Nieprzyjemne zderzenie. Znamy jego stan zdrowia

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Mikkel Bech zaskoczył wszystkich, kiedy to ogłosił swój powrót do jazdy na żużlu. Duńczyka po raz ostatni oglądaliśmy na ligowych torach w 2020 roku, kiedy to w wieku 26 lat zdecydował się na otwarcie nowego rozdziału w swoim życiu. Niespodziewanie Slangerup Speedway Klub poinformowało o powrocie byłego zawodnika Wybrzeża Gdańsk na sezon 2026. Sam żużlowiec chciał po prostu czerpać przyjemność z jazdy, skupiając się na rywalizacji w Danii.

Nieprzyjemny wypadek

Slangerup Speedway Klub zaczął od meczu z GSK Liga, gdzie za rywali mieli Ryana Douglasa, Mathiasa Pollestada czy Villadsa Nagela. Mikkel Bech zaczął dobrze, bo w swoim pierwszym biegu zdobył dwa punkty. Później choćby udało się przywieźć podwójne zwycięstwo w parze z Mikkelem Michelsenem. W czwartym starcie jednak doszło do nieprzyjemnego wypadku, po którym Mikkel Bech odpuścił dalsze zmagania. Zawodnik udał się do szpitala, gdzie czekała do diagnoza.

Sam żużlowiec przerwał milczenie kolejnego dnia, dając do zrozumienia kibicom, iż wszystko jest w jak największym porządku.

Czekała mnie wycieczka do szpitala w Hillerød z podejrzeniem wewnętrznych urazów. Na szczęście okazało się, iż to tylko stłuczone żebro i siniak na udzie. Teraz mam kilka dni na regenerację – przekazał Duńczyk w mediach społecznościowych.

Osłabiony klub

Mikkel Michelsen również nie dokończył zawodów w Slangerup, a co więcej uda się na prześwietlenie. Samo spotkanie trwało blisko trzy godziny przez liczbę wypadków. Ostatecznie osłabiona drużyna gospodarzy miała znaczne trudności z pokonaniem GSK Liga. Drużyna z Grinsted pojechała dobre zawody, czego przykładem są zdobycze czterech zawodników z dwucyfrowym wynikiem. Mikkel Bech natomiast liczy, iż powróci do jazdy na motocyklu w jak najlepszym tempie, aby ponownie cieszyć się z uprawianego fachu.

Mikkel Michelsen
Idź do oryginalnego materiału