
Maciej Kawulski przerywa milczenie po wypowiedziach Martina Lewandowskiego. Chodzi o wizerunek ich dziecka, czyli rzecz jasna federacji KSW.
KSW w ostatnich miesiącach nie zwalnia tempa i konsekwentnie stara się utrzymać pozycję największej organizacji MMA w Europie. Oczywiście chociażby czesko-słowacki OKTAGON stara się odebrać koronę polskiej organizacji, jednakże na tę chwilę – może nie pod kątem sprzedażowym, co sportowym – federacja Martina Lewandowskiego oraz Macieja Kawulskiego raczej jest pewniakiem w kontekście najwyższego stopnia podium.
Końcówka minionego roku to intensywny okres, w którym federacja postawiła zarówno na głośne gale, jak i istotne ruchy kadrowe. W ostatnim czasie kibice zobaczyli kilka numerowanych wydarzeń, które miały podkreślić sportowy charakter KSW. Gale organizowane w różnych miastach Polski – od dużych hal po mniejsze obiekty – pokazały, iż federacja przez cały czas stawia na obecność regionalną. Walki wieczoru często opierały się na mistrzowskich starciach lub pojedynkach zawodników ze ścisłej czołówki rankingów, co miało przyciągać fanów szukających rywalizacji na wysokim poziomie.
Równolegle KSW aktywnie działa na rynku transferowym. Organizacja przedłuża kontrakty z czołowymi zawodnikami, dbając o stabilność swoich dywizji, ale jednocześnie sięga po nowe nazwiska – zarówno z polskiej sceny, jak i z zagranicy. W ostatnich miesiącach głośno było o angażach młodych, perspektywicznych wojowników, którzy mają w przyszłości stanowić o sile federacji. Nie brakuje też powrotów znanych postaci, co pozwala budować narracje i podkręcać zainteresowanie galami.
ZOBACZ TAKŻE: Oficjalnie. Tyson Fury wraca z emerytury
Warto zauważyć, iż KSW coraz częściej musi reagować na rosnącą konkurencję, zwłaszcza ze strony gal freakowych, które przyciągają masową widownię. Odpowiedzią federacji w związku z tym nie jest jednak tylko i wyłącznie mocniejszy nacisk na sport oraz długofalowe budowanie gwiazd. Ostatnie poczynania pokazują, iż KSW stara się zachować balans między widowiskiem, a jakością sportową, licząc na lojalność fanów prawdziwego MMA. Stąd się właśnie wzięło starcie AJ’a z Piotrem Liskiem, które było typowo freak fightowym zestawieniem.
Zabieg ten rozpętał burzę, bowiem od dawna do niedawna jeden z właścicieli organizacji, Martin Lewandowski konsekwentnie zarzekał się, iż freak fighterów u niego nie zobaczymy. Co więcej, w ostatnich latach wbijał on szpilki w FAME, które z perspektywy czasu wywołują drwiny u niektórych internautów, patrząc na to, iż KSW nie pozostało konsekwentne w swojej antyfreakowej strategii.
Maciej Kawulski przerywa milczenie
Z reguły to Pan Lewandowski ostrzej się wypowiadał na temat hybrydowej organizacji FAME, a wypowiedzi Macieja Kawulskiego były bardziej stonowane. Jak jednak znany reżyser pochodzi do słów swojego partnera biznesowego z perspektywy czasu? Czy słowa Martina finalnie szkodziły Konfrontacji Sztuk Walki?
Z takim pytaniem zmierzył się on, goszcząc u Tomasza Matysiaka. Bohater walki wieczoru ostatniej gali FAME przeprowadził bowiem obszerny wywiad z szefem KSW.
ZOBACZ TAKŻE: Tom Hardy był blisko walki z zawodnikiem UFC. W grę wchodziły ogromne pieniądze
Poniżej odpowiedź pana Kawulskiego na przytoczone pytanie. Cała rozmowa dostępna jest na kanale „Szalony Podcast” w serwisie YouTube:
Nie chcę komentować. Każdy ma prawo do swojego punktu widzenia. Bardzo wielu ludzi, dziennikarzy, których szanuję, wypowiada się dużo ostrzej na ten temat.Mam wrażenie, iż nam, jako ludziom, którzy tworzą tą dyscyplinę, a nie tylko ją komentują, recenzują, pewnych rzeczy nie wypada. o ile z kimś walczysz, to tak naprawdę wtedy tworzysz przeciwnika, bo to jest plus i minus, a wydaje mi się, iż nie ma żadnej barykady, jesteśmy po prostu trochę w innych dyscyplinach i jest widz na jedno i na drugie i pewnie ta grupa gdzieś tam się pokrywa. Wydaje mi się, iż nie ma co używać mocnych słów. Trzeba robić swoje.
– oznjamił Maciej Kawulski w rozmowie z „Szalonym Reporterem”.
Niewątpliwie to nie jest pierwszy raz, gdy panowie nie są ze sobą w stu procentach zgodni. Niemniej jednak jest to naturalna sprawa i nie ma czego się w tym doszukiwać. Ciekawostką za to może być, iż Adam Josef, który ostatnio debiutował w KSW jest zdania, iż będzie to dłuższa współpraca. Co więcej, działacze organizacji podpisali kontrakt z Sylwestrem Wardęgą, co jasno pokazuje, iż dawne wypowiedzi Martina Lewandowskiego stosunkowo źle się zestarzały.

2 dni temu















