Kolejne nieszczęście Rakowa? Najlepszy piłkarz kontuzjowany

1 tydzień temu

Mówi się, iż nieszczęścia chodzą parami. Cóż, Raków Częstochowa fatalnie rozpoczął ten sezon Ekstraklasy. Zespół, prowadzony w tej chwili przez Tomasza Kaczmarka, miał bić się o puchary, może choćby o mistrzostwo Polski, tymczasem zamyka ligową tabelę. A teraz spotkało go prawdopodobnie kolejne nieszczęście, bo najlepszy jak dotąd piłkarz doznał kontuzji.

Raków po dziewięciu kolejkach Ekstraklasy ma na koncie ledwie trzy punkty. Zespół z Częstochowy pokonał jedynie Motor Lublin, pozostałe osiem spotkań przegrał, a w ostatniej kolejce przed meczami kadry wypadł kompromitująco w Kielcach, przeciwko Koronie. Wyglądało to trochę tak, jakby niektórym zawodnikom wręcz brakowało ambicji.

Teraz kibice Rakowa dostają kolejną złą wiadomość

Mahir Emreli, najlepszy piłkarz Rakowa Częstochowa, doznał kontuzji w meczu reprezentacji Azerbejdżanu

Jeżeli kogoś można wyróżnić w Rakowie za ten sezon, to może, nieco na siłę, Mahira Emrelego. Reprezentant Azerbejdżanu w 15 meczach dla Rakowa o stawkę zdobył sześć bramek i miał jedną asystę. Jest aktywny, często dochodzi do sytuacji i potrafi je wykorzystywać. Ale nie wiadomo, czy napastnik będzie do dyspozycji, gdy wróci do klubu z przerwy na kadrę…

Wszystko przez to, iż w środowym meczu Azerbejdżanu z Tadżykistanem, wygranym przez jego zespół 1:0, Emreli doznał kontuzji. Mało tego – do zdarzenia doszło w ostatnich sekundach spotkania. Piłkarz nie był w stanie wykonać dłuższego podania, zagrał piłkę poza boisko i upadł na murawę, łapiąc się za nogę. Sami zobaczcie:

Niestety z urazem kolana wczorajszy mecz w reprezentacji zakończył Mahir Emeli.
Do urazu doszło w ostatnich sekundach doliczonego czasu.

Oby to nie było nic poważnego… #RakówNaX pic.twitter.com/XnypixcNOe

— Raków Updates/News (@RakowUpdates) September 24, 2026

Sprawa wygląda na poważną. Niebawem prawdopodobnie poznamy diagnozę.

Fot. Newspix.pl

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Górnik wystrzelił, Raków dołuje. Tabela progresu w Ekstraklasie
Raków nie jest ligowym średniakiem. Na to trzeba jeszcze zasłużyć
Emreli zapłacił Legii zaległe 100 tys. euro
Idź do oryginalnego materiału