Po rozczarowującym pod względem defensywnym poprzednim sezonie władze Los Angeles Lakers postawiły latem na gruntowną przebudowę składu. Jednym z głównych celów stało się otoczenie Luki Doncicia oraz Austina Reavesa zawodnikami, którzy potrafią skutecznie bronić na obwodzie i przejmować najtrudniejsze zadania w defensywie. Pierwsze dni obozu przygotowawczego pokazują, iż nowy pomysł na grę może przynosić efekty szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał — najlepiej przekonują się o tym sami zawodnicy podczas wewnętrznych gier kontrolnych.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Najwięcej uwagi w kontekście poprawy defensywy Los Angeles Lakers przyciągnęli Matisse Thybulle oraz Ziaire Williams, sprowadzeni latem na roczne umowy za minimalne wynagrodzenie. Już po pierwszych dwóch dniach treningów ich postawa przykuła uwagę całego zespołu. Najlepszym potwierdzeniem ich wartości stały się słowa Austina Reavesa, który podczas wewnętrznych gier musiał mierzyć się z nowym duetem po drugiej stronie parkietu.
– Zdobywanie punktów przeciwko Matisse’owi i Ziaire’owi nie jest łatwe. Przekonałem się o tym przez oba dni i nie było to szczególnie przyjemne – przyznał szczerze 28-latek po środowych zajęciach.
Austin Reaves says Matisse Thybulle and Ziaire Williams are two of the best defenders in the league.
Said he’s had to play against them and it hasn’t been fun. pic.twitter.com/4lQO4seJbj
Obrońca Lakers nie szczędził komplementów nowym kolegom, podkreślając ich wszechstronność oraz umiejętność krycia zawodników na wielu pozycjach. W przypadku Thybulle’a zwrócił również uwagę na jego wyjątkową zdolność przewidywania ruchów rywali i odczytywania ich zamiarów, także przy podaniach.
– Cholernie działają mi na nerwy. Wczoraj byli w jednej drużynie, a ja trafiłem na nich po drugiej stronie. Nie było to dla mnie zbyt przyjemne. Dobrze jednak zaliczyć takie powtórzenia już na tak wczesnym etapie. Uważam, iż to dwóch z najlepszych obrońców w całej lidze – dodał Reaves.
Nowych skrzydłowych chwalił również trener JJ Redick. Szkoleniowiec określił Williamsa mianem niezwykle irytującego przeciwnika („pest”), zwracając uwagę na jego zasięg ramion, fizyczność oraz nieustępliwość w obronie piłki — cechy, które wyróżniały go już podczas nieoficjalnych letnich gier. Intensywność, z jaką on i Thybulle rozpoczęli obóz, była tak duża, iż sztab szkoleniowy zdecydował się choćby skrócić końcową część środowego treningu.
Oprócz indywidualnej presji Lakers kładą duży nacisk na nowe rozwiązania taktyczne. Quentin Grimes wspominał o agresywnym kryciu zawodnika z piłką na całej długości boiska, a zespół testował ustawienia, w których obrońcy płynnie przejmują krycie po zasłonach. Z kolei pod koszem istotną rolę ma odgrywać Walker Kessler, którego zadaniem jest ochrona obręczy i asekuracja agresywnie grających obrońców obwodowych.
Skala problemów zespołu w defensywie wyraźnie wskazywała na potrzebę zmian. W poprzednim sezonie „Jeziorowcy” zajęli dopiero 20. miejsce w NBA pod względem efektywności obronnej, a rywale trafiali przeciwko nim z gry na poziomie 48,3%. Samo pozyskanie środkowego odpowiedzialnego za ochronę obręczy nie rozwiązałoby jednak problemu, gdyby przeciwnicy z łatwością przedostawali się przez pierwszą linię obrony.
Rola Thybulle’a i Williamsa może okazać się kluczowa, jednak Redick będzie musiał zadbać o zachowanie odpowiedniego balansu. Największym wyzwaniem dla sztabu szkoleniowego będzie znalezienie takich zestawień, które pozwolą wykorzystać potencjał defensywny nowych nabytków bez ograniczania przestrzeni, której w ataku potrzebują Reaves i Luka Doncić.
Wysoka intensywność treningów nie oznacza jednak, iż w obozie Lakers brakuje miejsca na luźniejsze momenty. Dowodem na to była zabawna scena po drugim dniu zajęć. Gdy Austin Reaves udzielał dziennikarzom oficjalnego wywiadu i chwalił etykę pracy oraz podejście Walkera Kesslera, na sąsiednim koszu Luka Doncić urządził sobie mały konkurs rzutów z połowy boiska z członkami sztabu szkoleniowego. Słoweniec zaczął trafiać z imponującą regularnością, aż w pewnym momencie Reaves wybuchnął śmiechem i na chwilę przerwał swoją wypowiedź.
– Luka właśnie trafił pięć rzutów z połowy boiska w jakieś 30 sekund. To jest po prostu absurdalne… I jeszcze trafił kolejnego! No błagam! – zaśmiał się Reaves, po czym z uśmiechem wrócił do pochwał pod adresem Kesslera i jego zaangażowania.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

2 dni temu














