Magda Linette przed spotkaniem z Alexandrą Ealą wygrała w Miami z Warwarą Graczową (2:6, 6:2, 6:0), a w drugiej rundzie niespodziewanie pokonała Igę Świątek (1:6, 7:5, 6:3). Teraz na jej drodze zawodniczka, z którą mierzyła się już trzykrotnie w karierze. Linette wygrała dwa razy, ale ostatnia batalia obu pań należała do Eali. Pokonała Polkę w ćwierćfinale turnieju WTA 250 w Auckland. w tej chwili jest też wyżej w rankingu WTA (29. miejsce, Linette zajmuje 50. pozycję).
REKLAMA
Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej
Ten sam scenariusz. Linette przegrała pierwszego seta
Sobotni pojedynek rozpoczął się obiecująco dla Linette. Najpierw przy podaniu Eali nasza reprezentantka była w grze o przełamanie. Ta sztuka się nie udała, ale później serwowała i wygrała gema do zera. Eala poprawiła się, bo ustabilizowała grę względem pierwszego gema. Wyszła na prowadzenie 2:1 po skutecznym forhendzie.
Polka także nie próżnowała. Operowała forhendem, ale także zanotowała świetny bekhend po krosie. Filipinka musiała się napracować, by wygrać akcję przy serwisie Poznanianki. Przy stanie 2:2 zastanawialiśmy się, która z zawodniczek szybciej będzie w stanie zapisać na swoim koncie przełamanie. Niestety później stopniowo to Eala zyskiwała przewagę.
Co prawda Linette w kolejnym swoim gemie serwisowym jeszcze się obroniła, ale potem nie dała rady tego zrobić. Eala przełamała Polkę po pięknym bekhendzie puszczonym po krosie. Prowadziła 5:3 i wówczas w koncertowy sposób zamknęła seta, wygrywając gema przy własnym podaniu do zera. Nie dość, iż była skuteczna, to jeszcze nasza reprezentantka nieco jej "pomagała" własnymi błędami.
Sytuacja stała się niełatwa. Linette w tym turnieju już dwukrotnie odwracała losy rywalizacji po przegranym pierwszym secie, ale ewidentnie było widać, iż rywalka się rozpędziła.
I było to widać na starcie drugiej partii. Eala zaciekle walczyła o to, by przełamać reprezentantkę Polski i dokonała tego. Później wygrała gema przy własnym serwisie do 15, więc bardzo pewnie. 0:2 w drugim secie to już był poważny sygnał ostrzegawczy dla Linette. Na szczęście chwilę później świetnie serwowała, Eala dwukrotnie miała problemy na returnie. Było 1:2.
Po udanym gemie Polka poprosiła o przerwę medyczną. Trudno było powiedzieć, co się stało, ale najprawdopodobniej poczuła ból w dolnej części pleców. Linette wróciła do gry i postawiła się Eali w kolejnym gemie. W decydujących momentach jednak najpierw nasza tenisistka zepsuła bekhend, a następnie Filipinka posłała skuteczny bekhend po linii. Linette utrzymała się w kontakcie, wygrywając gema serwisowego do zera.
W kolejnym już wróciła do gry. Polka przełamała rywalkę i zrobiło się 3:3. W następnym gemie co prawda Eala miała szansę na kolejne przełamanie, ale Linette wyszła z opresji obronną ręką. Zawodniczki wygrywały swoje podania, a to oznaczało tie-breaka.
Tego niestety Linette rozpoczęła źle. Eala wyszła na prowadzenie 3:0, a potem nie było lepiej. Przy wyniku 4:1 piłka odbiła się od taśmy i poleciała wysoko, a Linette pozostało tylko zapisać winnera na swoim koncie, uderzając po linii. Ale Polka wyrzuciła tę piłkę w aut. Było jasne, iż popełniając takie błędy nie da się wygrać. I tak niestety też się stało. Linette przegrała tie-breaka 2:7 i cały mecz 3:6, 6:7.

3 godzin temu












![13 emerytura 2026 netto. Tabela - kiedy wypłata? [Terminy]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnBsL3Av/X2ZpbGVzLzM5MDg3MDAwLzEzLWVtZXJ5dHVy/YS0yMDI2LXp1cy1raWVkeS13eXBsYXRhLW5l/dHRvLTM5MDg2OTYxLmpwZyIsInciOjEyMDB9.webp)


