Nazar Parnicki szczerze o swoich problemach! Padły przeprosiny

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Gorąco w Lesznie! Czołowy zawodnik Unii przechodzi przez absolutny sportowy i wizerunkowy sztorm. Nazar Parnicki opublikował w mediach społecznościowych poruszający wpis, w którym otworzył się przed kibicami i przeprosił dziennikarzy. Wszystko to jest efekt wielkich napięć wokół młodego zawodnika, które sięgnęły apogeum po niedzielnym meczu z Bayersystem GKM-em Grudziądz.

Ukraiński perełka leszczynian walczy z ogromnym dołkiem dyspozycji, a wisienką na torze jego niepowodzeń są tegoroczne występy w elitarnej stawce Speedway Grand Prix. Cykl mistrzostw świata okazuje się dla niego bolesnym zderzeniem ze ścianą. Parnicki wyraźnie nie potrafi nawiązać walki z najlepszymi i regularnie przyjeżdża na szarym końcu stawki, co odbija się na jego pewności siebie na polskich torach.

Światło dzienne ujrzały też fakty dotyczące kulis niedzielnego spotkania na Smoczyku. Młody żużlowiec po potyczce z GKM-em pojawił się co prawda w strefie wywiadów, zamienił kilka słów z jednym z zawodników „Gołębi”, jednak na widok mikrofonów zareagował ostrym oporem. Zamiast pójść do dziennikarzy, twardo oświadczył, iż nie zamierza już rozmawiać z prasą, argumentując to tym, iż „media przeszkadząją mu w rozwoju kariery”. Taka postawa wywołała spore oburzenie w środowisku, a w otoczeniu juniora zaczęto głośno szukać winnych niepowodzeń w osobach trzecich.

Zawodnika ewidentnie dopadła refleksja, bo w poniedziałkowy wieczór wydał obszerny komunikat, przepraszając za zaistniałą sytuację i tłumacząc powody swojej izolacji.

Ostatnie tygodnie są dla mnie naprawdę trudne. Przechodzę przez wymagający moment i całą swoją energię staram się poświęcić temu, aby wrócić na adekwatne tory i do jak najlepszej formy sportowej. Mam świadomość, iż kontakt z mediami jest istotną częścią tego sportu i nigdy nie wynikało to z braku szacunku wobec Waszej pracy. Dlatego chciałbym przeprosić wszystkich dziennikarzy, którzy poczuli się zawiedzeni moją niepełną dostępnością – napisał Nazar Parnicki na swoim profilu.

Ukraiński żużlowiec Unii podjął też radykalne kroki w odcięciu się od zewnętrznych bodźców, usuwając się z przestrzeni wirtualnej.

Pewnie zauważyliście też, iż od jakiegoś czasu zniknąłem z mediów społecznościowych. To świadoma decyzja. Chcę maksymalnie skupić się na pracy, odzyskaniu pewności siebie i powrocie do swojej najlepszej dyspozycji. Wierzę, iż jeszcze będzie okazja do wspólnego świętowania – wytłumaczył żużlowiec.

Postawa na torze w meczu z grudziądzanami przyniosła jednak promyk nadziei. Parnicki przywiózł 6 punktów z bonusem (2,0,3,1*), choć jego średnia biegowa z całego sezonu wynosi wciąż solidne 1.852. Przełamanie w trzecim biegu dało zawodnikowi mocny zastrzyk pozytywnej energii.

Wczorajszy mecz dał mi trochę więcej wiary i był małym, ale ważnym krokiem do przodu. Dlatego proszę Was jeszcze o odrobinę cierpliwości. Bardzo dziękuję wszystkim kibicom i osobom, które nie przestają mnie wspierać. W tym sezonie Wasz doping znaczy dla mnie więcej, niż możecie sobie wyobrazić. Proszę, trzymajcie dalej kciuki i wysyłajcie pozytywną energię – zarówno dla mnie, jak i dla całej naszej drużyny – podsumował reprezentant Unii.

Grzegorz Zengota, Nazar Parnicki
Idź do oryginalnego materiału