Co jakiś czas temat podglądania przeciwników w Ekstraklasie powraca. Tym razem głos w tej sprawie zabrał Michal Gašparík, którego przygotowania w Lublinie śledził „szpieg” Motoru. „Zupełnie nie pojmuję, jak można się tym jeszcze chwalić na konferencji prasowej” - przyznał Słowak w rozmowie z portalem
Roosevelta81.pl.