Josh Kerr pobił rekord świata na milę na Diamentowej Lidze w Londynie

15 godzin temu

Brytyjczyk Josh Kerr przeszedł do historii lekkoatletyki. Podczas mityngu Diamentowej Ligi w Londynie pobił liczący 27 lat rekord świata na milę. W zawodach na Stadionie Olimpijskim wystąpiły także reprezentantki Polski. Natalia Bukowiecka zajęła piąte miejsce w biegu na 400 m, a Maria Żodzik była czwarta w konkursie skoku wzwyż.

Kerr od miesięcy zapowiadał próbę ataku na rekord świata. Brytyjczyk nazwał swój projekt „Project 222” – od liczby sekund, w jakiej chciał pokonać dystans jednej mili. Swój cel zrealizował w sobotę podczas Novuna London Athletics Meet, jedenastych w tym sezonie zawodów w cyklu Wanda Diamond League.

Mistrz świata na 1500 m z 2023 roku, dwukrotny medalista olimpijski i dwukrotny halowy mistrz świata został pierwszym zawodnikiem w historii, który złamał granicę 3:43 na milę. Kerr poprawił o 0,47 sekundy rekord Marokańczyka Hichama El Guerrouja (3:43.13) ustanowiony w 1999 roku w Rzymie.

Kerra droga po rekord

Brytyjczyk rozpoczął bieg w tempie rekordu świata. Prowadzili jego partnerzy treningowi Amerykanin Brannon Kidder i Słoweniec Žan Rudolf. Pierwsze 400 metrów Kidder pokonał w 54.75, a Kerr kilka kroków za nim miał 55.3. Na półmetku zegar wskazywał 1:51.1. Po zejściu pacemakerów Kerr przejął prowadzenie i na 1200 metrów zameldował się z czasem 2:46.39, przy ogromnym dopingu ponad 60 tysięcy kibiców zgromadzonych na londyńskim stadionie.

Na 1500 metrów Brytyjczyk miał 3:27.62, to szybciej niż jego własny rekord kraju na tym dystansie. Ostatnie okrążenie było walką z ogromnym zmęczeniem, ale Kerr utrzymał tempo i finiszował z historycznym wynikiem 3:42.66.

– To było przytłaczające. Wokół tego biegu było bardzo dużo oczekiwań i szumu. Jestem otoczony wspaniałymi ludźmi, dlatego cały czas wykonywałem swoją pracę i wiedziałem, iż stać mnie na wynik 3:42. Pod koniec mogłem stracić wszystko, ale udało mi się dotrzeć do mety – relacjonował Josh Kerr po biegu.

Brytyjczyk podkreślał, iż takie osiągnięcie nie byłoby możliwe, gdyby nie wielomiesięczna praca całego zespołu.

– Czułem się, jakbym miał wokół siebie kuchnię pełną najlepszych szefów kuchni. Wszyscy zastanawiają się: „Co chcemy przygotować?”. A ja wiedziałem, jakie danie chcę stworzyć – rekord świata. Więc zabraliśmy się do pracy i zrobiliśmy to. Ostatnie okrążenie było niesamowite. Przez ostatnie 110 metrów nie słyszałem już kompletnie nic – podsumował Kerr.

Za pobicie rekordu świata Brytyjczyk zainkasował 50 tysięcy dolarów.

Drugie miejsce w biegu na milę zajął Amerykanin Yared Nuguse (3:45.69), a trzeci był Brytyjczyk Jake Heyward, który ustanowił rekord życiowy 3:46.73.

Bukowiecka piąta na 400 metrów

W biegu na 400 metrów kobiet wystąpiła Natalia Bukowiecka, która z Londynem ma wiele pięknych wspomnień. W 2024 roku właśnie tutaj z wynikiem 48.90 ustanowiła rekord Polski na 400 metrów. Wszystko wskazuje na to, iż podopieczna Marka Rożeja nie jest choćby bliska tak znakomitej dyspozycji, bowiem od kilku mityngów nie może pokonać bariery 50 sekund.

Nie inaczej było dzisiaj. Polka wpadła na metę z czasem 50.10 i wyrównała tym samym swój najlepszy wynik w sezonie.

fot. Marta Gorczynska for Diamond League AG

Zwyciężyła mistrzyni olimpijska Marileidy Paulino z Dominikany, która triumfowała wynikiem 48.97. Drugie miejsce zajęła Norweżka Henriette Jæger z rekord kraju 49.15. Staje się mocną faworytką do podium na nadchodzących mistrzostwach Europy w Birmingham.

– Wiele słyszałam o Stadionie Olimpijskim w Londynie i o tym, iż jest to szybka bieżnia, dlatego bardzo cieszyłam się na start tutaj. Wspaniale jest ustanowić rekord życiowy. Myślę, iż sam bieg był dobry. Nie miałam jeszcze okazji dokładnie go przeanalizować, ale wydaje mi się, iż pierwsze 20 metrów pokonałam zbyt wolno. Później było już lepiej. Jestem przekonana, iż stać mnie jeszcze na więcej – skomentowała swój start Norweżka.

Trzecia była Jamajka Stacey Ann Williams (49.52).

Żodzik czwarta w skoku wzwyż

Maria Żodzik zajęła czwarte miejsce w konkursie skoku wzwyż. Polka uzyskała w drugiej próbie 1.96 m, a o kolejności zdecydowała liczba strąceń na tej wysokości.

Zwyciężyła Nicola Olyslagers, która razem z Ukrainką Jarosławą Mahuczich pokonała 2.01 m. To najlepszy wynik na świecie w tym roku na stadionie. Australijka wygrała dzięki lepszej serii prób.

fot. Marta Gorczynska for Diamond League AG

Trzecia była jej rodaczka Eleanor Patterson (1.96 m), a Żodzik uplasowała się tuż za podium.

Warholm i Alfred najszybsi

Norweg Karsten Warholm pewnie wygrał bieg na 400 m przez płotki z najlepszym tegorocznym wynikiem na świecie (46.61), i poprawił własny rekord mityngu. Wyprzedził Niemca Emila Agyekuma, który z czasem 47.45 pobił rekord kraju. Trzeci finiszował Abderrahman Samba z Kataru (48.10).

– To było niesamowite, dokładnie tego chciałem. Oczywiście zawsze chce się biegać szybciej, ale to dla mnie bardzo dobry początek. Wchodzimy w drugą część sezonu, czuję się mocny, dlatego jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego biegu. Każdy start w Londynie przywołuje wspomnienia z 2017 roku. Może brzmi to jak banał, ale ten stadion ma dla mnie wyjątkowe znaczenie. To wspaniałe miejsce i ogromna przyjemność tu rywalizować – mówił Karsten Warholm.

fot. Dan Vernon for Diamond League AG

W biegu na 200 m kobiet triumfowała mistrzyni olimpijska na 100 m Julien Alfred z Wyspy Świętej Łucji, która pokonała mistrzynię olimpijską na 200 m Gabby Thomas z USA. Alfred uzyskała 21.66, a Thomas 21.81. Trzecia, ze sporą stratą do liderek była Bahamka Shaunae Miller-Uibo (22.24).

– Jestem szczęśliwa, iż znów wygrałam. Jestem zdrowa, więc w tym momencie naprawdę nie mogłabym być bardziej zadowolona. Czuję się bardzo dobrze zarówno pod względem psychicznym, jak i fizycznym. Nie będę kłamać, nie miałam dziś ochoty startować, ale mój trener powiedział: „To nasz ostatni bieg na jakiś czas, możemy potem wrócić do domu i pojechać na Saint Lucia”. Jestem tutaj, zrobiłam swoje i wygrałam, więc bardzo się cieszę z tego, jak wszystko potoczyło się dzisiaj – podsumowała swój start Alfred.

Tharp wciąż zadziwia, Ajayi ma szybkość, ale nie ma klasy

Świetną formę potwierdził także Amerykanin Ja’Kobe Tharp. Rekordzista świata na 110 m przez płotki jako pierwszy zawodnik w historii przebiegł ten dystans poniżej 13 sekund w pięciu kolejnych startach.

W Londynie Tharp wygrał z rekordem mityngu, który od dzisiaj wynosi 12.89. Wyprzedził Kendry Menendeza z Kuby (13.01) i swojego rodaka Treya Cunninghama (13.12).

fot. Dan Vernon for Diamond League AG

Nigeryjczyk Kayinsola Ajayi kontynuuje serię zwycięstw na 100 metrów i w stolicy Wielkiej Brytanii odniósł dziewiąty z rzędu tryumf na tym dystansie. Wpadł na metę z wynikiem 9.87 i o trzy setne sekundy wyprzedził mistrza świata Oblique’a Seville’a z Jamajki. Wyrównał rekord kraju. Przy okazji z Nigeryjczyka wyszło chamstwo, bo na ostatnich metrach coś zaczął krzyczeć do wielkiego rywala, a po biegu nie podał mu ręki.

Trzecie miejsce zajął Brytyjczyk Romell Glave, który ustanowił rekord życiowy (9.97). Taki sam czas uzyskał reprezentant Kamerunu Emmanuel Eseme, który zakończył zawody na czwartej pozycji.

Mieszane emocje Hodgkinson

W biegu na 800 m kobiet światła w technologii wavelight zostały ustawione na 1:54.00. Faworytka gospodarzy mistrzyni olimpijska Keely Hodgkinson miała chrapkę pobiec choćby poniżej tej granicy. Chciała bez wątpienia dołączyć do Szwajcarki Audrey Werro, która pod koniec czerwca w Paryżu uzyskała wynik 1:53.80. Obie zawodniczki celują w rekord świata, który od 1983 roku wynosi 1:53.28.

Z mocarstwowych planów jednak nic nie wyszło, bo tempo biegu było zdecydowanie za wolne. Hodgkinson wygrała swój pierwszy mityng w tym sezonie, ale wynik na mecie 1.56.21 nie zachwycił publiczności.

fot. Dan Vernon for Diamond League AG

– Dziś towarzyszą mi mieszane emocje. Chcę skupić się na pozytywach, bo ostatnie tygodnie były dla mnie trudne. Nie wszystko zawsze układa się zgodnie z planem, ale jestem dumna z tego, jak sobie z tym poradziłam. Jedynym powodem, dla którego wystartowałam dzisiaj, była chęć rywalizacji przed własną publicznością. Cieszę się, iż mam ten bieg za sobą i teraz mogę skupić się na mistrzostwach Europy – powiedziała Keely Hodgkinson.

Za plecami Brytyjki trzymała się Holenderka Femke Broeders-Bol, która wpadła na metę druga z wynikiem 1:56.46. Trzecia była Etiopka Tsige Duguma (1:56.92).

Wanyonyi poza podium

W rywalizacji mężczyzn na tym samym dystansie doszło do niespodzianki. Przed startem Kenijczyk Emmauel Wanyonyi marzył o powtórzeniu wyczynu Kenijczyka Davida Rudishy, który w 2012 roku właśnie w Londynie ustanowił aktualny rekord świata (1:40.91). Przebieg zmagań jednak pokazał, iż w końcówce to inni zawodnicy wystąpili w rolach głównych.

fot. Dan Vernon for Diamond League AG

Zachwycił Amerykanin Brandon Miller, który z wynikiem 1:42.19 wygrał drugi mityng Diamentowej Ligi w tym sezonie, a na mecie cieszył się z rekordu życiowego, lepszego od poprzedniego niemal o sekundę.

– Rywalizowałem z najlepszymi z najlepszych, więc możliwość startu przeciwko takim zawodnikom i zwycięstwo nad nimi to dla mnie ogromne wyróżnienie. Jestem za to bardzo wdzięczny. Wrócę teraz do Nowego Jorku, gdzie wystartuję w mistrzostwach USA, a później być może znów przyjadę do Europy, żeby sprawdzić się w kilku kolejnych zawodach – zapowiedział zwycięzca biegu.

Na ostatniej prostej Miller odstawił Wanyonyi’ego o dobre 30-40 metrów. Słabnącego Kenijczyka wyprzedził wiecznie młody Irlandczyk Mark English (1:42.97), a trzeci był Max Burgin (1:43.30).

Benjamin coraz szybszy bez płotków

W biegu na 400 metrów mężczyzn zwyciężył Amerykanin Rai Benjamin. Mistrz świata na dystansie jednego okrążenia przez płotki ustanowił rekord życiowy wynikiem 44.05. Benjamin wyprzedził gospodarza Matthew Hudsona-Smitha. Brytyjczyk uzyskał 44.18, a trzeci Amerykanin Jacory Patterson 44.25.

fot. Dan Vernon for Diamond League AG

W biegu na 3000 metrów kobiet zwyciężyła Australijka Jessica Hull. Wicemistrzyni olimpijska na 1500 m przez większość dystansu pozostawała w grupie, a decydujący atak przeprowadziła na ostatnich 200 metrach. Hull wygrała wynikiem 8:24.69. Drugie miejsce zajęła jej rodaczka Rose Davies, która ustanowiła rekord życiowy 8:25.38.

Kolejne trzy zawodniczki również poprawiły życiówki: Irlandka Sarah Healy (8:25.63), Brytyjka Hannah Nuttall (8:26.48) oraz Etiopka Fantaye Belayneh (8:26.98).

Konkurencje techniczne

Amerykanka Cierra Jackson ustanowiła rekord Diamentowej Ligi w rzucie dyskiem kobiet. Zawodniczka, która przed ostatnią kolejką była trzecia, w decydującej próbie posłała dysk na odległość 71.72 m. Poprawiła rekord życiowy o niemal cztery metry i pobiła o 34 centymetry rekord cyklu należący wcześniej do Chorwatki Sandry Elkasević, ustanowiony w 2018 roku w Dosze.

fot.Dan Vernon for Diamond League AG

Jackson niespodziewanie wyrwała zwycięstwo z rąk faworyzowanej rodaczki Valarie Sion, która zaliczyła odległość 68.39 m. Trzecia była Holenderka Jorinde van Klinken (67.99 m).

W konkursie skoku w dal kobiet zwyciężyła Niemka Malaika Mihambo. Dwukrotna mistrzyni świata po czterech nieudanych próbach pozostawała bez rezultatu, ale w piątej kolejce oddała zwycięski skok na odległość 7.05 m. Drugie miejsce zajęła Amerykanka Claire Bryant (6.94 m.)

Konkurs skoku o tyczce zakończył się niespodziewanie dla kibiców rekordzisty świata Armanda „Mondo” Duplantisa. Amerykanin Sam Kendricks, Szwed Duplantis, Australijczyk Kurtis Marschall oraz Grek Emmanouil Karalis pokonali wysokość 5.95 m. Zwycięstwo przypadło jednak Kendricksowi, który zaliczał wcześniejsze wysokości w mniejszej liczbie prób.

Duplantis po jednej nieudanej próbie na 5.85 m zdecydował się pominąć kolejne podejścia i od razu zaatakować 5.95 m, które pokonał za pierwszym razem. Później, po problemach z lewym udem, wycofał się z konkursu. Tym samym rekord mityngu wynoszący 6.04 m Francuza Renaud Lavillenie pozostał nietknięty.

To nie był mój najlepszy dzień. Muszę wrócić, przeanalizować sytuację i być może zrobić badania. Przepraszam kibiców, iż nie mogłem zaprezentować lepszego występu – powiedział Szwed.

Odnotujmy, iż po Diamentowej Lidze w Sztokholmie był to już drugi w tym sezonie mityng bez zwycięstwa Duplantisa.

red

fot. w nagłówku Dan Vernon for Diamond League AG

Idź do oryginalnego materiału