Josh Hart znalazł się w sytuacji, w której dalsza gra w NBA wymaga od niego wyjątkowych poświęceń. Po zdobyciu pierwszego od 53 lat tytułu mistrzowskiego dla Nowego Jorku 31-letni zawodnik musi mierzyć się z poważnymi następstwami urazu, który może dawać o sobie znać aż do końca jego kariery. Jednocześnie wciąż nie wiadomo, czy pozostanie w Knicks na dłużej — przedłużające się negocjacje kontraktowe oraz zbliżający się luty mogą bowiem mieć najważniejsze znaczenie dla jego przyszłości.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Problemy z prawym palcem serdecznym Josha Harta ponownie znalazły się w centrum uwagi na początku obozu przygotowawczego. Kiedy w mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie zawodnika trenującego z ciasno owiniętą dłonią, koszykarz postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące ewentualnej operacji.
Uraz, którego skrzydłowy New York Knicks doznał w finałach Konferencji Wschodniej w 2025 roku, okazał się znacznie poważniejszy, niż początkowo przypuszczano. Po przebytym zabiegu w lipcu 2025 roku i odnowieniu kontuzji przed kolejnym sezonem lekarze zalecali przeprowadzenie drugiej operacji, która wykluczyłaby go z gry na dwa do trzech miesięcy. Hart odrzucił tę możliwość, zdecydował się na występy w usztywnieniu i rozegrał w ten sposób cały mistrzowski sezon. Jak sam wyjaśnił, na tym etapie nie ma już dla niego rozwiązania pośredniego.
Just so I don’t got to answer this question anymore. There is no other surgery for me to get besides a joint replacement. If I get a joint replacement, I can’t play with it and my career is over. So it will be wrapped until I retire https://t.co/4ACRgPTlBy
— Josh Hart (@joshhart) September 30, 2026– Żeby raz na zawsze zakończyć ten temat: jedyną operacją, jaką mogę jeszcze przejść, jest wymiana stawu. jeżeli się na nią zdecyduję, nie będę mógł już grać, a moja kariera dobiegnie końca. Dlatego palec będzie usztywniony aż do momentu, gdy przejdę na emeryturę – napisał na portalu X.
W rozmowie z Fredem Katzem z serwisu The Athletic Hart dokładnie wyjaśnił, co oznaczałaby dla niego wymiana stawu i jakie ograniczenia wiązałyby się z takim zabiegiem:
– Nie mógłbym wykonywać tych wszystkich powtarzalnych, obciążających ruchów. Złapanie zbiórki, utrzymanie piłki jedną ręką, oddanie rzutu, chwytanie piłki — tego wszystkiego nie mógłbym robić. Gdybym więc przeszedł operację wymiany stawu, nie byłbym w stanie dalej grać.
– Chyba pozostaje mi owijać go aż do emerytury albo go odciąć. To adekwatnie jedyne możliwości: wymiana stawu, zostawienie go w takim stanie albo amputacja – dodał w swoim charakterystycznym, bezpośrednim stylu.
Mimo ciągłego bólu i konieczności zmiany mechaniki rzutu Hart zdołał prezentować się na wysokim poziomie. W minionym sezonie zasadniczym zanotował najlepszą w karierze skuteczność za trzy (41,3%), a także zdobywał średnio 12 punktów, 7,4 zbiórki i 4,8 asysty. Jego wszechstronność była również ważnym elementem mistrzowskiego marszu Knicks, którzy pokonali San Antonio Spurs w pięciu meczach Finałów NBA.
Problemy zdrowotne to jednak niejedyna kwestia, z którą niedługo będzie musiał zmierzyć się 31-latek. Równie istotny pozostaje jego status kontraktowy. Zawodnik wchodzi w sezon z zarobkami na poziomie około 20,9 miliona dolarów, a na rozgrywki 2027-28 Knicks posiadają opcję drużyny wartą 22,3 miliona.
Choć od sierpnia Hart kwalifikuje się do maksymalnego przedłużenia umowy o wartości 132 milionów dolarów za cztery lata, rozmowy w tej sprawie utknęły w martwym punkcie. Podczas Media Day sam zainteresowany jasno przedstawił swoje podejście do negocjacji kontraktowych.
– Takie sprawy najlepiej załatwiać możliwie szybko. Nie warto dopuścić do tego, by przeciągały się na sezon, bo kiedy pojawia się niepewność, od razu zaczynają się pytania i plotki. Z ludzkiego punktu widzenia może to czasami człowieka wyczerpywać i wpływać na to, jak funkcjonuje na co dzień i podchodzi do swoich obowiązków. Właśnie ta niepewność może być obciążająca – przyznał świeżo upieczony mistrz NBA.
Choć Hart zapewnił o swoim pełnym oddaniu zespołowi i kibicom, w jego słowach można było dostrzec również wyraźny sygnał dotyczący przyszłości.
Josh Hart on extension: "You always want to get it done ASAP…You don't want it trickling into the season…can wear people down…We know it's a business…For me as long as I wear this jersey I'm gonna play as hard as I can…hopefully we can figure out…Some of these things… pic.twitter.com/HXgAgOrtfh
— New York Basketball (@NBA_NewYork) September 28, 2026– Wszyscy wiemy, iż ostatecznie to biznes. Zdarzają się takie sytuacje i nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Dla mnie jednak najważniejsze jest to, iż dopóki zakładam tę koszulkę, będę dawał z siebie wszystko dla kolegów z zespołu i dla tego miasta. Mam nadzieję, iż uda nam się dojść do porozumienia. Zdajemy sobie sprawę, iż jeżeli do lutego nie uda się wyjaśnić niektórych kwestii, rozmowa może wyglądać zupełnie inaczej – zadeklarował.
Luty nie pojawił się w wypowiedzi Harta przypadkowo — to właśnie wtedy przypada termin trade deadline, czyli ostateczny moment na dokonywanie wymian w NBA. Przedłużające się negocjacje są związane m.in. ze skomplikowaną sytuacją finansową Knicks. Władze klubu muszą pilnować budżetu w obliczu rygorystycznych ograniczeń wynikających z drugiego progu podatkowego (second apron), a jednocześnie przygotować się na kolejne duże zobowiązania, w tym przedłużenie umowy Karla-Anthony’ego Townsa. W ich księgach pozostają również wysokie kontrakty Mikala Bridgesa i OG Anunoby’ego. Według szacunków pojawiających się w mediach nowa umowa Harta może opiewać na około 54–80 milionów dolarów.
Mimo niepewności kontraktowej i problemów zdrowotnych Josh pozostaje istotną postacią zarówno na parkiecie, jak i w szatni. Jego boiskowa bezkompromisowość oraz bliska relacja z Jalenem Brunsonem — z którym występował jeszcze podczas studiów na Villanovie — od lat stanowią istotną część tożsamości nowojorskiego zespołu.
Zapytany przez dziennikarzy z przymrużeniem oka, czy zaskoczyła go popularność kolegi po zdobyciu przez niego statuetki MVP Finałów NBA, Hart z uśmiechem odpowiedział krótko:
– Spokojnie, do LeBrona to mu jeszcze brakuje.
Question for Josh Hart on Jalen Brunson: "Was there a moment this summer where you were like, 'Holy crap, my best friend from college is so freakin' famous now?'"
Josh Hart: "He's not LeBron, let's relax" pic.twitter.com/psNLSBWjFW
Przed podopiecznymi Mike’a Browna stoi teraz wyzwanie obrony mistrzowskiego tytułu, a pierwszy krok w tym kierunku postawią w meczu otwarcia przeciwko Philadelphia 76ers. Josh Hart rozpocznie sezon z bolącym palcem i bez gwarancji, iż w kolejnych latach przez cały czas będzie zakładał koszulkę Knicks. To, jak władze klubu podejdą do jego sytuacji przed lutowym trade deadline, może z kolei wiele powiedzieć o miejscu doświadczonego skrzydłowego w długoterminowych planach zespołu.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

2 dni temu














