Fot. Paweł JerzmanowskiKilka godzin przed meczem w Sztokholmie wiadomo już, jak prawdopodobnie będzie wyglądał skład reprezentacji Polski na finał barażowy ze Szwecją. Jan Urban szykuje trzy zmiany względem jedenastki, która pokonała Albanię — i przynajmniej jedna z nich może zaskoczyć.
Największą niespodzianką w porównaniu z czwartkowym meczem jest pojawienie się Karola Świderskiego w wyjściowym składzie. Napastnik wszedł z ławki w drugiej połowie meczu z Albanią, teraz ma zacząć od pierwszej minuty. Za plecami Lewandowskiego Urban postawi na duet Świderski–Kamiński. Filip Rózga, który niespodziewanie dostał szansę w półfinale, tym razem zaczyna na ławce.
Wróci za to Nicola Zalewski — pauzował z Albanią za kartki, teraz zajmie miejsce na lewym wahadle kosztem Michała Skórasia. Prawe wahadło pozostaje bez zmian — Matty Cash.
Wiśniewski ma zatrzymać Gyökeresa
Trzecia zmiana dotyczy obrony i ma konkretne uzasadnienie taktyczne. Tomasz Kędziora ustępuje miejsca Przemysławowi Wiśniewskiemu. Środkowy obrońca Widzewa jest szybszy i silniejszy fizycznie — a to właśnie te cechy mogą być najważniejsze w starciu z Viktorem Gyökeresem, który w półfinale z Ukrainą skompletował hat-tricka.
Reszta defensywy bez zmian: Bednarek i Kiwior u boku Wiśniewskiego, w bramce Grabara.
Przewidywany skład Polski na Szwecję
Grabara — Wiśniewski, Bednarek, Kiwior — Cash, Zieliński, Szymański, Zalewski — Kamiński, Świderski — Lewandowski.
Początek meczu Szwecja–Polska dziś o godz. 20:45. Zwycięzca jedzie na mundial — do grupy z Holandią, Japonią i Tunezją.

4 godzin temu















