
W Brazylii znajduje się aktualnie Michał Oleksiejczuk, który pracuje tam jak wół. W grze jest podobno main event gali UFC.
Michał Oleksiejczuk aktualnie nie mierzy się z żadnym zawodnikiem w oktagonie UFC, ale z intensywnym okresem przygotowawczym w Brazylii. Jego obecność w Ameryce Południowej podyktowana jest rzecz jasna tym, iż polski zawodnik od wielu miesięcy jest związany z tamtejszym klubem Fighting Nerds, gdzie regularnie szlifuje formę wraz z czołowymi zawodnikami Ultimate Fighting Championship i nie tylko. Jego kooperacja z brazylijskim teamem trwa już na tyle długo i jest tak intensywa, iż stała się wręcz stałym elementem jego sportowego życia, tak samo zresztą jak jego brata, Cezarego Oleksiejczuka.
Dla niewtajemniczonych, Fighting Nerds to jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się klubów MMA w Brazylii, który w ostatnich latach wyraźnie zaznaczył swoją obecność na światowej scenie. To właśnie tam swoje umiejętności rozwijają zawodnicy, którzy coraz częściej trafiają do UFC i odnoszą tam różne sukcesy. Wśród najbardziej rozpoznawalnych nazwisk związanych z tym klubem znajdują się: Caio Borralho, Jean Silva, Mauricio Ruffy czy Carlos Prates.
W takim otoczeniu Oleksiejczuk ma możliwość nie tylko utrzymywania wysokiego poziomu sportowego, ale również testowania się na tle zawodników o bardzo zróżnicowanych stylach, co ma najważniejsze znaczenie w kontekście jego rozwoju:
Pracuj, aż będzie widać efekty.
– napisał Michał Oleksiejczuk na Instagramie.
ZOBACZ TAKŻE: Gwiazda UFC szuka kolejnego rywala. Michał Oleksiejczuk chętny na walkę
Michał Oleksiejczuk w main evencie
W ostatnim czasie w przestrzeni medialnej pojawiły się informacje o potencjalnym zestawieniu Michała Oleksiejczuka w walce wieczoru gali UFC Fight Night w Baku. Jego rywalem miałby być Abus Magomedov, czyli zawodnik, który w przeszłości walczył chociażby w KSW.
Dla obu zawodników byłaby to ważna konfrontacja, szczególnie ze względu na to iż Magomedov wracałby do oktagonu po porażce i próbował odbudować swoją pozycję w organizacji. Ponadto, sama walka miałaby duży ciężar sportowy, ale też marketingowy, ponieważ byłoby to zestawienie dwóch doświadczonych zawodników kategorii średniej, które prawdopodobnie dostarczyłoby widzom sporo emocji.
Wyszło nieoficjalne info mojej rzekomej walki w main evencie na UFC w Baku. Dużo ludzi pisze, iż ten main event to g*wno, ale powiem Wam tyle, iż Dana White mnie kocha bez względu na przykre komentarze i to jest piękne.
– pisał wówczas „Husarz” w serwisie „X”.
Haha,wyszło nieoficjalne info mojej rzekomej walki w main event na UFC w Baku. Dużo ludzi pisze, iż ten main event to g..no. Ale powiem Wam tyle, Dana White mnie kocha bez względu na przykre komentarze i to jest piękne. pic.twitter.com/Xu6O28l3xW
— Michal Oleksiejczuk (@oleksiejczukufc) April 17, 2026Co więcej, w przestrzeni medialnej pojawiają się również doniesienia, iż w wydarzeniu może wystąpić Rafael Fiziev, który jest jednym z najbardziej widowiskowo walczących zawodników w kategorii lekkiej. Obecność tak dużej lokalnej gwiazdy dajmy na to w co-main evencie sprawiłaby nie tyle, iż karta walk w Azerbejdżanie nabrałaby dodatkowego prestiżu, ale podkreśliłaby udział Oleksiejczuka w walce wieczoru to jedno z największych wyróżnień w jego dotychczasowej karierze.
ZOBACZ TAKŻE: Freak fighter chce walki z Mariuszem Pudzianowskim. Wymowna odpowiedź Pudziana
Husarz na fali
Polak znajduje się w jednym z lepszych okresów swojej kariery w UFC, notując serię zwycięstw, które pozwoliły mu ustabilizować pozycję w organizacji po wcześniejszych wahaniach formy. W ostatnich pojedynkach pokonywał kolejno: Dumasa, Geralda Meerschaerta oraz Marca-Andre Barriaulta, czyli zawodników o ugruntowanej pozycji w dywizji średniej.
Każde z tych zwycięstw miało inną historię, ale łączyło je jedno – Oleksiejczuk prezentował w klatce coraz bardziej dojrzałą i poukładaną wersję siebie, łącząc agresję w stójce z lepszym zarządzaniem dystansem i tempem walki. To rzecz jasna zasługa jego treningów właśnie w Fighting Nerds.
ZOBACZ TAKŻE: „Nie sądzę.” Chimaev odpowiada na skandaliczne słowa rywala
Jeśli faktycznie dojdzie do jego występu w Baku, to będziemy świadkami naprawdę fantastycznej rzeczy. Oprócz samego potencjalnego wyróżnienia – Michał mógłby sięgnąć po czwarty triumf z rzędu.

12 godzin temu















