Novak Djoković w tym roku wystąpił w zaledwie dwóch turniejach. Pod koniec stycznia pokazał się z fantastycznej strony w wielkoszlemowym Australian Open. W półfinale pokonał samego Jannika Sinnera i awansował do wielkiego finału. Tam zatrzymał go dopiero lider rankingu ATP - Carlos Alcaraz. Później legendarny Serb zagrał w Indian Wells, gdzie pokonał m.in. Kamila Majchrzaka. W 1/8 finału został jednak wyeliminowany przez Jacka Drapera. Powrót Djokovicia na kort miał nastąpić na początku kwietnia w Monako. Tak się jednak nie stanie.
REKLAMA
Zobacz wideo Formuła 1 straci setki milionów! Nie będzie wyścigów na Bliskim Wschodzie
Zapadła decyzja ws. występu Djokovicia. Organizatorzy ogłosili
Wieści w tej sprawie przekazali w piątek organizatorzy turnieju ATP Masters 1000 w Monte Carlo. - Novak Djoković wycofał się z turnieju. Przesyłamy do niego nasze najlepsze życzenia i mamy nadzieję, iż zobaczymy go z powrotem na korcie bardzo gwałtownie - napisali w mediach społecznościowych.
Wiadomość to spora niespodzianka. Jak zauważył portal tennisuptodate.com, Djoković w zmaganiach w Monte Carlo brał udział nieprzerwanie od... 2011 r. Dwukrotnie udawało mu się w nich triumfować. Po raz pierwszy dokonał tego w 2013 r. Sukces powtórzył dwa lata później.
Zobacz też: Oto nowy rekord świata! Historyczny moment podczas PŚ w Planicy
Co ze zdrowiem Novaka Djokovicia? "To może być powód"
Ten sam portal obawia się, iż rezygnacja może mieć związek z kontuzją 37-latka. - Serb zdecydował się wycofać z Miami Open z powodu prawego ramienia, które spowodowało u niego pewne problemy w ostatnim czasie. To może być też powód, dla którego nie wraca do Monako - czytamy. Sam tenisista na razie nie odniósł się do sprawy i nie wytłumaczył, dlaczego nie zjawi się w Monte Carlo.
Rzeczony turniej odbędzie się w dniach 5-12 kwietnia, a pula nagród wyniesie w nim ponad 6,3 mln euro. Tytułu sprzed roku bronił będzie Carlos Alcaraz. Hiszpan rok temu pokonał w finale Lorenzo Musettiego 3:6, 6:1, 6:0.

2 godzin temu









