“Papaya rules” nie zadziałały w sobotnim Sprincie w Singapurze i pomiędzy kierowcami McLarena doszło do kolizji, która kosztowała ekipę przynajmniej 8 punktów. Co mówili członkowie ekipy po tym zdarzeniu?
Na ostatnim okrążeniu Sprintu w Singapurze Lando Norris atakował Oscara Piastri, ten zamknął mu drzwi i doszło do drobnego kontaktu. Piastri Sprintu nie ukończył, a Norris dojechał na 8. pozycji.
Sędziowie przeanalizowali ten incydent i zdecydowali się nie przyznawać kary żadnemu z zawodników.
Zadowolony z takiego obrotu spraw nie mógł być oczywiście McLaren.
“To był długi dzień. Sprint w pewnym momencie dawał nam duże punkty, choć nie byliśmy w stanie walczyć o zwycięstwo. Ale jechaliśmy po dobre punkty. A potem zobaczyliśmy kontakt dwóch McLarenów, praktycznie kończący ich wyścig. Lando zdołał zdobyć jeden punkt, ale to zdecydowanie za mało” – powiedział Andrea Stella, szef zespołu.
“Widok dwóch McLarenów zaliczających kontakt jest po prostu nie do zaakceptowania. Jest to coś, o czym będziemy dyskutować z naszymi kierowcami, ale zrobimy to na osobności. Przypomnimy im, iż interes zespołu jest znacznie ważniejszy niż jakiejkolwiek jednostki w zespole. Nie ma tu miejsca na ego. Nikt nie jest nad McLaren Formula 1 Team. To zostanie im przypomniane. Jestem pewien, iż ta rozmowa przyczyni się do tego, iż zespół będzie bardziej zjednoczony i jeszcze silniejszy” – dodaje szef ekipy.
Norris zirytowany
Tuż po incydencie przez radio Lando Norris przepraszał swój zespół tłumacząc, iż widział przestrzeń i nie sądził, iż dojdzie do kontaktu.
Po Sprincie jednak kierowca mocno zirytował się na holenderskich dziennikarzy, którzy zapytali go, czy taki atak “był potrzebny”.
“Co, atak w dużą przestrzeń? A jaki jest tytuł tego wyścigu? Sprint… a co potem?” – odparł Lando. Gdy dziennikarz dodał “Race”, Lando stwierdził: “Wow, brawo…”.
Lando Norris spoke about his collision with McLaren teammate Oscar Piastri at the #SingaporeGP Sprint Race 👀
(via @f1, Viaplay) https://t.co/AzffCAyFUy
— TSN (@TSN_Sports) October 10, 2026
Już w spokojniejszej wypowiedzi dla Formuły 1 Lando stwierdził, iż miał prawo zaatakować widząc tak dużo miejsca na wewnętrznej.
“Potem jednak ta przestrzeń się zmniejszała i próbowałem się wycofać by uniknąć kontaktu. Niestety nie udało się. Resztę przeanalizujemy wewnątrz zespołu” – powiedział kierowca.
Oscar Piastri nie był zachwycony, ale również starał się zachować spokój.
“Nie widziałem go przy wierzchołku. Spojrzałem w lusterka przed zakrętem i był daleko z tyłu. Nie wiem, muszę się temu przyjrzeć i zespół może zrobić to, co musi” – powiedział Australijczyk.

2 godzin temu







![F1: GP Singapuru 2026. O której i gdzie oglądać wyścig? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000NDV3PS3224DIG-C461.jpg)







