Nowe fakty ws. meczu Śląsk - Wisła. "Ukarali" prawnika

5 godzin temu
Według ustaleń dziennikarzy "Gazety Wyborczej" Śląsk Wrocław, nim został ukarany kwotą miliona złotych za niewpuszczenie kibiców Wisły Kraków na mecz rozgrywek Betclic 1. Ligi, był ostrzegany przez prawnika o tym, jakie będą z tego tytułu konsekwencje. Mężczyzny nie tylko nie posłuchano, co więcej - odsunięto od sprawy.
Ciąg dalszy bezprecedensowych wydarzeń z soboty 7 marca. Brak stawiennictwa drużyny Wisły Kraków na meczu rozgrywek Betclic 1. Ligi przeciwko Śląskowi Wrocław poskutkował ukaraniem "Białej Gwiazdy" walkowerem w tym spotkaniu. jeżeli chodzi o aspekt sportowy, to było niemalże pewne. Ponadto klub z Dolnego Śląska został ukarany kwotą miliona złotych za niewpuszczenie kibiców z Krakowa na ten pojedynek.


REKLAMA


Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"


Prawnik ostrzegał Śląsk Wrocław. Teraz został odsunięty od sprawy
Według najnowszych doniesień "Gazety Wyborczej" klub z Wrocławia został ostrzeżony przez swojego prawnika Andrzeja Dobrowolskiego o tym, jaka kara może grozić za bezpodstawne zamknięcie jednej z trybun na to spotkanie. Obawy i ostrzeżenia mecenasa się sprawdziły. Klub postanowił odsunąć go od reprezentowania interesów Śląska Wrocław w tym postępowaniu.


Jakie były powody tego, iż władze klubu nie posłuchały Dobrowolskiego? - Klub w odpowiedzi na nasze pytania stwierdził, iż decyzja poprzedzona została "wieloetapowym procesem decyzyjnym", który obejmował analizy prawne, konsultacje z policją, analizy ryzyka oraz rozpatrzenie różnych wariantów organizacyjnych. Spytaliśmy też wrocławski magistrat, czy decyzja podjęta wbrew prawnej opinii była konsultowana z prezydentem Jackiem Sutrykiem. A także, czy będzie miejska kontrola wszelkich okoliczności, związanych z tą sprawą. Jak dotąd urząd milczy - czytamy na łamach "Wyborczej".
Mecenas nie komentuje sprawy
Sam zainteresowany nie komentuje sprawy, co ma związek z tym, iż będąc prawnikiem pracującym dla Śląska Wrocław, obowiązuje go tajemnica adwokacka. "Informacje i dowód, iż taka opinia została przez niego przygotowana, mamy z trzech wiarygodnych i niezależnych od siebie źródeł" - pisze gazeta.


Zespół ze stolicy Dolnego Śląska może odwołać się od nałożonej kary do Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN. W przypadku niepowodzenia pozostaje jeszcze odwołanie do Trybunału Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim, a potem choćby do Sądu Najwyższego.
Idź do oryginalnego materiału