Marczyk o włos od podium na Rajdzie Barum 2026. Zadecydował Power Stage

rallypl.com 2 godzin temu

Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk zajęli czwarte miejsce w 55. Rajdzie Barum, piątej rundzie sezonu FIA ERC. Polacy do ostatnich metrów walczyli o podium, a ostatecznie zabrakło im do niego zaledwie 1,3 sekundy. Mimo niedosytu załoga ORLEN Team może być bardzo zadowolona z tempa zaprezentowanego na jednym z najtrudniejszych asfaltowych rajdów w Europie.

Marczyk i Gospodarczyk zakończyli sobotni etap Rajdu Barum na drugiej pozycji. Stawka była jednak niezwykle wyrównana – przed niedzielną częścią rywalizacji miejsca od drugiego do czwartego dzieliły zaledwie 3,4 sekundy. O wszystkim miała więc zdecydować finałowa niedziela i sześć wymagających odcinków specjalnych.

Na zawodników czekały dwukrotne przejazdy klasycznych prób Pindula, Semetín oraz Kateřinice. Charakter tych odcinków doskonale pokazuje, dlaczego Rajd Barum od lat cieszy się opinią jednego z najtrudniejszych asfaltowych rajdów w Europie. Szybkie, techniczne i mocno pofałdowane trasy nie wybaczają najmniejszych błędów.

Walka o podium do ostatnich metrów

Niedziela przyniosła dokładnie to, czego można było oczekiwać po tak wyrównanej klasyfikacji. Czołowe załogi wymieniały się pozycjami, a różnice pomiędzy nimi przez cały czas pozostawały minimalne.

Marczyk i Gospodarczyk utrzymywali wysokie tempo, jednak w końcowej części rywalizacji musieli pogodzić się ze spadkiem na czwarte miejsce. Do podium zabrakło im zaledwie 1,3 sekundy.

Choć czwarta pozycja pozostawia niedosyt, dla polskiej załogi jest to najlepszy wynik w historii jej startów w Rajdzie Barum. Marczyk po raz pierwszy znalazł się w Czechach w realnej walce o podium, a przez cały weekend prezentował bardzo równe i konkurencyjne tempo.

Jednym z najlepszych momentów rajdu było zwycięstwo na kultowym odcinku Troják podczas sobotniej popołudniowej pętli. Polacy udowodnili tym samym, iż są w stanie wygrywać próby również na wymagających czeskich asfaltach.

Czwarte miejsce w Rajdzie Barum to oczywiście nie jest szczyt naszych marzeń. Pozostaje duży niedosyt. Przez cały dzień walczyliśmy jak tylko mogliśmy, ostatecznie do podium zabrakło nam zaledwie 1 sekundy. To rozczarowujące, natomiast z drugiej strony muszę docenić to, jakim tempem tutaj jechaliśmy. Mieliśmy realne szanse na podium, to była nasza najlepsza Barumka jak do tej pory. Miejscami trochę zabrakło – to na pewno materiał do analizy. Mamy za sobą dwa dobre występy w Polsce i Czechach – chcemy teraz zabrać formę do Walii na Rajd Ceredigion – podsumował Miko Marczyk.

Gospodarczyk: „To był nasz najlepszy Rajd Barum”

Z wysokiej formy załogi zadowolony był również Szymon Gospodarczyk. Pilot podkreślał, iż mimo rozczarowania czwartym miejscem, weekend w Czechach był dla nich bardzo wartościowy.

Kończymy Rajd Barum na najgorszym dla sportowca miejscu – czwartym. Rozczarowanie miesza się w tym momencie z dumą z tego, jakim tempem potrafiliśmy tu pojechać. To był nasz najlepszy Rajd Barum. To jeden z najtrudniejszych rajdów asfaltowych na świecie, my tymczasem do samego końca walczyliśmy w czołówce. Samo dojechanie do mety stanowiło tu sukces, a my pokazaliśmy przy okazji dobre tempo. Miko robił co w jego mocy, staraliśmy się – tym razem trochę zabrakło, ale możemy być zadowoleni z tego, co pokazaliśmy w ten weekend – powiedział na mecie Szymon Gospodarczyk.

Marczyk pozostaje w czołówce FIA ERC

Czwarte miejsce w Rajdzie Barum oznacza solidny dorobek punktowy dla Marczyka i Gospodarczyka. Polacy pozostają dzięki temu w pierwszej trójce klasyfikacji sezonu FIA ERC, utrzymując kontakt z czołówką mistrzostw.

Po dwóch bardzo dobrych występach na asfaltach w Polsce i Czechach załoga ORLEN Team może więc z optymizmem patrzeć na kolejną część sezonu.

Kolejny przystanek – Walia

Rywalizacja w FIA ERC nie zwalnia tempa. Kolejną rundą mistrzostw będzie Rali Ceredigion, zaplanowane w dniach 4–6 września.

Bazą zawodów będzie walijskie Aberystwyth, a na zawodników czeka około 196 kilometrów wymagających asfaltowych odcinków specjalnych. Będzie to szósta, a zarazem przedostatnia runda tegorocznego sezonu Rajdowych Mistrzostw Europy.

Marczyk i Gospodarczyk pojadą tam z jednym celem – potwierdzić tempo zaprezentowane w Polsce i Czechach oraz ponownie włączyć się do walki o podium.

Idź do oryginalnego materiału