Niesamowita metamorfoza Hurkacza. Mistrz olimpijski mówi, iż może być lepiej

23 godzin temu
Kibice tenisa z pewnością mogą sobie zadawać to pytanie: gdzie byłby Hubert Hurkacz, gdyby nie kontuzje? Trener Polaka Nicolas Massu, dwukrotny mistrz olimpijski, wciąż wierzy, iż przed jego podopiecznym świetlana przyszłość. Wskazują na to niedawne wypowiedzi.
To był wymarzony początek roku dla Huberta Hurkacza, który najpierw pokonał Alexandra Zvereva (6:3, 6:4), a następnie Tallona Griekspoora (6:3, 7:6). Obaj są znacznie wyżej notowanymi tenisistami w rankingu ATP od Wrocławiania, który odbudowuje pozycję po kontuzjach (obecnie jest na 83. miejscu). Czy 2026 rok będzie należał do Polaka?


REKLAMA


Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"


Trener Hurkacza mówi wprost. "Kompletny"
- Ciesz się rywalizacją jeszcze raz. Spójrz wstecz na to, gdzie byłeś i co osiągnąłeś w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy. Zasługujesz na to, żeby tu być. Doceniaj to. Ciesz się chwilą. Idź krok po kroku, nie myśląc za dużo o wynikach - powiedział Nicolas Massu. Trener Hurkacza, cytowany przez oficjalną stronę internetową United Cup, wprost wypowiedział się na temat gry swojego podopiecznego.
Sabalenka była murowaną faworytką. 120 minut i koniec
Ostatnie miesiące były dla Hurkacza naprawdę trudne. Problemy zdrowotne nie pozwoliły mu rozwinąć w pełni skrzydeł, ale wydaje się, iż wszystko, co złe, już za nim.
- Jestem naprawdę, naprawdę szczęśliwy, bo mieliśmy trudne chwile. A kiedy jest się poza grą przez siedem miesięcy - to dużo czasu - trzeba być cierpliwym. Trzeba być silnym. To nie jest łatwe, bo czasami chce się po prostu zacząć myśleć o turniejach. Traci się tygodnie, a potem następuje powolna regeneracja - wytłumaczył Massu.


- Niełatwo cały czas zachować wiarę, bo dni są długie, to dużo leczenia, dużo rekonwalescencji, ale jednocześnie jestem całkowicie przekonany - bo sam przez tyle lat gry w Tourze, przez tyle lat w tenisie, iż w pewnym momencie, jeżeli pozostaniesz silny, uwierzysz i będziesz ciężko pracować, zasłużysz na to - stwierdził.
Co jak co, ale Massu wie, o czym mówi. To nie pierwszy lepszy trener, a człowiek, który zna tenis od podszewki. W 2004 roku sięgnął jego szczytu. Zajmował dziewiąte miejsce w rankingu światowym, a na igrzyskach olimpijskich w Atenach zdobył dwa złote medale. W finale turnieju singlistów pokonał Mardy'ego Fisha, a meczu o tytuł w deblu wraz z rodakiem Fernando Gonzalezem okazali się lepsi od niemieckiej pary: Nicolas Kiefer/Rainer Schuttler.


Chilijczyk wierzy, iż jego podopieczny wciąż ma rezerwy. Nie szczędził Hurkaczowi pochwał, ale zwrócił uwagę na jedną kwestię.
- Myślę, iż to kompletny zawodnik. przez cały czas wierzę, iż może grać na kortach ziemnych na tym samym poziomie, co na kortach twardych. Oczywiście musimy poprawić kilka drobnych szczegółów, które pozwolą mu ponownie walczyć w czołówce. Ale najważniejsze jest zdrowie. przez cały czas wierzę, iż jeżeli będzie zdrowy, możemy osiągnąć wiele - skwitował.
Idź do oryginalnego materiału