Kimi Antonelli – skazany na mistrzostwo?

1 tydzień temu

Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:2026_Chinese_GP_-_Mercedes_-_Kimi_Antonelli_-_Post_Race_Celebration.jpg Kimi Antonelli w wieku 19 lat został najmłodszym liderem mistrzostw świata w historii.

Jeszcze trzy lata temu niewielu fanów Formuły 1 wiedziało, kim jest Andrea Kimi Antonelli. 19-letni Włoch przeskoczył Formułę 3, spędził zaledwie rok w Formule 2, a następnie wskoczył do dominującej w latach 2014 – 2021 ekipy Mercedesa. Pomimo wzlotów i upadków w debiutanckim sezonie 2025, kwietniową przerwę spędził jako lider klasyfikacji generalnej i zważywszy na dominację swojego zespołu, jest wskazywany jako kandydat do tytułu mistrza świata.

Mało brakowało, a zostałby… piłkarzem. Przynajmniej taka była wola jego ojca, jednak od dzieciństwa Kimi wykazywał znacznie większe zainteresowanie motoryzacją. Ściganie w kartingu rozpoczął już w wieku siedmiu lat, tworząc niesamowitą historię na miarę samego Maxa Verstappena. Porównania do tego spektakularnego kierowcy nasuwają się nie bez powodu – Włoch równie gwałtownie przeskoczył kolejne szczeble i dostał się do królowej motorsportu, szturmem osiągając kolejne sukcesy.

Złote dziecko Mercedesa

Kolejne mistrzostwa w kartingowej karierze Kimiego przyciągnęły uwagę samego Toto Wolffa. Szef Mercedesa zainteresował się utalentowanym 12-latkiem i podpisał z nim pierwszy kontrakt w 2018 roku. Tym razem to on miał wygrać wyścig o generacyjny talent – powszechnie znana jest historia o tym, jak wypuścił z rąk Verstappena, uznając go za zbyt młodego. W kartingu Kimi zgarniał tytuł za tytułem pod szyldem akademii Nico Rosberga. W 2019 zdobył ich aż pięć, a rok później zaczął starty w seniorskich seriach kartingowych. Już w swoim debiutanckim sezonie sięgnął po trzy tytuły i został okrzyknięty „rookie of the year”. Pobił także rekord Verstappena, stając się najmłodszym kartingowym mistrzem świata FIA. W kolejnym roku wskoczył do ostatniej klasy kartingowej (nazywanej Formułą 1 kartingu) i obronił europejski tytuł, wygrywając pięć z ośmiu wyścigów.

Naturalnym ruchem była przesiadka do bolidów jednomiejscowych. Jeszcze w 2021 roku, zaraz po swoich 15. urodzinach, zadebiutował we włoskiej Formule 4 w barwach Prema Racing, gdzie zajął m.in. drugie miejsce na domowym torze w Monzie. W 2022 roku całkowicie zdominował tę serię, zdobywając rekordowe 13 triumfów. Rok później przeskoczył do regionalnych serii wzorowanych na F3 i zgarnął dwa tytuły, w tym prestiżową FRECĘ.

Następca Hamiltona

W 2024 roku zapadła decyzja, iż Antonelli pominie Formułę 3. W wieku zaledwie 17 lat otrzymał on fotel w Formule 2 u boku o rok starszego Olliego Bearmana. Choć Prema przez lata dominowała serie juniorskie, a w jej barwach mistrzostwo F2 zdobyli tacy kierowcy, jak Charles Leclerc czy Oscar Piastri, w tej chwili walczy z licznymi problemami. Nie przeszkodziło to Kimiemu w odniesieniu dwóch zwycięstw i zajęciu szóstej lokaty w generalce. Niedługo później Antonelli wraz z Bearmanem mieli stać się pierwszym w historii duetem zespołowym F2, który w tym samym roku razem przeskoczy do F1.

Wydawało się, iż dla młodego Włocha gwiazdy ułożyły się perfekcyjnie. Pierwotnym planem Toto Wolffa było zapewnienie miejsca Antonellemu w zespole na 2027 rok, ale wszystko zmienił sensacyjny transfer. 1 lutego 2024 roku Ferrari pozyskało Lewisa Hamiltona. Niedługo później Kimi zaczął brać udział w prywatnych testach starszych bolidów Mercedesa, co zwiastowało tylko jedno. Niestety, w oficjalnym debiucie na treningu F1 na domowej Monzie nie miał szczęścia, rozbijając się po zaledwie pięciu przejechanych okrążeniach. Nie zniechęciło to jednak Wolffa, który zgodnie z wcześniejszymi planami już następnego dnia ogłosił debiut Antonellego w Mercedesie. Fani widzieli w nim nastolatka, który w słynnej już scenie z „Drive to Survive” odbiera telefon od mamy w trakcie rozmowy o pracę. Dla wielu był niegotowy na F1, zwłaszcza na jazdę w czołowym zespole od początku jego kariery. gwałtownie się okazało, iż 18-latek jeszcze wszystkich zaskoczy.

Przyszły mistrz świata?

Antonelli zadebiutował w F1 z numerem 12, inspirowanym Ayrtonem Senną. Choć kwalifikacje zakończone na 16. pozycji nie zapowiadały dużego sukcesu, ostatecznie w trudnych, deszczowych warunkach, w pierwszym wyścigu dojechał do mety jako czwarty. Kilka kolejnych weekendów kończył głównie na solidnych, punktowanych pozycjach, utrzymując się w czołówce. Stał się także najmłodszym kierowcą, który prowadził wyścig F1 i najmłodszym zdobywcą najszybszego okrążenia w Grand Prix Japonii. Na początku maja został głównym bohaterem własnego filmu dokumentalnego na Netflixie.

W Miami Kimi sięgnął po pierwsze w karierze pole position w kwalifikacjach do sprintu, stając się jego najmłodszym zdobywcą w dowolnym formacie w historii. Niestety w wyścigu ostatecznie spadł na siódme miejsce. W Europie zmagał się z problemami technicznymi i zaliczył kilka gorszych występów, jak wyeliminowanie siebie i Maxa Verstappena na samym początku Grand Prix Austrii. W międzyczasie pierwszy raz stanął na podium w Kanadzie. Po przerwie wakacyjnej stopniowo się odbudowywał i po poprawkach bolidu znów zaczął zdobywać punkty. Szczególnie błyszczał podczas Grand Prix Brazylii, gdzie zarówno sprint, jak i wyścig skończył drugi. W Las Vegas awansował z 17. pozycji startowej na trzecie miejsce, co porównywano do wyczynów Verstappena. Młodemu Włochowi przyszło także zmagać się z cieniami sławy. Po drobnym błędzie w Grand Prix Kataru, w wyniku którego pozycję zyskał Lando Norris, w mediach społecznościowych pojawiło się ponad 1000 gróźb śmierci w stronę 19-latka. Powodem była narracja, jakoby Antonelli przepuścił Norrisa, podsycana m.in. przez kontrowersyjną wypowiedź Helmuta Marko. Wobec tego fani spekulowali, iż sportowiec pozostało za młody na F1. Kimi skończył sezon na siódmym miejscu w generalce z trzema podiami, tracąc zaledwie sześć punktów do Hamiltona.

Antonelli 2026 rok rozpoczął od kolejnych perturbacji, rozbijając samochód w trzecim treningu w Australii. Mechanicy cudem zdążyli odbudować go na kwalifikacje. W czasówce i wyścigu Włoch zajął drugie miejsce, ale prawdziwe możliwości pokazał w Chinach. Tam został najmłodszym zdobywcą pole position w historii i wygrał pierwszy wyścig w karierze. Tydzień później powtórzył ten sukces w Japonii. Jest najmłodszym kierowcą w historii, który zebrał dwa hat-tricki pod rząd (pole position, wygrana i najszybsze okrążenie). Częściowo dopisało mu szczęście, ale udowodnił swoją naturalną szybkość i wysoki poziom ścigania.

Po trzech pierwszych weekendach Kimi prowadził w klasyfikacji generalnej – tu także jest rekordzistą. Nasuwa się pytanie: czy jest on gotowy na prawdziwą rywalizację? Toto Wolff na razie podchodzi do tego sceptycznie, choć zarzeka się, iż kierowcy jego zespołu mają prawo walczyć ze sobą o tytuł mistrza. Przy tak dużej dominacji Mercedesa Antonelli będzie jednym z głównych pretendentów do mistrzostwa.

Oliwia GARCZYŃSKA

Idź do oryginalnego materiału