Katastrofa Toyoty w Rajdzie Safari. Katsuta niespodziewanym liderem

rallyandrace.pl 7 godzin temu
Zdjęcie: Katastrofa Toyoty w Rajdzie Safari. Katsuta niespodziewanym liderem


Sobotni poranek Rajdu Safari całkowicie odmienił układ rywalizacji. Dotychczasowy lider Oliver Solberg oraz drugi w klasyfikacji Sébastien Ogier wycofali się z rajdu na dojazdówce do serwisu w połowie etapu. W efekcie prowadzenie w zawodach objął Takamoto Katsuta.

Obaj kierowcy Toyoty ukończyli jeszcze wymagający odcinek Sleeping Warrior, kończący poranną pętlę sobotniego etapu. Problemy pojawiły się jednak podczas dojazdu do serwisu w Naivashy. W samochodzie Solberga wystąpiły usterki elektryczne oraz problemy z układem przeniesienia napędu, które uniemożliwiły kontynuowanie jazdy. Z kolei Ogier musiał zatrzymać się z powodu awarii alternatora.

To jednak nie był koniec problemów japońskiego zespołu. Już wcześniej Toyota straciła kolejną załogę walczącą o czołowe pozycje. Lider mistrzostw świata Elfyn Evans zatrzymał się na odcinku Sleeping Warrior z powodu uszkodzenia prawego tylnego zawieszenia, gdy zajmował drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.

W ciągu zaledwie jednego odcinka i dojazdu do serwisu Toyota straciła więc potrójne prowadzenie w rajdzie.

Warunki na oesie Sleeping Warrior były wyjątkowo trudne. Trasa była bardzo błotnista, a Solberg kończył odcinek praktycznie „na ślepo”, ponieważ w jego samochodzie skończył się płyn do spryskiwaczy. Z kolei Ogier był najszybszy na tej próbie i znacząco zmniejszył stratę do lidera.

„Ostatni odcinek był bardzo błotnisty i trudny, a błoto dostało się w okolice silnika i uszkodziło alternatory w obu samochodach. U Olivera pojawił się też problem z przekładnią, a o kłopotach Elfyna już wiemy, więc to nie był dla nas najlepszy poranek” – powiedział zastępca szefa zespołu Toyota Gazoo Racing, Juha Kankkunen.

Fin przyznał, iż takie problemy w Kenii nie są niczym niezwykłym: „Byłem w Kenii wiele razy i takie sytuacje mnie nie zaskakują. Warunki są bardzo trudne. Woda nie jest najgorsza, ale twarde błoto przykleja się wszędzie i może powodować problemy. Dostaje się do alternatora, blokuje elementy i dochodzi do awarii”.

W tej sytuacji na prowadzenie w rajdzie awansował Takamoto Katsuta. Japończyk jechał rano bardzo ostrożnie, ponieważ wcześniej złapał kilka kapci i nie miał już zapasowych opon.

„Jest bardzo błotnisto i podstępnie, a my nie mamy zapasu, więc całkowicie zwolniłem. Lepiej pozostać w grze, bo po południu wszystko może się wydarzyć” – mówił Katsuta na mecie odcinka Sleeping Warrior.

Słowa Japończyka gwałtownie okazały się prorocze. Po porannej pętli Katsuta prowadzi w Rajdzie Safari z przewagą ponad minuty nad kierowcami Hyundaia – Thierrym Neuville’em i Adrienem Fourmaux. Polska załoga Daniel Chwist/Kamil Heller awansowała na czwarte miejsce w WRC2 Challenger.

Przed załogami pozostaje jeszcze popołudniowa część sobotniego etapu, która w tak nieprzewidywalnych warunkach może przynieść kolejne zwroty akcji.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału