Krajowa Liga Żużlowa od pewnego czasu jest prześmiewczo nazywana Krajową Ligą Bankrutów. Połowa ośrodków rzeczywiście walczy z brakiem pieniędzy, a kiedy ktoś jakieś ma, to zwykle jest ośrodkiem poza granicami Polski. Nie bez powodu zawodnicy lgną do Landshut, aby mieć regularnie płacone oraz móc się rozwijać w kontekście kolejnych szczebli drabiny na polskim polu rozgrywkowym. Wybrzeże Gdańsk nie miało sobie równych, ale tutaj należy przyznać, iż transfery odmieniły losy zespołu.
Mowa oczywiście o transferach przed bądź w trakcie sezonu. Przypomnijmy, ze Wybrzeże pierwotnie celowało w skład z dwoma zawodnikami U24. Mowa tutaj o Casperze Henrikssonie i Miłoszu Wysockim, przy czym obaj z czasem stracili skład. Wpierw przed rozgrywkami dołączył Timo Lahti, co było strzałem w dziesiątkę. Szwedzki Fin nie miał zbytnio wyjścia, więc Wybrzeże spadło mu z nieba. Później Mateusz Bartkowiak, który zastąpił słabo dysponowanego Miłosza Wysockiego. najważniejsze oczywiście było również przekonanie Jana Przanowskiego na wypożyczenie. Wybrzeże Gdańsk wygrało ligę rozsądnymi ruchami transferowymi w trakcie sezonu, przy czym łącze również do tego sprzedanie Caspera Henrikssona do Krosna. Gdańszczanie rozjechali ligę i awansowali, pomimo słabego początku. Wielkie brawa dla klubu.
Oczywiście, iż panowała narracje odnośnie finału o nic. Prawda jest taka, iż przy zwycięstwie Trans MF Landshut Devils mielibyśmy konkurs i niekoniecznie Wybrzeże byłoby faworytem przy awansie. Robota wykonana, można myśleć o powrocie do profesjonalnych struktur. Co do Krajowej Ligi Dłużników to raczej nie musimy wiele mówić. Landshut Devils wygrali awans do finału poprzez zamieszanie finansowe w Gnieźnie, jak choćby organizacyjne. Więcej pisaliśmy w podsumowaniu sezonu Ultrapur Omega Gniezno, ale czerwono-czarni są w kropce. Ten sezon był pełen pecha, ale również zaległości wobec zawodników odegrały kluczową rolę. OK Kolejarz Opole miewał podobne problemy, co potem odbijało się na wynikach. Naprawdę zaskakujące jest, jak fatalny początek LVBET Lokomotivu Daugavpils kosztował go awans do fazy play-off, przy czym łotewski ośrodek jest naprawdę zdrowy. Tutaj spore uznania dla Davida Bellego za fenomenalny sezon w Krajowej Lidze Żużlowej.
Przynajmniej mieliśmy zacną walkę na dnie tabeli. Speedway Kraków z ambicjami, które nie zostały zrealizowane, dzielnie walczył ze Śląskiem Świętochłowice. Ostatecznie Krakowianie poprawili swoją pozycje z zeszłego sezonu, ale nie da się ukryć, iż o wiele głośniej było na temat problemów finansowych. Liga może być wdzięczna, iż Śląsk Świętochłowice powrócił i naprawdę przyciąga ludzi na trybuny. Zespół Krzysztofa Basa może zapisać sobie sezon na plus, choćby przy testowaniu niektórych rozwiązań. Przede wszystkim za strzał w dziesiątkę z Mateuszem Tonderem, który był najlepiej dysponowanym polskim seniorem w całej lidze.
Jeżeli chodzi o statystyki indywidualne to prym wiedzie Jacob Thorssell ze średnią domową na poziomie 2,938 punktu na bieg. Szwed zjadł całą ligę swoją formą oraz dopasowaniem sprzętu. o ile chodzi o spory progres względem zeszłego roku to warto wyróżnić Adama Ellisa, Leona Flinta czy Kima Nilssona. Tak jak wspominaliśmy najlepszym polskim seniorem był Mateusz Tonder, ale w pierwszej dziesiątce znalazł się również Oskar Polis.
PODSUMOWANIE SEZONU: WYBRZEŻE GDAŃSK
PODSUMOWANIE SEZONU: TRANS MF LANDSHUT DEVILS
PODSUMOWANIE SEZONU: ULTRAPUR OMEGA GNIEZNO
PODSUMOWANIE SEZONU: OK KOLEJARZ OPOLE
PODSUMOWANIE SEZONU: LVBET LOKOMOTIV DAUGAVPILS
PODSUMOWANIE SEZONU: SPEEDWAY KRAKÓW
PODSUMOWANIE SEZONU: ŚLĄSK ŚWIĘTOCHŁOWICE
















