Ali Abdelaziz, menedżer Justina Gaethje, zdecydowanie odrzucił pomysł natychmiastowego rewanżu mistrza z Ilią Topurią. Jego zdaniem „El Matador” nie znajduje się w pozycji, która pozwalałaby mu dyktować warunki UFC.
W ostatnich dniach Ilia Topuria jasno daje do zrozumienia, iż chce ponownie zawalczyć o mistrzostwo kategorii lekkiej UFC. „El Matador” stracił pas podczas UFC Freedom 250, kiedy Justin Gaethje pokonał go i zadał mu pierwszą porażkę w zawodowej karierze.
Od tamtej pory wiele mówi się o możliwym rewanżu. Sam Gaethje nie zawsze wypowiadał się w tej kwestii jednoznacznie, ale Topuria wyraźnie chce odzyskać tytuł i ponownie zmierzyć się z „The Highlight”.
Zupełnie inaczej patrzy na to jednak menedżer aktualnego mistrza.
Abdelaziz: „Topuria nie będzie następny dla Gaethje”
Ali Abdelaziz w rozmowie z Submission Radio stwierdził wprost, iż jego zdaniem Topuria nie powinien otrzymać natychmiastowego rewanżu.
– Nie będzie następny dla Justina Gaethje. To nie on rozdaje karty. W przeszłości był tylko jeden gość, który mógł to robić, a nazywał się Conor McGregor. On nie jest Conorem McGregorem. Nikt nim nie jest – powiedział Abdelaziz.
Menedżer mistrza przypomniał również, iż przed pierwszą walką to Topuria był faworytem, a mimo to nie zdołał pokonać Gaethje.
– Był faworytem, bo wszyscy uważali, iż jest lepszy od Justina. Ja uważam, iż Justin Gaethje pokona go dziewięć razy na dziesięć. Wiecie dlaczego? Justin ma na niego sposób. Nie sądzę, żeby był w stanie pokonać Justina Gaethje.
Abdelaziz przyznał jednocześnie, iż Topuria powinien wierzyć w możliwość odwrócenia wyniku.
– On uważa, iż może go pokonać i powinien tak uważać. Był blisko pokonania Justina Gaethje, ale tego nie zrobił.
Zdaniem menedżera mistrza UFC nie ma jednak większego sensu, aby organizacja ponownie zestawiała obu zawodników już teraz.
– Ostatecznie ta walka nigdy się nie wydarzy. Mogę wam powiedzieć jedno: Justin Gaethje absolutnie nic nie zyskuje, pokonując Ilię Topurię po raz drugi.
Abdelaziz uważa także, iż ponowne narażanie Topurii na kolejną porażkę nie byłoby korzystne z perspektywy UFC.
– UFC potrafi robić dobre interesy. Po co ryzykować, iż jeden z największych mistrzów, jakich możesz mieć, znowu przegra i zostanie sportowo zniszczony na dobre? To byłoby szalone.
Na ten moment przyszłość kategorii lekkiej pozostaje więc otwarta. Topuria chce rewanżu, ale obóz Gaethje jasno daje do zrozumienia, iż mistrz ma inne opcje i nie zamierza od razu wracać do pojedynku z „El Matador”.
















