Łyżeń utrzymuje się w walce o mistrzostwo Hiszpańskiej F4

3 godzin temu



Sporo walki w trzech wyścigach miał Borys Łyżeń w rundzie Hiszpańskiej Formuły 4 na torze MotorLand Aragon.

Trzecia runda Spanish F4 Championship dostarczyła ogromnych emocji. Borys Łyżeń przez cały weekend należał do ścisłej czołówki, jednak dwie kary czasowe sprawiły, iż zamiast prowadzić w klasyfikacji generalnej, znajduje się w tej chwili na piątej pozycji. Strata do lidera pozostaje jednak niewielka, a walka o mistrzowski tytuł zapowiada się niezwykle emocjonująco.

Sobotnie kwalifikacje potwierdziły świetne tempo kierowcy Akademii Motorsportu ORLEN. Łyżeń wywalczył 4. pole startowe, tracąc do czołówki zaledwie ułamki sekundy i po raz kolejny udowadniając, iż regularnie walczy o najwyższe lokaty.

Pierwszy wyścig był pełen walki, a tor MotorLand Aragón sprzyjał widowiskowym pojedynkom. Borys przez większość rywalizacji utrzymywał się w ścisłej czołówce i przeciął linię mety na 4. miejscu, zapewniając sobie cenne punkty. Po zakończeniu wyścigu sędziowie nałożyli jednak na Polaka 10-sekundową karę za kontakt z innym zawodnikiem, która zepchnęła go na 25. pozycję w klasyfikacji końcowej.

Jeszcze więcej emocji przyniósł drugi sobotni wyścig. Po raz kolejny kierowca MP Motorsport finiszował na 4. miejscu, jednak tym razem otrzymał 5-sekundową karę, przez co został sklasyfikowany na 10. pozycji. Weekend obfitował w protesty składane przez zespoły i kierowców, a walka o każdy punkt była wyjątkowo zacięta. Przy tak wyrównanej stawce choćby najmniejsze decyzje sędziów miały ogromny wpływ na układ klasyfikacji.

Niedzielne kwalifikacje zakończyły się 7. miejscem. Borys po raz kolejny pokazał bardzo mocne tempo wyścigowe. Tym razem ukończył wyścig na wysokiej 6. pozycji, a po karze – tym razem dla innego zawodnika – awansował na 5. miejsce, zdobywając ważne punkty do klasyfikacji generalnej. Dodatkowo zwyciężył w klasyfikacji debiutantów, dzięki czemu po raz kolejny na podium pojawiła się polska flaga.

Choć oficjalne wyniki rundy nie oddają tempa prezentowanego przez młodego Polaka, cały weekend był kolejnym potwierdzeniem jego możliwości. Gdyby nie kary czasowe, Łyżeń opuszczałby MotorLand Aragón jako lider klasyfikacji generalnej Hiszpańskiej Formuły 4. Runda obfitowała w protesty i sporne sytuacje, co tylko potwierdziło, jak wyrównana jest tegoroczna stawka. Różnice punktowe w czołówce pozostają minimalne, dlatego walka o mistrzostwo jest całkowicie otwarta. Już sam fakt, iż Łyżeń znajduje się w gronie kandydatów do tytułu w swoim debiutanckim sezonie w Formule 4, jest ogromnym sukcesem.

“To był bardzo intensywny weekend. Przez cały czas mieliśmy bardzo dobre tempo i wiem, iż mogliśmy wywieźć z Aragonii znacznie więcej punktów. Takie sytuacje są częścią motorsportu, dlatego wyciągniemy wnioski, będziemy jeszcze ciężej pracować i już podczas kolejnej rundy chcemy wrócić do walki o zwycięstwa. Sezon jest długi, a różnice w klasyfikacji są naprawdę niewielkie, więc wszystko pozostało możliwe” – podsumował Borys Łyżeń.



Idź do oryginalnego materiału