Natan Marcoń kończy z freak-fightami. Twierdzi, iż zrujnowały mu życie

16 godzin temu


Natan Marcoń poinformował, iż odchodzi z freak-fightów.

To koniec Natana Marconiego we freak-fightach! Dziś na kanale 23-latka ukazał się materiał, w którym zdradził powody swojej decyzji oraz rzucił nowe światło na branżę freak-fightową.

Marcoń rozpoczął swój film od ujawnienia, iż otrzymał propozycję od nowo powstałego Hype Fighting Championship, aby objął stanowisko włodarza i odpowiadał za kartę walk. Ponadto z „Krakenem” kontaktował się Makhmud Muradov, CEO rosyjskiego podmiotu, który zachęcał młodzieńca do stoczenia walki na debiutanckim wydarzeniu Hype Fighting Championship.

Nowa organizacja miała zaproponować Natanowi 70 tysięcy dolarów za walkę z Filipem Dzigańskim, szerzej znanym pod pseudonimem „Dzigi”. Dodatkowo „Kraken” miał dostać 250 tys. dolarów na ułożenie karty walk – w grę podobno wchodziło również 50 procent udziałów dla Natana. Jednak Marcoń nie był zainteresowany i podziękował.

Jak wyjaśnił, odrzucił tę ofertę z dwóch powodów. Po pierwsze, nie walczy za takie stawki, a po drugie, chce się odciąć od freak-fightów. Tym razem na dobre.

Hej. Chce was poinformować, iż już nigdy nie zobaczycie mnie we freakach. Przysięgam. Zarobiłem swoje, teraz mogę skupić się na swoich pasjach. Ale poleakuje wam coś. Otóż pisało do mnie (zanim pisało do innych) HYPE MMA. Oferowali mi takie stawki…również w rozmowie… pic.twitter.com/oXW14HjcuU

— Natan Marcoń (@natanmarconn) April 15, 2026

Natan Marcoń żegna się z freak-fightami!

Popularny influencer w filmie zatytułowanym „FREAKFIGHTY ZNISZCZYŁY MI ŻYCIE” ogłosił, iż już nigdy więcej nie weźmie udziału w galach freak-fightowych w Polsce. Swoją decyzję tłumaczył tym, iż freaki bardzo źle wpłynęły na jego psychikę i zmieniły go jako człowieka. Natan przyznał, iż zarobił już wystarczająco dużo pieniędzy, aby nie musieć udawać kogoś, kim w rzeczywistości nie jest.

W dalszej części materiału „Kraken” przeprosił za swoje zachowanie, przyznając, iż jedyną motywacją były pieniądze, a on sam nie zważał na konsekwencje. Nie zamierza jednak dalej taplać się w tym błocie, dlatego oficjalnie kończy swoją przygodę z freak-fightami – z jednym małym wyjątkiem. o ile otrzyma kontrakt na starcie z Mariuszem Pudzianowskim, to wróci. Natomiast Marcoń wątpi, iż kiedykolwiek dojdzie do tego pojedynku, chociaż FAME MMA rzekomo podjęło pewne kroki, aby zorganizować tę walkę, ale bezskutecznie.

Natan odchodzi z polskich freaków(Pudzian jest jedynym wyjątkiem).Dziękuje za swoją karierę freaka i ma nadzieje,że wszyscy będą dobrze to wspominać.Nie wyklucza jakiejś walki w boksie za granicą ale on sam chce wrócić do kulturystyki a jego celem jest start w zawodach Mr.Olympia pic.twitter.com/3NjKOL3lzF

— ZielonyWonsz (@5n4kQ) April 15, 2026

Co zatem będzie teraz robił Natan Marcoń? Przede wszystkim pragnie wrócić do formy sprzed lat, a gdy uda mu się zrealizować ten cel, marzy o występie na Mr. Olympia – najbardziej prestiżowych zawodach kulturystycznych na świecie. Nie wyklucza również walk w boksie, ale wyłącznie na zagranicznych galach. Poza tym wciąż będzie prowadził swój kanał na YouTube, gdzie zamierza skupić się na tematach związanych z siłownią oraz szeroko pojętym lifestylem.

ZOBACZ TAKŻE: Julia Stasiuk pierwszą Polką w Karate Combat. Młoda zawodniczka podpisała kontrakt

Czy wierzycie w przemianę Natana Marconia? Dajcie znać w komentarzach!

Idź do oryginalnego materiału