Legenda polskiego MMA skreśla Mateusza Gamrota w UFC. Te słowa mogą zaskoczyć

5 godzin temu


Wielka legenda polskiego MMA jakoby skreśla Mateusza Gamrota. Słowa ikonicznego zawodnika mogą zaskoczyć – wymowna wypowiedź nt. byłego gwiazdora KSW.

Mateusz Gamrot od lat utrzymuje się w ścisłej czołówce kategorii lekkiej UFC, czyli dywizji, którą wielu ekspertów uważa za jedną z najmocniej obsadzonych w całym MMA. Polak ma na koncie zwycięstwa nad uznanymi rywalami i regularnie rywalizuje z zawodnikami z najwyższej półki.

Problem w tym, iż w kluczowych momentach swojej kariery w UFC często brakowało mu ostatniego kroku, który pozwoliłby naprawdę włączyć się do walki o mistrzowski pas. Największe emocje wywołała oczywiście przegrana z Danem Hookerem, którą wielu kibiców do dziś słusznie uważa za bardzo kontrowersyjną. Gdyby tamten werdykt poszedł w drugą stronę, sytuacja „Gamera” mogłaby dziś wyglądać zupełnie inaczej.

ZOBACZ TAKŻE: Kolejne zwolnienia w UFC. Były zawodnik KSW wyrzucony przez giganta

Temat przyszłości Gamrota poruszył ostatnio Łukasz Jurkowski. Popularny „Juras” ocenił sytuację bardzo chłodno, ale jednocześnie docenił poziom sportowy byłego mistrza KSW. Według niego Gamrot może już nie mieć realnych szans, by w najbliższych latach wskoczyć na poziom mistrzowski UFC, jednak przez cały czas pozostaje zawodnikiem absolutnej światowej elity. Jurkowski podkreślał, iż Polak jest niezwykle pracowity i cały czas rozwija się jako zawodnik, a dodatkowo zaczyna jeszcze lepiej rozumieć swoje braki i elementy wymagające poprawy.

Zdaniem „Jurasa” najlepsze wcale nie musi być jeszcze za Gamrotem. W Mieszanych Sztukach Walki wielu zawodników osiąga pełnię możliwości dopiero po trzydziestce, dlatego wiek nie powinien być dziś dla Polaka żadnym problemem. choćby jeżeli mistrzowski pas pozostaje trudnym celem – choć nie niemożliwym, miejsce w ścisłym TOP 5 dywizji jest całkowicie realnym scenariuszem.

Mateusz, nie obraź się na mnie. Myślę, iż na ten etap jego sportowego rozwoju, nie będzie w stanie być mistrzem UFC w przeciągu dwóch lat. Ale dalej widzę bardzo dużo możliwości jego rozwoju sportowego, żeby za te dwa lata być na etapie gotowości do walki o najwyższe cele. Bo on jest cholernie pracowity.

– powiedział Łukasz Jurkowski w „Przeglądzie Sportowym”.

Oczywiście kibic Legii Warszawa odniósł się do kwestii dwóch najbliższych lat, bowiem to prawdopodobnie po ich upływie Mateusz prawdopodobnie – tak jak zdecydowana większość zawodników – skończy progresować. Są to słowa dość wymowne, choć legenda Konfrontacji Sztuk Walki podkreśla, iż wierzy, iż nasz rodak dokona jeszcze wielkich rzeczy.

Kolejna walka Gamrota w UFC

Sam Gamrot natomiast lada moment przede wszystkim skupiać się będzie na powrocie do oktagonu. Polak już za kilka dni leci do American Top Team, bowiem liczy na walkę jeszcze w okresie wakacyjnym, ponieważ później czeka go istotny start grapplingowy na gali ADCC we wrześniu.

Zawodnik otwarcie przyznaje, iż najbardziej interesowałaby go opcja wejścia na zastępstwo do jednego z największych pojedynków najbliższych miesięcy, czyli starcia Paddy’ego Pimbletta z Benoitem Saint Denisem. „Gamer” podkreśla oczywiście, iż nie życzy żadnemu z nich problemów zdrowotnych, jednak nie jest tajemnicą, iż za oboma zawodnikami – lekko mówiąc – nie przepada i bardzo chętnie wykorzystałby okazję do wejścia do tak dużej walki.

Jeśli jednak nie uda się zawalczyć latem, Polak ma wrócić do oktagonu UFC dopiero pod koniec roku, już po swoim występie na ADCC. Wszystko wskazuje więc na to, iż najbliższe miesiące będą dla niego okresem bardzo intensywnym.

ZOBACZ TAKŻE: Fight Mode PPV: Gdzie oglądać? Kiedy gala? Data, miejsce

Fight Mode

Tymczasem sam Łukasz Jurkowski ma dziś ręce pełne roboty. Wszystko przez debiutancką galę federacji Fight Mode, której jest jednym z filarów. Organizacja ta stawia na brutalne walki na gołe pięści i już od pierwszego wydarzenia chce rzucić wyzwanie GROMDZIE, która od kilku lat dominuje na tym rynku w Polsce.

W walce wieczoru zobaczymy starcie Kacpra Formeli z Maciejem Sulęckim, które wzbudza ogromne zainteresowanie kibiców. Równie ciekawie zapowiada się co-main event, w którym Jessica Kusz zmierzy się z Dominiką Rybak. Duże emocje budzi także rewanżowe starcie Krystian Kaszubowski kontra Henry Fadipe, a swoje miejsce na karcie znalazł również „Rekordzista” Sobierajski, który w ostatnim czasie mierzy się z gigantycznym hejtem w internecie, o czym więcej —> tutaj.

ZOBACZ TAKŻE: Usyk vs. Rico PPV: Gdzie oglądać? Kiedy gala? Data, miejsce

Fight Mode od początku chce budować własną tożsamość i wykorzystać sporą popularność walk na gołe pięści, wykorzystując do tego znane nazwiska. Potencjał na sukces bez wątpienia jest bardzo duży, ale dopiero dzisiejsza gala pokaże, czy nowy projekt rzeczywiście ma szansę stać się realną konkurencją dla GROMDY. To właśnie dziś kibice i branża poznają odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące przyszłości nowej federacji.

Idź do oryginalnego materiału