Stelmet Falubaz Zielona Góra w tym roku nie jedzie zgodnie z tym, czego można było oczekiwać od nich przed startem rozgrywek. Zielonogórzanie zmagali się z falą kontuzji, a także słabszą dyspozycją poszczególnych zawodników. Na ten moment mają dwa wygrane mecze w tegorocznej PGE Ekstralidze, a do końca rundy zasadniczej pozostaje coraz mniej czasu.
Ostatni mecz był bardzo dobry dla podopiecznych Grzegorza Walaska.W dziewiątej kolejce najlepszej ligi świata ekipa z Winnego Grodu pokonała Betard Spartę Wrocław. Było to pewnego rodzaju niespodzianką. Warto wspomnieć, iż pierwszy raz w tym sezonie Falubaz pojechał w najsilniejszym możliwym zestawieniu. Po kontuzji na to spotkanie powrócili bowiem Dominik Kubera oraz Damian Ratajczak. Obaj Polacy pokazali się z dobrej strony.
Na play-off już za późno
Pokonanie pretendenta do walki o złoto mogło wlać w serca zielonogórskich fanów więcej optymizmu. O awans do fazy play-off będzie w przypadku Zielonogórzan bardzo ciężko. Stelmet Falubaz Zielona Góra ma w tej chwili 4 punkty i 5 meczów do końca rundy zasadniczej. Zdanie to podziela Leon Madsen, który jest świadomy trudnej sytuacji. Duńczyk podkreślił, iż drużyna musi dać z siebie wszystko w pozostałych starciach.
– Myślę, iż raczej nie. Jest już dla nas za późno na walkę o półfinał. Mecz przeciwko Sparcie Wrocław był już dziewiątą rundą PGE Ekstraligi, a my dopiero po raz pierwszy pojechaliśmy w pełnym składzie, co brzmi na swój sposób niewiarygodnie. Musimy zorganizować się na nowo i dać z siebie wszystko w pozostałych meczach sezonu – wypowiedział się w rozmowie z ekstraliga.pl Madsen.
Duńczyk o swojej dyspozycji
Leon Madsen w tym roku nie miał łatwego początku sezonu. Duńczyk przez dłuższy czas szukał formy, jednak udało mu się poprawić dyspozycję. Żużlowiec wygrał rundę Grand Prix w Pradze. W lidze również było lepiej, co pokazują ostatnie mecze Stelmet Falubazu Zielona Góra. 37-latek mówi wprost na temat swojej formy i problemów z pierwszych tygodni kampanii.
– Każdy jest odpowiedzialny za wynik drużyny, nie tylko ja. Wszystkie problemy zaczęły się już na początku sezonu, kiedy zmagałem się z kontuzją po ciężkim upadku tuż przed inauguracją PGE Ekstraligi. Wiele o tym rozmawialiśmy i nie był to dla mnie łatwy okres. Wyjście z tego dołka zajęło mi dużo czasu, ale teraz mogę powiedzieć, iż wróciłem do swojej optymalnej dyspozycji i znów czuję się dobrze – przyznał.
Leon Madsen













