NBA: Był już jedną nogą poza NBA! Jeden mecz zmienił wszystko

2 tygodni temu

Przez niemal całą dekadę Steve Kerr był twarzą stabilizacji i triumfu Golden State Warriors, ale jak ujawniają najnowsze doniesienia, legendarny szkoleniowiec był o krok od opuszczenia ławki trenerskiej. Po trudnym sezonie 2025-26, naznaczonym kontuzjami kluczowych graczy i narastającym zmęczeniem psychicznym, doświadczony trener był niemal pewny, iż jego czas w San Francisco dobiegł końca. Ostatecznie jednak to nie chłodna kalkulacja, a emocje towarzyszące jednemu zwycięstwu nad Los Angeles Clippers sprawiły, iż jeden z najbardziej utytułowanych szkoleniowców w historii NBA postanowił odłożyć plany o emeryturze na bok.

Przed meczem turnieju play-in przeciwko Los Angeles Clippers, Steve Kerr znajdował się w głębokim kryzysie motywacyjnym. W prywatnych rozmowach z dziennikarzem, Wrightem Thompsonem, przyznawał, iż czuje się emocjonalnie wyczerpany, a duch dawnej dynastii Golden State Warriors wydaje się wygasać. Szacował swoje szanse na przejście na emeryturę na 95 procent. – Myślę, iż to koniec – miał powiedzieć cicho przed rozpoczęciem spotkania.

Sytuacja uległa jednak diametralnej zmianie, gdy jego podopieczni, mimo licznych przeciwności, zdołali wyrwać zwycięstwo 126:121. To dramatyczne spotkanie przypomniało znakomitemu trenerowi, dlaczego wciąż kocha rywalizację na najwyższym poziomie. Już po meczu, w przypływie euforii, ogłosił: – Nie odchodzę.

– Przed wczorajszym meczem byłem w 90 procentach zdecydowany na odejście. Ale jutrzejszy mecz może znów wszystko odwrócić – doprecyzował później skalę tej nagłej zmiany decyzji w rozmowie z Thompsonem. Choć ostatecznie sezon Warriors zakończył się porażką z Phoenix Suns, ziarno nowej motywacji zostało już zasiane.

Before the Play-In Game vs the Clippers…
Steve Kerr had made the decision to retire.

Link:https://t.co/4rsqxRiDbJ pic.twitter.com/B6zSiwpVDM

— warriorsworld (@warriorsworld) May 14, 2026

Kluczowym czynnikiem, który zatrzymał Kerra na stanowisku, była jego relacja ze Stephenem Currym. W źródłach czytamy, iż trener nie wyobrażał sobie opuszczenia swojego lidera w momencie, gdy organizacja wciąż wierzy w walkę o najwyższe cele. Podczas jednego ze spacerów z żoną, Margot, Kerr miał zapytać retorycznie: – Jak mógłbym kiedykolwiek zostawić Stepha Curry’ego? Ta lojalność wobec legendy drużyny okazała się silniejsza niż oferty z innych klubów czy perspektywa spokojniejszego życia i pracy w roli eksperta ESPN.

Interesującym wątkiem jest fakt, iż 60-latek aktywnie rozważał wejście w tzw. „Erę Rileya” – nawiązując do Pata Rileya, który zamienił dres trenerski na garnitur prezesa Miami Heat. Mimo zainteresowania ze strony wielu organizacji NBA, które widziały go w roli prezydenta klubu, oraz egzotycznej propozycji przeprowadzki do Francji, Kerr doszedł do wniosku, iż biuro nie jest jego miejscem. Miał stwierdzić stanowczo: – Nie jestem gościem w garniturze. Wolę gwizdek.

Decyzja o pozostaniu to także chęć dalszego mierzenia się ze skomplikowaną naturą swojej drużyny. Symbolem tego trudu był list, który Kerr napisał do Draymonda Greena w jednym z najtrudniejszych momentów dla zawodnika. Trener, wykazując się głębokim zrozumieniem dla pasji i gniewu swojego podopiecznego, napisał w nim: – Twoją supermocą jest twój mózg i instynkt obronny. Podkreślił w nim również, iż kocha swojego podopiecznego i rozumie go, ponieważ obaj są ulepieni z tej samej gliny wewnętrznej wściekłości, którą szkoleniowiec nauczył się lepiej kontrolować.

Steve Kerr reveals he spent an entire season secretly slipping Taylor Swift’s ‘All Too Well’ lyrics into his press conferences without anyone noticing.

Taylor Swift saw a compilation of the clips and asked, “Wait, is this real?”, before calling the stunt “creative and funny.”… pic.twitter.com/0NAjTqg71s

— NBA Base (@TheNBABase) May 14, 2026

Co ciekawe, aby przetrwać monotonię i stres długiego sezonu,Kerr znajdował też nietypowe sposoby na rozrywkę, takie jak… przemycanie tekstów piosenek Taylor Swift do oficjalnych konferencji prasowych. w okresie 2022-23 przez miesiące wplatał wersy z utworu „All Too Well” w swoje wypowiedzi, co – gdy wyszło na jaw – sama artystka uznała za„kreatywne i zabawne”. Te drobne gesty mogły lepiej pokazać ludzką twarz trenera, który pod publiczną maską opanowanego profesjonalisty ukrywa prywatną, pełną humoru i głębokich przemyśleń osobowość.

Ostatecznym potwierdzeniem powrotu pasji Steve’a Kerra było podpisanie nowego, dwuletniego kontraktu o wartości 35 milionów dolarów, co uczyniło go najlepiej opłacanym trenerem w lidze. Choć przed Warriors stoją ogromne wyzwania kadrowe, a skład wydaje się coraz starszy na tle atletycznej konkurencji, organizacja wysłała jasny sygnał: okno mistrzowskie Curry’ego i jego szkoleniowca wciąż pozostaje otwarte. Zamiast emerytury, 60-latek wybrał dalszą walkę na parkiecie, udowadniając, iż jeden wieczór w Los Angeles potrafił zatrzeć miesiące zwątpienia.

NBA: Najważniejsze lato dla Warriors. Jak uratować końcówkę kariery Stepha Curry’ego?

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL
  • Idź do oryginalnego materiału