Według brazylijskiego dziennikarza Reginaldo Leme, Lance Stroll miał dwukrotnie prosić o odejście z Formuły 1, ale nie zgodził się na to jego ojciec.
Lance Stroll jeździ w Formule 1 od 2017 roku. Na koncie ma 179 występów, 1 pole position i 3 podia, ale poza rzadkimi przebłyskami raczej rozczarowuje i regularnie przegrywa z partnerami zespołowymi.
Nie inaczej jest w Holandii. Stroll rozbił poważnie swój bolid w piątek i potrzebne było użycie zapasowego nadwozia. W sobotę, na samym początku sesji kwalifikacyjnej, Kanadyjczyk popełnił szkolny błąd i nie przejechał choćby jednego okrążenia, odpadając na 20. miejscu.
Here’s what happened to Lance Stroll 🎥#F1 #DutchGP pic.twitter.com/rd1VCvbYX5
— Formula 1 (@F1) August 30, 2025
Już nie raz pojawiały się głosy, iż Lance jeździ poniżej skali swojego talentu, a wszystko przez brak odpowiednich przygotowań z jego strony. Wypowiedzi kierowcy często sugerują jego brak motywacji do przebywania w Formule 1.
Według brazylijskiego dziennikarza Reginaldo Leme, Stroll chciał odejść z serii w sezonach 2023 i 2024. Nie zgodził się na to jednak jego ojciec, właściciel Astona Martina, w którym jeździ Lance. Lawrence Stroll miał nakazać synowi zostanie w ekipie i jazdę u boku Fernando Alonso, od którego młody Stroll dostaje solidny łomot.
Aston przez lata robił wszystko by Lance nie opuścił choćby jednego wyścigu. Działo się tak również wtedy, gdy kierowca wracał po kontuzji złamania nadgarstków. Gdy już musiał wycofać się z rywalizacji w GP Hiszpanii ze względu na ból rąk, zrobiono to tak by nie dać wyścigowej szansy wieloletniemu kierowcy rezerwowemu Astona, Felipe Drugovichowi.
Nadmienić można, iż Drugovich to Brazylijczyk, podobnie jak dziennikarz, który przekazuje te bardzo interesujące wieści.