Jeszcze przed rozpoczęciem bieżącego sezonu jasne było, iż każdy inny wynik niż kolejny awans, a ostatecznie triumf w wielkim finale NBA będzie dla Oklahoma City Thunder porażką. Minionej nocy Grzmoty musiały uznać wyższość San Antonio Spurs i to Ostrogi powalczą tym razem o pierścienie. Czy to oznacza, iż w OKC czeka nas rewolucja kadrowa?
Wydawało się, iż po widowiskowym Game 1 sztab szkoleniowy Oklahoma City Thunder stosunkowo gwałtownie znalazł odpowiedź nie tyle na zatrzymanie, co spowolnienie i utrudnienie życia Victora Wembanyamy. Isaiah Hartenstein robił co mógł, żeby ograniczyć możliwości Francuza, który mimo wszystko został ostatecznie wygrany MVP Finałów Zachodu.
To jednak nie wystarczyło, by znaleźć odpowiedź na środkowego San Antonio Spurs, który wprowadził swój zespół do finałów, gdzie zmierzą się oni z New York Knicks. Problemy zdrowotne, a także braki pod kilkoma względami doprowadziły do spekulacji dotyczących przyszłości kilku zawodników.
Jednym z najgłośniejszych potencjalnych ruchów w mediach społecznościowych jest transfer Jalena Williamsa, który w kluczowych momentach bieżącego sezonu nie pojawiał się na parkiecie. Nieustanne przerwy zawodnika doprowadziły do tego, iż rozegrał on tylko 33 spotkania rozgrywek zasadniczych, po czym opuścił 10 z 15 meczów play-offów.
W bieżących rozgrywkach J-Dub wciąż był zawodnikiem zarabiającym jedynie 6,6 miliona dolarów, ale od kolejnych rozgrywek jego pensja będzie wynosiła już 41,5 miliona. To będzie dla niego prawdziwy test, bo o ile nie stanie na wysokości zadania, zarówno pod względem sportowym (o co sympatycy OKC są raczej spokojni), jak i zdrowotnym, to dopiero wtedy jego transfer stanie się realną możliwością.
Czego po kierownictwie OKC oczekuje niekwestionowany lider Shai Gilgeous-Alexander? Rozgrywający został zapytany o przyszłość zespołu tuż po porażce ze Spurs i jak zdążył odpowiedzieć, nie ma wobec Sama Prestiego żadnych konkretnych oczekiwań.
— Przekażę zero własnego wkładu [w transfery]. Pozwolę Samiemu Prestiemu, najlepszemu generalnemu menadżerowi w historii, wykonywać swoją pracę — opisał krótko.
Pomimo katastrofalnego występu w Game 7, w którym oddał zaledwie dwa rzuty, co przełożyło się na cztery punkty i cztery zbiórki, nikt nie wyobraża sobie wymiany Cheta Holmgrena. Ma on kontrakt ważcy do 2031 roku i zamiast uwzględniać go w rozmowach transferowych, sympatycy liczą raczej na jego rozwój.
Ciekawe będzie to, jaką decyzję w sprawie obrony strefy podkoszowej podejmie kierownictwo klubu. Opcję zespołu w swoim kontrakcie na rozgrywki 2026/27 ma Isaiah Hartenstein, po czym jednak może okazać się łakomym kąskiem dla pozostałych zespołów, które będą w stanie zapłacić mu więcej. Choć Thunder przegrali ostatecznie z San Antonio, to bez 28-latka seria mogłaby zostać rozstrzygnięta szybciej niż w siedmiu spotkaniach.
Alex Caruso czy Jared McCain również będą mieli najprawdopodobniej status nietykalnych, bo odgrywali najważniejsze role z ławki rezerwowych. Kontuzja Ajaya Mitchella również pokazała, jak istotna jest jego obecność.
Co z Luguentzem Dortem? Nadchodzący rok będzie ostatnim na jego kontrakcie wartym 18,22 miliona dolarów. Choć świetnie wywiązuje się on z fizycznych obowiązków, to w ofensywie często tworzy, mówiąc wprost, dziurę. W całej serii ze Spurs trafił zza łuku łącznie 5 na 25 prób.
Długi kontrakt (do sezonu 2028/29 przy uwzględnieniu opcji zespołu) ma Aaron Wiggins, który naturalnie również odgrywa kluczową opcję w układance trenera Marka Daigneaulta, ale przy wymianie wyborów w drafcie, których OKC nagromadzili przecież aż nadmiar, to jego umowa może zostać dorzucona, by odpowiednio dopiąć transfer.
Sam Presti pokazał już, iż nie boi się pociągnąć za spust i poświęcić zawodnika, którego uważano za niezwykle istotny element trzonu, ale który ostatecznie nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Taki los spotkał Josha Giddeya, który był słabym elementem Thunder w trakcie play-offów 2024, a od kolejnego sezonu reprezentował już Chicago Bulls.
Na ten moment żadne z doniesień nie sugerowało, by Thunder mieli włączyć się do walki o np. Giannisa Antetokounmpo czy Anthony’ego Davisa, by w ten sposób poszukać odpowiedzi na Wembanyamę i jego warunki fizyczne.

9 godzin temu










