W 2030 Formuła 1 wróci do Afryki. Dziś ogłoszono podpisanie aż 10-letniego kontraktu na organizację rundy F1 w Rwandzie.
Od kilku lat trwały starania by seria wróciła na tor Kyalami, ale ostatecznie wiemy już, iż pierwsze afrykańskie GP w XXI wieku nastąpi w Rwandzie. Wielkim orędownikiem tego wyścigu jest prezydent Rwandy, Paul Kagame. Z jego inicjatywy kraj ten gościł Galę FIA i zebranie ogólne FIA w 2024 roku.
Wyścig będzie odbywał się na permanentnym torze wyścigowym, który zostanie zbudowany na potrzeby grand prix. Ma on powstać około 40 kilometrów od Kigali, stolicy Rwandy. W pobliżu jest Bugesera International Airport.
Tor będzie liczył około 6 kilometrów, a jazda po nim będzie odbywała się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Ma składać się z 17 zakrętów wśród lasów i przy jeziorze. Ma występować też na nim naturalna różnica poziomów, wynosząca 197 metrów.
Rwanda – host of the African Grand Prix! 🇷🇼
Set to join the F1 calendar in the early 2030s with a purpose-built circuit in Bugesera, Rwanda#F1 pic.twitter.com/FoIT5QnrMN
— Formula 1 (@F1) October 13, 2026
Projekt toru stworzyła firma należąca do byłego kierowcy F1, Alexa Wurza, który obecnie, wspólnie z Tilke Engineering, pracuje nad torem Qiddiya Speed Park w Arabii Saudyjskiej.
Afryka dotychczas 34 razy gościła wyścigi Formuły 1. 33 z nich odbyły się w Republice Południowej Afryki, a jeden w Maroku. Ostatni raz F1 gościła na kontynencie afrykańskim w 1993 roku.

2 godzin temu













