Zapewnienie sobie czołowego miejsca na konferencji jest ważne, ponieważ gwarantuje przewagę własnego boiska przynajmniej przez pierwsze trzy rundy posezonowe.
W Konferencji Wschodniej Detroit Pistons praktycznie przez całą obecną kampanię zajmują pole position. Jednak napotkali trochę trudną sytuację.
Konferencja Wschodnia wydaje się otwarta po kontuzji Cade’a Cunninghama
W ciągu ostatnich 10 meczów Pistons notowali zaledwie 5-5, a teraz w dającej się przewidzieć przyszłości będą pozbawieni silnika ofensywnego. Gwiazdor Cade Cunningham był zdiagnozowano zapadnięte płuco i oczekuje się, iż w rezultacie ominie go dłuższy fragment czasu.
Być może nie jest to dla Cunninghama kontuzja kończąca sezon, ale biorąc pod uwagę, iż do sezonu zasadniczego pozostał niecały miesiąc, można się zastanawiać, czy w ogóle wróci przed rozgrywkami posezonowymi.
Bez Cunninghama Detroit prawdopodobnie będzie miało trudności z utrzymaniem się na szczycie wschodnich rankingów, co otwiera drzwi takim zespołom jak Boston Celtics czy New York Knicks do potencjalnego wyparcia ich w roli najlepszej drużyny konferencji pod względem rekordów.
Oto jak w tej chwili wygląda sytuacja na szczycie konferencji:
1. Detroit Pistons: 49-19
2. Boston Celtics: 46-23 (3,5 meczu za Detroit)
3. New York Knicks: 45-25 (5 meczów)
4. Cleveland Cavaliers: 42-27 (7,5 meczów)
Oczywiście Celtics mają w tej chwili największe szanse na dogonienie/wyprzedzenie Pistons w rankingach. Do Detroit tracą zaledwie 3,5 meczu, a ostatnio grają bardzo dobrą koszykówkę.
Boston wygrał 7 z ostatnich 10 meczów, a gwiazdor Jayson Tatum kontynuuje powrót do pełnej formy po dłuższej nieobecności spowodowanej zerwaniem ścięgna Achillesa. Następnie są Knicks, którzy tracą zaledwie pięć meczów do Detroit i także wygrali siedem z ostatnich 10 rozgrywek.
Obie drużyny powinny poczuć krew w wodzie po wiadomości o kontuzji Cunninghama i obie powinny być niezwykle zmotywowane, aby podjąć próbę ostatecznego awansu w rankingach. Celtics mają do końca 13 meczów w okresie zasadniczym, a Knicks 12.
Cavaliers są prawdopodobnie trochę za daleko w tyle, aby dogonić i wyprzedzić Detroit w drugiej fazie sezonu, ale nie jest to matematycznie niemożliwe, więc nie wykluczaj ich całkowicie.
Biorąc pod uwagę tak wysoką stawkę, jeżeli chodzi o rankingi na Wschodzie, ostatnie kilka tygodni sezonu zasadniczego powinno być niezwykle interesujące.
Więcej wiadomości z NBA:

2 tygodni temu









