Pablo Rodriguez ma stracić miejsce w wyjściowej jedenastce Lecha na spotkanie z Bayerem Leverkusen. Według ustaleń Meczyków powodem jest minutowe spóźnienie na odprawę. Hiszpan ma jednak zastrzeżenia zarówno do surowości sankcji, jak i sposobu jej przekazania.
Przed czwartkowym meczem Ligi Europy w Poznaniu pojawił się dodatkowy problem. Z informacji Dawida Dobrasza z Meczyków wynika, iż Niels Frederiksen postanowił ukarać jednego ze swoich czołowych zawodników. Rodriguez ma rozpocząć spotkanie poza podstawową jedenastką, choć jest zdrowy i normalnie uczestniczy w treningach.
Jednocześnie sportowe argumenty przemawiają za obecnością Hiszpana na boisku. W tym sezonie zebrał sześć bramek oraz pięć asyst w 17 występach we wszystkich rozgrywkach. To liczby pokazujące, ile daje ofensywie Kolejorza. Dlatego jego ewentualna nieobecność od pierwszego gwizdka ma znaczenie wykraczające poza wewnętrzne zasady zespołu.
Rodriguez ma poczucie nierównego traktowania
Według Dobrasza zawodnik przekroczył wyznaczoną godzinę o minutę. Miało to być jego drugie spóźnienie w tym roku. Choć często pojawia się jako ostatni, zwykle mieści się w ustalonym terminie.
Piłkarz ma uważać sankcję za zbyt surową. Z relacji Meczyków wynika, iż podobne przewinienia kolegów nie kończyły się wcześniej utratą miejsca w jedenastce. Ponadto Frederiksen miał ogłosić swoją decyzję w obecności całej drużyny. Właśnie sposób przeprowadzenia tej rozmowy miał dodatkowo rozgniewać Rodrigueza.
Hiszpana miało również rozczarować ujawnienie sprawy poza szatnią. Według dziennikarza sam nie przekazał tych informacji mediom. Tymczasem z jego Instagrama zniknęła większość publikacji dotyczących Lecha, poza wpisem ze zdjęciami z meczu ze Śląskiem Wrocław.
Ważny mecz w cieniu zamieszania
Na razie opis okoliczności ukarania zawodnika opiera się na doniesieniach dziennikarskich. Frederiksen ma odnieść się do sprawy w czwartek. Jego stanowisko będzie istotne zwłaszcza dla oceny zarzutu nierównego traktowania piłkarzy.
Sama minuta spóźnienia nie wyjaśnia bowiem całego sporu. Znaczenie mają również obowiązujące zasady oraz konsekwencja w ich egzekwowaniu. Bez stanowiska szkoleniowca trudno rozstrzygać, dlaczego wybrał właśnie taką sankcję.
Lech podejmie Bayer Leverkusen w czwartek o godzinie 18:45. Poznaniacy przystąpią do spotkania po porażce 0:4 z Crystal Palace w poprzedniej kolejce Ligi Europy. Tym większe znaczenie będzie miało to, jak drużyna zareaguje na ostatnie wydarzenia.

1 godzina temu

















