Powrót do gry po dłuższej przerwie spowodowanej zerwaniem ścięgna Achillesa nie był szczególnie łatwy dla gwiazdy Boston Celtics, Jaysona Tatuma.
Od czasu powrotu Tatum rozegrał dla Celtics osiem meczów i choć zdarzały się pewne przebłyski, nie wyglądał jeszcze jak zawodnik, który w każdym z ostatnich czterech sezonów zajmował miejsca w pierwszej szóstce w głosowaniu na MVP.
Statystyki Tatuma – łącznie z liczbą minut na mecz – są generalnie niższe, czego można się było spodziewać, ale sześciokrotny zawodnik All-Star stara się zrównoważyć cierpliwość z pragnieniem powrotu do dawnego siebie.
– To znaczy, nie wiem, jak to się dzieje [expletive] miało być. To znaczy, jest ciężko. W tej chwili starasz się o tym nie myśleć, chcesz po prostu być Jaysonem Tatumem i znów poczuć się sobą” – powiedziała Tatum za pośrednictwem Boston Globe.
„Nie jestem Supermanem, więc oczywiście zajmie to trochę czasu. Myślę, iż następnego dnia będę mógł dać sobie trochę więcej łaski w pewnych sprawach, ale w tej chwili, to znaczy, jest to frustrujące. „
W tym momencie Tatum wciąż próbuje nabrać rozpędu i zebrać dobre momenty.
„To znaczy, minęło dużo czasu. Minęło dużo czasu, zanim mogłem strzelać do koszykówki i zanim mogłem chodzić. Więc po prostu starałem się pozbyć rdzy mecz po meczu” – powiedział Tatum. „Z meczu na mecz znajduję świetne zrywy i momenty i, wiesz, po prostu staram się połączyć ich więcej”.
W tej chwili najważniejsza powinna być cierpliwość Tatuma. Oczywiście chce wrócić do pełnej formy, jednak istniały wątpliwości, czy w ogóle będzie mógł grać w tym sezonie, a po poważnej kontuzji ścięgna Achillesa być może zacznie czuć się i wyglądać tak jak dawniej dopiero w przyszłym sezonie.
W międzyczasie jednak może przez cały czas odgrywać kluczową rolę w drużynie Celtics, która ma realną szansę na wyjście z Konferencji Wschodniej. Poza tym do rozgrywek posezonowych pozostał jeszcze prawie miesiąc, a Tatum może w tym czasie poczynić znaczne postępy.
Więcej wiadomości z NBA:

1 tydzień temu













