Dla większości fanów sezon 2025/26 miał być czasem przerwy dla Boston Celtics. Nie mieli kluczowych zawodników, takich jak Kristaps Porzingis, Jrue Holiday, a choćby pozbyli się Anfernee Simons w ostatecznym terminie wymiany. Jednak trener Joe Mazzulla chciał konkurować i sprawił, iż Jaylen Brown wyskoczył, a także otoczył go nowymi talentami. Teraz walczą o 19. sztandar i właśnie odzyskali Jaysona Tatuma. Wszystko to wydaje się być materiałem na Trenera Roku NBA, ale nagroda nie była mu obojętna.
Mazzulla z Celtics nazwał tytuł Trenera Roku NBA „głupim”
Dla głównego trenera Celtics nie jest to żadna nowość. Rzucił przezabawne jednowierszówki, aby pokazać mediom swoje prawdziwe oblicze. W pewnym momencie miał choćby bardzo psychotyczne pomysły, które mogły konkurować tylko z takimi facetami jak Patrick Bateman z American Psycho i Hannibal Lecter z Silence of the Lambs. Gracze tacy jak Brown, Tatum, Payton Pritchard i Derrick White również są do tego bardzo przyzwyczajeni.
Zapytany o możliwość zdobycia nagrody Trenera Roku NBA, Mazzulla nie omieszkał odpowiedzieć bzdurami. Uznał ten zaszczyt za niepotrzebny i nie próbuje wygrywać meczów, aby go zdobyć, via Jay’a Kinga z The Athletic.
„Nie potrzebuję tej nagrody. Myślę, iż to głupia nagroda. Nie powinni jej dostawać. Chodzi tu bardziej o zawodników. Bardziej chodzi o pracę, jaką wkłada w to personel. To po prostu takie proste. Naprawdę nie chcę, żeby kiedykolwiek mnie o to pytano ani o tym rozmawiać. To po prostu głupie. A więc gracze grają. Tu chodzi o nich. Personel ciężko pracuje. Jestem wdzięczny, iż ich mam „, powiedział główny trener Celtics.
Mazzulla wykonał dla Celtics niesamowitą robotę. Boston może i osiąga najniższe w lidze tempo wynoszące 94,6, ale wszystko układa się na ich korzyść, gdy grają w koszykówkę własnej marki. Mają drugi najlepszy wynik ofensywny w lidze, który wynosi około 120,3. Szalony jest także ich wskaźnik defensywy wynoszący 112,6, co plasuje ich na czwartym miejscu w lidze.
Dokonanie tego wszystkiego bez partnera startowego All-NBA u boku Browna robi wrażenie. Imponujący jest fakt, iż dobrze zintegrował Tatuma z systemem po niecałych 10 miesiącach rekonwalescencji. Mazzulla nie chce dla siebie tytułu Trenera Roku NBA, chce go dla wszystkich członka sztabu, który go otacza.
„To dobre, małe potwierdzenie, iż przez cały czas stara się stawać coraz lepszym. To więc uznanie dla pracy, którą włożył, jego zespołowi, iż każdemu, kto pomógł mu wrócić do tego, gdzie jest teraz i co robi. A więc dobra, mała afirmacja i możemy być coraz lepsi” – powiedział
Celtics są na dobrej drodze do zdobycia Banner 19. Mazzulli może się to podobać lub nie, ale dzięki swoim umiejętnościom trenerskim są tak blisko kolejnego trofeum Larry’ego O’Briena.

4 dni temu
















