Najdroższe transfery z Ekstraklasy. Rekordowe sprzedaże polskich klubów

1 godzina temu

Najdroższe transfery z Ekstraklasy pokazują dwie rzeczy naraz: polskie kluby potrafią już sprzedawać za 10–11 milionów euro, ale rekord ligi od kilku lat stoi w miejscu. Najwyższy poziom osiągnęli Jakub Moder, Kacper Kozłowski i Ante Crnac. Tuż za nimi są Jakub Kamiński, Ernest Muçi oraz Oskar Pietuszewski.

Ranking przedstawia stan na 4 września 2026 roku. Uwzględniamy transfery definitywne bezpośrednio z klubu Ekstraklasy do klubu zagranicznego. Kolejność ustalamy według najwyższej publicznie raportowanej wartości całego pakietu: kwoty gwarantowanej i możliwych bonusów. Nie doliczamy późniejszych wpływów z procentu od kolejnej sprzedaży, nie uwzględniamy wypożyczeń ani transferów między polskimi klubami.

Kwoty wymagają zastrzeżenia. Kluby rzadko publikują komplet warunków, a bazy transferowe posługują się szacunkami. Bonus nie jest tym samym co pieniądz już zaksięgowany. Dlatego przy remisach nie tworzymy sztucznej kolejności, tylko grupujemy zawodników na wspólnym miejscu. Punktem odniesienia są dane Transfermarkt o rekordowych sprzedażach Ekstraklasy, komunikaty klubów oraz publikacje opisujące konstrukcję poszczególnych umów.

Ranking w skrócie

MiejscePiłkarzTransferRaportowana kwota
1.Jakub ModerLech – Brightonok. 11 mln euro
1.Kacper KozłowskiPogoń – Brightonok. 11 mln euro
1.Ante CrnacRaków – Norwichok. 11 mln euro
4.Jakub KamińskiLech – Wolfsburgok. 10 mln euro
4.Ernest MuçiLegia – Beşiktaşok. 10 mln euro
4.Oskar PietuszewskiJagiellonia – Portodo 10 mln euro
7.Radosław MajeckiLegia – Monacook. 7 mln euro
8.Jan ZiółkowskiLegia – Romaok. 6,6 mln euro
9.Jan BednarekLech – Southamptonok. 6 mln euro
9.Kamil PiątkowskiRaków – Salzburgok. 6 mln euro
9.Michał SkóraśLech – Club Bruggeok. 6 mln euro

1. Jakub Moder – około 11 mln euro

Lech Poznań sprzedał Jakuba Modera do Brighton jesienią 2020 roku. Była to transakcja szczególna nie tylko ze względu na kwotę. Angielski klub kupił pomocnika, a następnie pozostawił go przy Bułgarskiej na wypożyczeniu. Lech potwierdził sprzedaż i jednoczesne wypożyczenie, dzięki czemu nie stracił zawodnika natychmiast.

To był wzorcowy model dla klubu szkolącego: wysoka cena, zachowanie wartości sportowej na część sezonu i wiarygodny kierunek do Premier League. Późniejszy transfer Modera do Feyenoordu przyniósł Lechowi dodatkowe rozliczenie, o którym pisaliśmy w materiale o kolejnych wpływach za reprezentanta Polski, ale tej kwoty nie doliczamy do pierwotnej sprzedaży.

1. Kacper Kozłowski – około 11 mln euro

Pogoń Szczecin sprzedała Kacpra Kozłowskiego do Brighton na przełomie 2021 i 2022 roku. Pomocnik miał dopiero 18 lat, ale zdążył zadebiutować w seniorskiej reprezentacji Polski i pojechać na mistrzostwa Europy. Cena była więc nie tylko wyceną występów w Ekstraklasie, ale także premią za wiek i międzynarodowy potencjał.

Transakcja pozostaje punktem odniesienia dla sprzedaży nastolatków. Szczegóły ówczesnych szacunków opisaliśmy po ogłoszeniu ruchu w tekście ile Pogoń zarobiła na Kozłowskim. Z perspektywy ligi istotny był też sygnał: kupujący płacił za rozwój, który dopiero miał nadejść, a nie za gotowego piłkarza w szczycie kariery.

1. Ante Crnac – około 11 mln euro

Raków Częstochowa sprowadził Ante Crnaca z Chorwacji, rozwinął go w Ekstraklasie i latem 2024 roku sprzedał do Norwich City. Publiczne szacunki umieszczały wartość pakietu na poziomie około 11 milionów euro. To inny model niż w przypadku Modera czy Kozłowskiego: nie sprzedaż wychowanka, ale szybkie podniesienie wartości młodego zawodnika kupionego z zagranicy.

Crnac pokazał, iż polski klub może zarabiać rekordowo również jako etap pośredni. Wymaga to jednak skautingu gotowego znaleźć zawodnika przed bogatszymi ligami oraz odwagi, by dać mu minuty. Szerszy bilans takiej polityki opisaliśmy w analizie, ile Raków zarobił na transferach.

4. Jakub Kamiński – około 10 mln euro

VfL Wolfsburg zakontraktował Jakuba Kamińskiego z Lecha Poznań w 2022 roku. Skrzydłowy łączył trzy atuty cenione przez kluby Bundesligi: był młody, miał już duże doświadczenie ligowe i dawał elastyczność na kilku pozycjach. Lech ponownie sprzedał zawodnika wychowanego w swoim systemie, a nie kosztowny import.

Obecność dwóch lechitów w pierwszej czwórce rankingu nie jest przypadkiem. Akademia zapewnia jakość sportową, ale równie ważna jest ścieżka do pierwszego zespołu i europejskich meczów. Sam talent bez minut pozostaje obietnicą; regularna gra zamienia go w aktywo, które kupujący może obronić przed własnym zarządem.

4. Ernest Muçi – około 10 mln euro

Legia Warszawa sprzedała Ernesta Muçiego do Beşiktaşu zimą 2024 roku. Albańczyk trafił do Polski jako młody zawodnik z zagranicy i przez trzy lata zwiększał znaczenie w zespole. Cena była efektem nie tylko liczb ligowych, ale również występów w europejskich pucharach, gdzie klub z Warszawy regularnie wystawiał go na większą scenę.

Muçi reprezentuje model podobny do Crnaca: kupić przed szczytem wartości, zapewnić rozwój i sprzedać na rynek o większej sile finansowej. Takie transakcje są trudniejsze do powtarzania niż sprzedaże wychowanków, bo wymagają wcześniejszego nakładu i wiążą się z ryzykiem, iż zawodnik nie osiągnie odpowiedniego poziomu.

4. Oskar Pietuszewski – do 10 mln euro

Jagiellonia Białystok sprzedała Oskara Pietuszewskiego do FC Porto w styczniu 2026 roku. Media opisywały konstrukcję jako około 8 milionów euro podstawy i bonusy mogące podnieść pakiet do 10 milionów. Dlatego w rankingu pokazujemy wartość maksymalną, ale wyraźnie oddzielamy ją od kwoty gwarantowanej.

Pietuszewski był wyjątkowy z powodu wieku. Jagiellonia zamieniła ogromny potencjał nastolatka w jedną z największych sprzedaży w historii ligi, jednocześnie zachowując według publicznych informacji udział w przyszłym ruchu zawodnika. Jego rozwój po transferze śledzimy w materiale o sytuacji Pietuszewskiego w Porto.

7. Radosław Majecki – około 7 mln euro

AS Monaco kupiło Radosława Majeckiego z Legii Warszawa w 2020 roku. Bramkarze zwykle osiągają niższe ceny niż ofensywni zawodnicy, dlatego 7 milionów euro ma szczególną wagę. Legia zbudowała wycenę na młodości, grze w pierwszym zespole i przekonaniu kupującego, iż płaci za przyszłego golkipera na najwyższym poziomie.

Ten transfer pozostaje ważnym argumentem dla akademii szkolących bramkarzy: na tej pozycji też można stworzyć produkt eksportowy, choć droga do regularnych występów po wyjeździe bywa dłuższa niż w przypadku gracza z pola.

8. Jan Ziółkowski – około 6,6 mln euro

Jan Ziółkowski przeszedł z Legii do AS Romy w 2025 roku. Publicznie podawana kwota około 6,6 miliona euro umieściła środkowego obrońcę tuż za Majeckim. Kierunek do Serie A miał znaczenie symboliczne: włoskie kluby bardzo uważnie oceniają obrońców, a sam transfer potwierdził, iż niewielka liczba seniorskich sezonów nie musi blokować wysokiej wyceny.

9. Jan Bednarek, Kamil Piątkowski i Michał Skóraś – około 6 mln euro

Trzy różne historie zamykają czołową grupę. Jan Bednarek odszedł z Lecha do Southampton w 2017 roku i stał się jednym z pierwszych polskich obrońców sprzedanych z ligi za taką kwotę. Kamil Piątkowski przeszedł z Rakowa do Red Bull Salzburg w 2021 roku, łącząc młody wiek z profilem pasującym do klubu znanego z rozwoju talentów. Michał Skóraś trafił z Lecha do Club Brugge w 2023 roku po okresie, w którym pokazał się w europejskich pucharach.

Każdy z nich potwierdza inną drogę do ceny: Bednarek – akademię i Premier League, Piątkowski – skauting oraz szybki rozwój, Skóraś – ekspozycję w europejskich rozgrywkach. Wspólny mianownik to regularne minuty przed sprzedażą.

Co naprawdę podnosi cenę piłkarza z Ekstraklasy?

Ranking nie premiuje wyłącznie reprezentantów Polski. W pierwszej szóstce są wychowankowie, zawodnicy kupieni z zagranicy i piłkarz sprzedany jako nastolatek. Powtarzają się jednak cztery czynniki: wiek, regularna gra, występy w Europie lub reprezentacji oraz długi kontrakt dający klubowi siłę negocjacyjną.

Najlepiej sprzedają Lech, Legia i coraz skuteczniej kluby, które uczyniły obrót zawodnikami częścią strategii, jak Raków czy Jagiellonia. Sam dobry sezon nie wystarcza. Kupujący płaci osiem cyfr wtedy, gdy widzi możliwość dalszego wzrostu wartości i ma wystarczająco dużo danych, by ograniczyć ryzyko.

Dlaczego rekord przez cały czas wynosi około 11 mln euro?

Ekstraklasa poprawiła widoczność, infrastrukturę i pozycję w europejskich pucharach, ale wciąż jest ligą sprzedającą do silniejszych rynków. Klub kupujący zakłada, iż zawodnik będzie potrzebował czasu w adaptację i wpisuje to ryzyko w cenę. Barierę może przełamać piłkarz bardzo młody, z doświadczeniem reprezentacyjnym i europejskim, którego kontrakt nie zmusza sprzedającego do pośpiechu.

Najważniejszy wniosek nie brzmi więc „sprzedawać szybciej”. Przeciwnie: największe pieniądze pojawiają się wtedy, gdy klub potrafi odrzucić pierwszą ofertę, daje zawodnikowi scenę do pokazania się i ma przygotowane zastępstwo. Rekordowa sprzedaż jest finałem procesu sportowego, skautingowego i kontraktowego. Sam telefon z zagranicy niczego nie gwarantuje.

Wartości w rankingu są szacunkami opartymi na publicznych źródłach. Zestawienie TVP Sport po transferze Pietuszewskiego potwierdza, iż granica około 11 milionów euro przez cały czas wyznacza ścisły szczyt, a pakiet Jagiellonii lokuje się tuż poniżej lub na poziomie drugiej grupy, zależnie od realizacji bonusów.

Idź do oryginalnego materiału