Margines błędu w Lublinie się skończył! Wyznanie trenera nie pozostawia złudzeń

speedwaynews.pl 4 godzin temu

Pojedynki na wrocławskim Olimpijskim od lat gwarantują wielkie emocje, ale mało kto spodziewał się tak jednostronnego widowiska. Betard Sparta Wrocław wręcz rozniosła ekipę Orlen Oil Motoru Lublin, wygrywając różnicą aż dwudziestu ośmiu punktów (59:31). Podczas gdy liderzy gospodarzy, z kapitalnym Brady Kurtzem (16+1) i Artiomem Łagutą (12+2) na czele, robili na torze co chcieli, w szeregach gości panowała kompletna bezradność. Zostawiony sam sobie Bartosz Zmarzlik (13 punktów) i waleczny Fredrik Lindgren (9 punktów) nie byli w stanie poderwać zespołu do walki. Dopełnieniem fatalnego występu Koziołków były zaledwie trzy punkty Kacpra Woryny oraz jedno „oczko” Martina Vaculíka.

Na piątkowej konferencji prasowej głos zabrał Maciej Kuciapa. Szkoleniowiec Motoru podkreślił, iż przyczyna tak wyraźnej porażki leżała w braku dopasowania jednostek do wrocławskiego owalu oraz kapitalnej dyspozycji gospodarzy. Długie rozmowy wewnątrz zespołu trwały tuż po zawodach, jednak konkretne wnioski mają pozostać tajemnicą sztabu i samych zawodników.

Rozmawialiśmy i to bardzo długo – i z zawodnikami, i wspólnie tutaj w sztabie. No bo, jak widzieliśmy, to spotkanie było bardzo ciężkie dla nas i jakoś nie potrafiliśmy cały mecz nawiązać walki z Wrocławiem. I na tym skupiliśmy się w rozmowie. No niestety, Wrocław był bardzo mocny tego dnia. My nie potrafiliśmy jakby nawiązać walki. I cóż, to, jakie wnioski wyciągamy po tym spotkaniu, to już są jakby nasze prywatne rozmowy, w których uczestniczymy wszyscy z zawodnikami. I cóż, tego już nie odwrócimy. To spotkanie było dla nas bardzo ciężkie, my nie znaleźliśmy żadnych konkretnych rozwiązań, jeżeli chodzi o sprzęt. I cóż, to już było. Teraz czeka nas spotkanie u siebie, gdzie skupiamy się na tym, aby przygotować się jak najlepiej do tego spotkania, odbyć jak najwięcej jazd, wytestować motocykle i przygotować się i odjechać dobre spotkanie dla kibiców. I zrehabilitować się przede wszystkim za ten wynik we Wrocławiu.

Margines błędu skurczył się do zera. Tabela nie wybacza potknięć

Układ sił w tabeli PGE Ekstraligi po dwunastu kolejkach zrobił się niezwykle ciekawy. Betard Sparta Wrocław rozgościła się na fotelu lidera z dorobkiem dwudziestu trzech punktów, a zaraz za jej plecami melduje się PRES Grupa Deweloperska Toruń (22 pkt) oraz Fogo Unia Leszno (20 pkt). Orlen Oil Motor Lublin z siedemnastoma „oczkami” zamyka w tej chwili czołową czwórkę, ale tuż za nim czai się Bayersystem GKM Grudziądz (14 pkt). Prowadzący konferencję dopytywał, czy w lubelskiej szatni czuć presję wynikającą z malejącego zapasu bezpieczeństwa.

Szkoleniowiec zrezygnował jednak z szukania usprawiedliwień i wskazał na profesjonalizm zawodników, którzy nie potrzebują dodatkowych, sztucznych bodźców motywacyjnych.

To są profesjonaliści i oni wiedzą, co mają wykonać, jaką pracę mają wykonać do meczu, w trakcie meczu. I tutaj jakiś motywacji specjalnej nie muszę po takim meczu, jak po każdym innym. Także chłopcy cały czas pracują na to, aby odjechać dobre spotkanie u siebie i powalczyć o to, aby znaleźć się w tej pierwszej czwórce.

Najpierw Leszno, potem kluczowa batalia w Grudziądzu

Przed lublinianami niezwykle istotny sprawdzian. Już w najbliższą niedzielę, 16 sierpnia, na tor przy Alejach Zygmuntowskich przyjeżdża napędzona Fogo Unia Leszno. I choć w perspektywie kolejnych rund kibice i eksperci wybiegają myśli do wyjazdowego starcia w Grudziądzu – które może bezpośrednio przesądzić o tym, kto pojedzie w fazie play-off – Maciej Kuciapa studzi emocje i przestrzega przed wybieganiem w przyszłość.

Planujemy oczywiście też i przygotowania przed tym meczem w Grudziądzu, ale póki co mamy mecz u siebie i robimy wszystko, żeby jak najlepiej przygotować się do tego spotkania, potrenować u nas na torze i pracować nad tym, aby dobrze przygotować się do tego meczu – zakończył trener „Koziołków”.

Maciej Kuciapa
Idź do oryginalnego materiału