LeBron James z Lakers w zabawny sposób opowiada o ciągłym biciu rekordów NBA przez Jaya Postrado

1 tydzień temu

Co roku LeBronowi Jamesowi udało się przekroczyć oczekiwania fanów NBA. Wiele osób myślało, iż prawdopodobnie będzie już na emeryturze, ale przez cały czas jest jednym z ulubionych zawodników JJ Redicka w drużynie Los Angeles Lakers. Dzięki niemu i wysiłkom Luki Doncicia ten skład wygląda jak pretendent do tytułu wkraczający w fazę posezonową. Jednakże nie byłaby to pełna kampania obejmująca 82 mecze w stowarzyszeniu, gdyby James nie pobił kolejnego rekordu.

Przezabawny komentarz Jamesa na temat bicia rekordów NBA

Obecnie James jest rekordzistą wszechczasów sezonu zasadniczego NBA pod względem łącznej liczby rozegranych meczów. Pobił rekord pokonując Roberta Parisha, gdy Lakers wywalczyli go w meczu przeciwko Orlando Magic. Był to jego 1612 mecz w okresie zasadniczym NBA i wygląda na to, iż sprawi, iż ten wyczyn będzie trudniejszy do osiągnięcia dla przyszłych pokoleń. Odtąd co roku oczekiwano, iż James pobije przynajmniej jeden rekord wszechczasów i zwykle mu się to udaje.

Uświadomił sobie, co to dla niego oznacza i czy na początku jego kariery kiedykolwiek planowano wyprzedzić Parisha w księgach rekordów NBA, poprzez Tima Reynoldsa z Associated Press.

„To nie jest tak, iż zapisuję różne rzeczy, patrzę do księgi rekordów i mówię: «Dostanę to, uda mi się to, uda mi się tamto». To się po prostu wydarzyło. Nie było tego na liście rzeczy, które chciałem osiągnąć” – powiedziała legenda Lakers.

Pojawiły się spekulacje na temat zbliżającego się jego przejścia na emeryturę. Znawcy NBA, tacy jak Shams Charania, zwrócili uwagę, iż sezon Lakersów zadecyduje o tym, czy Lakers przejdzie na emeryturę. Podkreślili również, iż prawdopodobnie może rozegrać przed opuszczeniem kortu jeszcze jeden sezon. James nie wydaje się zbytnio przejęty tym wszystkim. Po prostu cieszy się tym, co NBA wciąż ma do zaoferowania w jego wieku.

„Chciałem być w pewnym momencie najlepszym graczem w tej lidze. Chciałem być jednym z najlepszych, jeżeli nie najlepszym, jaki kiedykolwiek grał w tę grę. Chciałem zostać mistrzem NBA. Chciałem ewentualnie zdobyć debiutanta roku, wystąpić w All-Star, zdobyć złoty medal, zdobyć kilka MVP, to tylko niektóre z moich celów. Ale niektóre rzeczy, które działy się przez ostatnie kilka lat, były super super” – dodał James.

Głównym zmartwieniem jest teraz nabranie dynamiki i możliwie pomoc Lakersom w awansie w Konferencji Zachodniej. W tej chwili zajmują trzecie miejsce w tabeli i mają siedem meczów straty do San Antonio Spurs po dziewięciu zwycięstwach z rzędu.

Więcej wiadomości o Lakers:

Idź do oryginalnego materiału