Tracy McGrady wyraził sprzeciw wobec potencjalnej ekspansji NBA w kontekście przygotowań ligi do posiedzenia rady gubernatorów w przyszłym tygodniu, na którym prawdopodobnie zostaną omówione kwestie przyszłych drużyn z Las Vegas i Seattle. Członek koszykarskiej Galerii Sław stwierdził, iż Amerykanie nie posiadają tak wielu talentów, by w najlepszej koszykarskiej lidze świata pojawiły się kolejne dwa zespoły.
W najnowszym odcinku programu Cousins z Vince’em Carterem i Tracym McGradym, były gwiazdor Houston Rockets wyraził wątpliwość, czy liga w tej chwili ma wystarczająco dużo talentów, aby wspierać kolejne drużyny.
– Jestem jak najbardziej za zwiększeniem przychodów… Myślę sobie: mamy 30 drużyn, mnóstwo zawodników, może choćby 450, ale nie mamy talentu, żeby próbować założyć dwa kolejne zespoły – powiedział McGrady. – Po prostu nie sądzę, żebyśmy mieli talent, żeby założyć dwa kolejne. Czy teraz możemy zabrać dwa zespoły i dodać dwa? – pyta siedmiokrotny uczestnik Meczu Gwiazd.
Tracy McGrady says he doesn’t think the NBA has enough talent to add expansion teams:
“We got 30 teams. We don’t have the talent to be trying to start two more teams. Can we take away two teams and add two teams? I’m saying keep it at 30. The talent to me is down bro!”
(Via… pic.twitter.com/71EL0ih4Ov
W NBA jest w tej chwili 30 drużyn, a składy są rozproszone po całej lidze, która stale zyskuje na popularności i globalnym zasięgu. Ekspansja od dawna jest postrzegana jako potencjalny kolejny krok, szczególnie w obliczu dążenia Seattle do powrotu legendarnych SuperSonics i Las Vegas jako mocnego kandydata na nową drużynę.
McGrady podkreślił jednak, iż rozmieszczenie talentów w lidze przez cały czas budzi obawy, sugerując, iż ekspansja może obniżyć ogólny poziom rozgrywek. – Moim zdaniem powinno być tylko 30 drużyn. Inaczej poziom ligi spadnie – podkreśla.
Komentarze te padły w momencie, gdy NBA ocenia zarówno równowagę konkurencyjną, jak i możliwości finansowe związane z ekspansją. Dodanie dwóch nowych drużyn zwiększyłoby przychody ligi i zapewniło dodatkowe miejsca w składzie, ale wymagałoby również większego zasobu utalentowanych zawodników, aby utrzymać jakość we wszystkich klubach.
Chociaż dyskusje na temat ekspansji trwają, liga nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji. Oczekuje się, iż zbliżające się spotkanie będzie pierwszym krokiem w procesie oceny, podczas którego właściciele będą rozważać długoterminowy wpływ na konkurencję i rozwój biznesu.
Perspektywa McGrady’ego wpisuje się w szerszą dyskusję w środowisku koszykarskim na temat tego, czy obecna pula talentów jest w stanie utrzymać dalszą ekspansję bez uszczerbku dla jakości gry na boisku.

2 tygodni temu














