„Jestem dumny z reprezentowania Lecha” – Mikael Ishak o przyszłości i Lidze Europy

kkslech.com 1 tydzień temu

Pierwsza część rundy jesiennej już za nami. Lech Poznań jest na 3. miejscu w ligowej tabeli, a już po przerwie na kadrę czeka Kolejorza najbardziej intensywny okres w jego historii. Przed nadchodzącym, kluczowym miesiącem wypowiedział się Mikael Ishak. Kapitan Mistrza Polski odpowiedział na bieżące tematy.

Reklama



Mikael Ishak (napastnik Lecha):

Wielu szwedzkich piłkarzy trafia do Premier League i Ligi Mistrzów. Dla ciebie to normalna sytuacja, więc na pewno bardzo dobrze znasz tę ligę.

– Tak, bo my, Skandynawowie, dorastaliśmy z Premier League, ponieważ stacje telewizyjne zawsze ją pokazują. Dlatego dla nas, kiedy dorastaliśmy, gra w Premier League zawsze była marzeniem. To, iż możemy zmierzyć się z dwiema z tych drużyn będzie bardzo fajnym doświadczeniem. Nie wiem, czy to normalne, ale najlepsi piłkarze ostatecznie trafiają do Premier League.

A co do Ligi Europy, ile punktów Lecha uznałbyś za satysfakcjonujące dla ciebie?

– Wiemy, iż musimy być pokorni i rozsądni. Mamy bardzo silną grupę i musimy podchodzić do tego mecz po meczu. Oczywiście naszym celem nie jest tylko zagrać, dobrze się bawić i wrócić do domu. Chcemy walczyć i chcemy przejść dalej.

Gdzie chciałbyś zakończyć swoją karierę piłkarską?

– Wszyscy wiedzą, iż jestem tu bardzo szczęśliwy, a moja rodzina czuje się tu bardzo dobrze. Nie ma powodu, żebym coś zmieniał, ale oczywiście mogę po prostu grać i cieszyć się czasem spędzonym tutaj, a w końcu jestem pewien, iż klub porozmawia ze mną o przyszłości. jeżeli obie strony się na to zgodzą, myślę, iż obie będą zadowolone. Jestem bardzo szczęśliwy i dumny, iż reprezentuję ten klub.

Twoje dzieci muszą mieć mnóstwo przyjaciół między innymi z Polski.

– Tak, mają. Chodzą też do akademii Lecha oraz do szkoły. Moja żona też dobrze się tu czuje. Wszyscy już wiedzą, co myślę o tym klubie, a czas pokaże, jak będzie wyglądała przyszłość. Miejmy nadzieję, iż za kilka tygodni lub miesięcy.



Ostatni raz grałeś w Lidze Europy sześć lat temu. Zostałeś królem strzelców. Jak bardzo zmieniłeś się ty i Lech od tamtego czasu? To było sześć lat temu. Klub zdobył trzy tytuły mistrzowskie, dwukrotnie grał w Lidze Konferencji Europy. Jak bardzo zmieniłeś się ty i klub od tamtego czasu?

– Bardzo się zmienił. Ostatnim razem, kiedy graliśmy w Lidze Europy, powiedziałbym, iż byliśmy „nieprzygotowani”. To nie może dobre słowo, ale nie byliśmy tak dojrzali jak teraz. Obecnie, jeżeli spojrzeć na teraźniejszość, mamy silniejszy skład, mamy większe doświadczenie w rozgrywkach europejskich. Mam nadzieję, iż te dwie rzeczy nam pomogą. Zmieniliśmy się diametralnie jako klub. Staliśmy się znacznie lepsi niż sześć lat temu. Cały czas podejmowaliśmy kroki, aby to poprawić, a rezultatem są rzeczy, o których wspomniałeś – trzy mistrzostwa, Superpuchar – to kolejne kroki w kierunku ciągłego doskonalenia się. Jesteśmy lepsi niż sześć lat temu.

Masz szansę na rewanż z Benfiką po tym, jak ostatni mecz zakończył się dla nich wynikiem 4:0. Jakiego rodzaju meczów najbardziej się spodziewasz? Bo dużo mówimy o drużynach z Premier League. Przyjeżdża tu Bayer Leverkusen. Którego meczu oczekujesz najbardziej?

– jeżeli chodzi o mnie, to jak już wcześniej wspomniałem, moim marzeniem zawsze było zmierzyć się z drużynami z Premier League, więc to będzie super. Ale oczywiście, jeżeli spojrzeć na rangę klubu, Benfica i Leverkusen to nie są drużyny z Ligi Europy. zwykle grają w Lidze Mistrzów, to są prawdziwi giganci. Miło będzie zagrać przeciwko wszystkim. Sześć lat temu była pandemia COVID-19, więc stadiony były puste, a teraz będziemy mogli świętować mecze z tymi drużynami razem z naszymi kibicami – to będzie naprawdę miłe.

Warto zauważyć, iż rozmawiamy z piłkarzem, który jest najlepszym strzelcem wśród polskich klubów w Europie. Czy z tego powodu czekasz na czwartki z wyjątkowymi emocjami?

– Tak, to coś, o czym oczywiście nigdy nie śniłem, kiedy tu przyjechałem. To niesamowite uczucie. Dobrze się czuję w rozgrywkach europejskich.

Jak wygląda twoja forma po kontuzji? Czy forma fizyczna jest taka sama jak przed kontuzją?

– Po kontuzji zawsze potrzeba czasu, żeby wrócić do gry. Kiedy jesteś kontuzjowany, podczas rehabilitacji musisz odzyskać formę. Zawsze to powtarzam. Mój uraz nie był poważny, więc potrzebuję około dwóch-trzech tygodni, aby wrócić na pełne obroty. Byłem zadowolony z czasu, jaki spędziłem na boisku w meczu z Górnikiem. Mam nadzieję, iż wtedy będę już w pełni sprawny fizycznie.

Wszyscy wiemy, iż celem Lecha Poznań jest zakwalifikowanie się do pierwszej 24, a może choćby do pierwszej ósemki, jeżeli będziemy mieli szczęście. Kiedy zobaczyliśmy losowanie, od razu można było zauważyć, iż pod koniec czekają was arcyważne starcia, które zadecydują o waszym losie. Czy uważasz, iż będą takie mecze, gdzie będziecie faworytami bardziej niż totalnymi outsiderami? W starciach z Torreense oraz OFI Kretą duża grupa ludzi upatruje was jako potencjalnych zwycięzców tych potyczek. Z Ferencvárosem gracie u siebie. Czy uważasz, iż te mecze mogą okazać się najważniejsze w rozgrywkach?



– Oczywiście łatwiej jest grać przeciwko tym drużynom niż przeciwko gigantom, ale to nie znaczy, iż wszystkie mecze są łatwe. Oni nie znaleźli się tam bez powodu. Dokładnie tak samo jak my jesteśmy w Lidze Europy nie bez powodu, bo jesteśmy dobrą drużyną. W Lidze Konferencji są mecze, w których musimy wygrać. W Lidze Europy jest inaczej. Każdy zespół ma swoje atuty. Weźmy na przykład Sabah – to drużyna, o której wielu myślało, iż nie da rady, a oni dotarli aż tutaj, ponieważ nie znaliśmy ich zbyt dobrze. Będzie bardzo trudno. To właśnie dlatego tak bardzo cieszymy się, iż gramy w Lidze Europy, każdy mecz będzie miał ogromne znaczenie. Do każdego spotkania musimy podchodzić osobno, aby zbierać punkty, a na koniec, miejmy nadzieję, przejść do następnej rundy.

Chciałem też zapytać o pierwszą część sezonu, bo mamy za sobą 14 meczów, przed nami jeszcze dwa, a potem dłuższa przerwa na mecze reprezentacyjne. Czy wy czekacie na tę przerwę reprezentacyjną po tak intensywnym początku sezonu? Bo jak dotąd było dobrze, ale no cóż, 16 meczów w tak krótkim czasie musi być wyczerpujące, prawda?

– Tak. To dobrze mieć małą przerwę, aby nabrać nowej energii. Chcemy jak najlepiej zakończyć ten okres. Początek rundy to duże obciążenie dla organizmu. Nie tylko mecze, ale również podróże.

Jak będziecie spędzali czas wolny w trakcie przerwy na kadrę?

– Teraz właśnie dyskutujemy, jak to zorganizujemy, bo nasze dzieci mają szkołę, a moja żona pracuje, więc zaproponowała mi, żebym wyjechał na kilka dni, żeby się zrelaksować, co oczywiście doceniam, ale nie wiem, czy to zrobię, czy nie. jeżeli nie, to będę w domu z rodziną, a gdybym się wybrał, to jeszcze nie zdecydowałem, gdzie spróbuję się wyciszyć.

Autor: Filip Miller





Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

Idź do oryginalnego materiału