Mistrz UFC wraca do dramatycznego nokautu. Mówi, iż bał się o życie zawodniczki

6 godzin temu


Kiedyś były mistrz wagi średniej UFC, a dzisiaj ceniony komentator i analityk sportowy – Michael Bisping wraca do dramatycznego nokautu w UFC, jaki kibice oglądali na gali w Seattle. Brytyjczyk mówi wprost, iż bał się konsekwencji wydarzeń, jakie miały miejsce w oktagonie.

Mowa o pojedynku Alexy Grasso z Maycee Barber. Starcie to było co-main eventem gali UFC w Seattle. W pierwszej rundzie Barber przyjęła idealny cios od Grasso, który obrócił ją i natychmiast ustawił w pozycji do zapięcia duszenia. Sędzia Mike Beltran wkroczył, aby przerwać walkę, jeszcze zanim Barber całkowicie straciła przytomność w ramionach Grasso.

To, co nastąpiło później, było mrożącą krew w żyłach sceną. Barber leżała na macie z otwartymi oczami, wyglądając na będącą w szoku, a kamera przez dłuższą chwilę skupiała się na jej pustym spojrzeniu.

Na szczęście zawodniczka ostatecznie była w stanie samodzielnie wstać i odniosła się do porażki, choć przyznała: „Nie pamiętam zbyt wiele. Wiem tylko, iż za każdym razem, gdy wchodzę do mediów społecznościowych, wyglądam jak martwa, a to nie jest przyjemny widok.”

Tamtą akcję możecie zobaczyć poniżej:

I have watched this clip of Alexa Grasso destroying Maycee Barber no less than 1000x pic.twitter.com/GmtI76kMDV

— Jimmy Clarke (@JimmyClarke__) March 29, 2026
  • ZOBACZ TAKŻE: Dlaczego stał, zamiast gonić? Diaz wreszcie wyjaśnił kuriozalną sytuację sprzed lat

Bisping wraca do dramatycznego nokautu w UFC

Michael Bisping w swoim podcaście Believe You Me, prowadzonym wespół z Paulem Felderem wrócił do tamtych wydarzeń z Seattle. Brytyjczyk przyznał, iż bał się o życie Barber:

„Prawy sierpowy obraca Maycee Barber, ta pada na jedno kolano, zostaje złapana w duszenie i tak to trwa przez kilka sekund. Jej oczy się nie poruszały. Pomyślałem: ‘O mój Boże… ona wygląda jak martwa. Nie rusza się. Dopiero po minucie, a może choćby dłużej, jej oczy zaczęły się trochę poruszać i pomyślałem: ‘Będzie dobrze, będzie dobrze.’ Ale to było przerażające.”

Jeszcze bardziej niepokojący był kontrast między nagłym zakończeniem walki a jej następstwami. Oficjalnie pojedynek trwał niecałe trzy minuty. Grasso zadała decydujący cios około 2:30, następnie dołożyła kolejne uderzenie i zapięła duszenie zza pleców.

Nawet sama Barber mogła początkowo nie zdawać sobie sprawy, iż walka się zakończyła. Jej ciało zdawało się działać automatycznie, zanim upadła na matę.

Do tej sytuacji odniósł się współprowadzący podcast Believe You Me Paul Felder:

„To było dziwne, bo dostaje cios i ewidentnie odpływa. Nie ma pojęcia, co się dzieje, gdy zostaje złapana w duszenie, więc nie ma mowy o odklepaniu. Nie była świadoma, gdy duszenie się zaczęło, a Beltran wykonał świetną robotę. Nie czekał na poddanie, a od razu przerwał walkę. Co było niesamowite, to iż widać było jeszcze jej instynkty.

Jakby na chwilę wracała, zaczynała się bronić, a potem znowu gasła… To było dziwne. Oddychała bardzo głęboko i leżała. Miała już wcześniej problemy zdrowotne. Incydent z atakiem padaczki przed walką na UFC Vegas 107, gdzie choćby nie wyszła do pojedynku. Zacząłem się zastanawiać, czy to nie wraca. Ona mówi, iż teraz wszystko jest w porządku i napisała o tym w mediach społecznościowych, ale i tak, to jedno z najbardziej przerażających zakończeń walki od dawna.”

A Wy podzielacie te zdania?

Idź do oryginalnego materiału