Nie żyje Jay Silva. Denis Załęcki uderzył pięścią w stół: Niektórzy powinni być odcięci od Internetu

3 godzin temu
Zdjęcie: Nie żyje Jay Silva. Denis Załęcki uderzył pięścią w stół Niektórzy powinni być odcięci od Internetu


Środowisko sportów walki obiegła smutna wiadomość. Zmarł Jay Silva, zawodnik znany kibicom między innymi z występów w UFC, KSW, FAME MMA oraz Clout MMA. Na tragiczne wieści zareagował Denis Załęcki, który oprócz pożegnania byłego rywala zwrócił uwagę na zachowanie części internautów.

Pierwsze doniesienia o śmierci „Da Spyda Killa” zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych już wcześniej, jednak przez długi czas brakowało oficjalnego potwierdzenia. Ostatecznie głos zabrała organizacja FAME MMA, publikując komunikat poświęcony swojemu byłemu zawodnikowi.

Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci zawodnika FAME, Jaya Silvy. Jay swoimi występami wnosił wielki uśmiech, pozytywne emocje i profesjonalizm prawdziwego sportowca. Na zawsze pozostanie częścią historii naszej federacji! Bliskim, rodzinie oraz przyjaciołom Jaya składamy najszczersze kondolencje. Spoczywaj w pokoju! – napisała organizacja.

Jay Silva przez lata pozostawał rozpoznawalną postacią światowego MMA. Amerykanin rywalizował zarówno na największych scenach sportowych, jak i podczas gal freak fightowych. W Polsce szczególnie zapamiętany został z występów dla KSW oraz późniejszych walk w FAME MMA.

Załęcki skrytykował reakcje w sieci

Po potwierdzeniu tragicznych informacji media społecznościowe zapełniły się wpisami zawodników, trenerów i kibiców. Wśród osób, które pożegnały Silvę, znaleźli się między innymi Mariusz Pudzianowski, Michał Materla czy Denis Labryga.

Swoje stanowisko opublikował również Denis Załęcki. Torunianin przyznał, iż śmierć byłego zawodnika była dla niego przykrą wiadomością. Jednocześnie nie krył rozczarowania komentarzami, które zaczęły pojawiać się pod publikacjami dotyczącymi Silvy. Część internautów podważała prawdziwość informacji, inni spekulowali na temat przyczyn zgonu.

Za wcześnie, zdecydowanie za wcześnie… Przykro, iż nas opuściłeś. Byłeś dobrym człowiekiem. Niech Bóg ma Cię w swojej opiece. Spoczywaj w pokoju. Człowiek odchodzi, rodzina przeżywa tragedię, a pod postami jak zwykle wysyp ekspertów, żartów i głupich komentarzy.

Naprawdę nie rozumiem, jak w takiej chwili można się śmiać albo pisać takie rzeczy. Niektórzy powinni być odcięci od internetu, bo zwyczajnie brakuje im podstawowego szacunku. Cieszę się, iż nie żyjemy w czasach, kiedy za słowa trzeba było odpowiadać twarzą w twarz – napisał Denis Załęcki.

Idź do oryginalnego materiału