Wiele mówi się o rozwoju Evana Mobleya lub jego braku w Cleveland Cavaliers. Mobley, będący trzecim wyborem w drafcie NBA na rok 2021, jest postrzegany jako facet o nieograniczonym potencjale. Wielu zawodowych skautingów oczekiwało od niego, iż będzie silnym napastnikiem o nastawieniu defensywnym, który może wyrosnąć na silnego napastnika/środka w ataku w stylu Tima Duncana. Ogromne oczekiwania, ale jak dotąd połowa z nich jest prawdą.
Mobley zdobył nagrodę Defensywnego Gracza Roku 2025 w wieku zaledwie 23 lat, ugruntowując przekonanie, iż jest już jednym z najlepszych defensywnych graczy w lidze. Chociaż jego atrybuty w defensywie nie budzą wątpliwości, jego atak jest w najlepszym razie przeciętny. W żadnym wypadku nie jest on ciężarem na boisku, ale wielu spodziewało się, iż będzie najlepszym zawodnikiem po obu stronach boiska w danej drużynie. W tej chwili Mobley przez cały czas potrzebuje zawodników w stylu Donovana Mitchella, którzy pomogą Cavs w płynnym funkcjonowaniu w ataku.
Więcej: Bleacher Reports stawia Donovana Mitchella w niesamowitym towarzystwie najlepszych zawodników wszechczasów NBA
Ze względu na jego słaby rozwój w ofensywie niektórzy zastanawiają się, czy kiedykolwiek stanie się ofensywnym graczem, na jakiego wielu liczyło. Ta niepewność sprawiła, iż zarówno fani, jak i eksperci zaczęli rozmawiać o tym, czy nadszedł czas, aby Cleveland odszedł od wielkiego sukcesu. Pomimo jego ofensywnych zachowań, wielu dyrektorów jest podekscytowanych możliwością wylądowania Mobleya, jeżeli będzie dostępny.
Jednym z tych nazwisk jest Milwaukee Bucks, który chciał, aby Mobley wrócił do jakiejkolwiek transakcji za swojego megagwiazdę, Giannisa Antetokounmpo. Cavs nie zdecydowali się jeszcze na taki ruch i rzucili kostką, mając w większości nienaruszony skład. Mamy nadzieję, iż Cavaliers z Mobleyem, Mitchellem, Jarrettem Allenem, Jaylonem Tysonem, Samem Merrillem, Maxem Strusem i Jamesem Hardenem będą wystarczająco dobrzy, aby zdobyć tytuł NBA w 2026 roku.
Taki jest cel, ale biorąc pod uwagę, iż Mitchell i Harden wahają się co do powrotu do Cleveland, gdyby Cavs osiągnęli najniższy poziom w play-offach, klub być może będzie musiał dokonać ogromnego ruchu. Nie tylko po to, by zatrzymać Hardena i Mitchella w Cleveland, ale także po to, by dodać kolejny element, a mianowicie LeBrona Jamesa. Cavs to podobno drużyna znajdująca się na krótkiej liście Jamesa, dla której warto grać w okresie 2026–2027. Jest to ruch, na który wielu ma nadzieję, gdy James zakończy karierę. Jest to również ruch, który może się nie wydarzyć, jeżeli Cavs odpadną wcześniej z play-offów.
Jeśli zostaną odrzuceni wcześniej lub poczują się zawstydzeni w finałach Konferencji Wschodniej lub finałach NBA, Cavs będą musieli ponownie ocenić swoją najbliższą przyszłość. Transakcja polegająca na wyrzuceniu Antetokounmpo z Bucks może być ich najlepszą drogą do zatrzymania zarówno Hardena, jak i Mitchella, mając jednocześnie nadzieję na pozyskanie Jamesa w przyszłości. Oznaczałoby to jednak rezygnację z Mobleya, co może pokrzyżować długoterminowe plany Cavaliers dotyczące rywalizacji.
Jeśli Cavs będą wyglądać okropnie po sezonie, ale Mobley będzie dominował, to nie można zakładać, jak poradzą sobie w okresie pozasezonowym. Niezależnie od tego wydaje się mało prawdopodobne, aby zespół ten pozostał nienaruszony, jeżeli Cavaliers zostaną w jakikolwiek sposób upokorzeni w play-offach NBA w 2026 roku. Niezależnie od tego, kto zostanie wyrzucony z boiska w ramach potencjalnej wymiany.
Więcej wiadomości z NBA:

2 tygodni temu














