Czy podczas Grand Prix Japonii Aston Martin będzie w stanie przejechać dystans całego wyścigu? Według Fernando Alonso, raczej nie. Kiedy zatem jest na to szansa?
Aston Martin – przede wszystkim za sprawą wibracji silnika Hondy – nie ukończył jeszcze żadnego wyścigu w okresie 2026. Na 228 okrążeń w wyścigach, Fernando Alonso i Lance Stroll przejechali łącznie 105. Gorszy wynik (58) ma tylko McLaren, który zaliczył 3 DNS.
Ekipa z Silverstone, której bolid przygotowywał Adrian Newey, liczy na to, iż będzie w stanie jak najszybciej uporać się ze swoimi problemami technicznymi i zacząć pracować nad osiągami bolidu. Zbytnim optymistą w tej kwestii nie jest jednak Fernando Alonso.
Zapytany podczas Grand Prix Chin o to, kiedy Aston Martin będzie w stanie przejechać “normalny” weekend wyścigowy, Hiszpan odparł, iż trudno to przewidzieć.
“Nadal mamy zbyt wiele problemów, zbyt wiele niewiadomych, które pojawiają się z dnia na dzień – znikąd. Wygląda na to, iż nie jesteśmy jeszcze w stanie się z nimi uporać – dlatego tak trudno odpowiedzieć na to pytanie” – mówi Alonso.
“Ale naciskamy, mamy świetnych profesjonalistów i utalentowanych ludzi w zespole. Mam nadzieję, iż w ciągu kilku wyścigów będziemy w stanie zaliczyć normalny weekend, przynajmniej w aspekcie przejechanych okrażeń i ukończonych sesji” – dodaje Fernando.
Niestety, wieloletnie doświadczenie w Formule 1, każe Alonso myśleć, iż uporanie się z kwestiami awaryjności to jedno, ale potem pozostało kwestia wydajności auta i jego szybkości.
“Myślę, iż dojście do konkurencyjności zajmie jeszcze więcej czasu. Kiedy w końcu uporamy się z kwestiami niezawodności, będziemy daleko w tyle w zakresie mocy i wielu innych rzeczy. Musimy więc zrobić dwa duże kroki. Mam nadzieję, iż pierwszy z nich przyjdzie szybko” – mówi Alonso.
Na podstawie: racingnews365.com

3 godzin temu















