Ogromny skandal i kompromitacja. Oto cała prawda o "neutralnych" Rosjanach

2 godzin temu
Międzynarodowy Komitet Olimpijski przyznał dwudziestu sportowcom miano neutralnych. Spełnili oni wymagania specjalnego panelu i mogą wystąpić we Włoszech na zimowych igrzyskach. Okazuje się jednak, iż członkowie tego ciała nie przyłożyli się należycie do swojej pracy. BBC informuje, iż czterech Rosjan otwarcie wspiera swój kraj w wojnie. Chorąży ukraińskiej ekipy jasno opisuje swoje uczucia.
Wśród wielu rosyjskich i białoruskich sportowców można znaleźć takich, którzy nie wspierają wojny na Ukrainie. Łatwo wymieniać tych, którzy wyjechali z kraju, by występować pod inną flagą. Nie wszyscy jednak mają możliwość opuszczenia ojczyzny, nie okazują wsparcia dla działań wojennych, a równocześnie chcą rywalizować na igrzyskach.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"



Z tego powodu Międzynarodowy Komitet Olimpijski powołał Indywidualny Neutralny Panel ds. Kwalifikacji Sportowców. Jego członkami zostali Nicole Hoevertsz, Pau Gasol oraz Morinari Watanabe. Panel zaakceptował dwudziestu sportowców - trzynastu Rosjan i siedem Białorusinek - do startu we Włoszech. Na igrzyskach w Paryżu dwa lata temu z mianem neutralnych wystartowało 32 sportowców.
Okazuje się jednak, iż panel nie do końca spełnił swoje zadanie. Czterech rosyjskich sportowców w jasny sposób wspiera bowiem swój kraj w wojnie z Ukrainą. O wszystkim poinformowało BBC.


Nie do końca neutralni Rosjanie
Chodzi o łyżwiarza figurowego Piotra Gumiennika, panczenistkę Kseniję Korżową oraz narciarzy - Sawielija Korostielewa oraz Darję Niepriajewą. Najlżejszym zarzutem ze strony Brytyjczyków jest lajkowanie instagramowych postów popierających wojnę i Władimira Putina, jednak dowodów na brak neutralności jest więcej.
Zobacz też: Włosi ogłosili, iż Polska ma medal igrzysk. A na skoczni cisza



Gumiennik trenowany jest przez Ilję Awierbucha, który otrzymał tytuł "Ambasadora sportu Krymu" i występował przed rodzinami rosyjskich żołnierzy. Korostielew reprezentuje barwy CSKA - klubu mającego bliskie związki z armią. W 2023 roku, więc już po rosyjskiej inwazji, nazwany został "wojskowym narciarzem". Nieprajewa w 2022 roku brała udział w obozie treningowym na Krymie. Obóz był filmowany, a materiały były publikowane na antenie rosyjskiej telewizji.
Ważne ciało MKOl z rosyjskimi wpływami?
Co więcej, BBC uważa, iż panel decydujący o neutralności rosyjskich i białoruskich sportowców nie był w pełni niezależny. Jednym z jego członków był Morinari Watanabe. W marcu 2025 roku Japończyk odwiedził Moskwę. Na nagraniu z tej wizyty widać, jak Watanabe ciepło wita się z gimnastykiem Nikitą Nagornym. Nagorny, mistrz olimpijski z Tokio, głośno wspiera Rosję w wojnie z Ukrainą. Podlega sankcjom na terenie USA, Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii.





Ukraiński skeletonista Władysław Heraskewycz nie ukrywa, iż wybór Japończyka do rzeczonego panelu jest "szalony". "On wciąż przytula tego człowieka, wciąż jest z nim przyjacielem. A potem decyduje, czy ci Rosjanie są winni, czy nie są; czy uczestniczą w wojnie, czy nie uczestniczą" - stwierdził.
Chorąży ukraińskiej ekipy olimpijskiej uważa, iż MKOl powinien zrewidować zasady neutralności. "Przygotowują się do zawodów na okupowanych terytoriach, wspierają wojnę w mediach społecznościowych... Nie jest prawidłowym nazywać ich neutralnymi, bo oni tacy nie są" - czytamy.



Podobne skandale mają miejsce też w innych dyscyplinach, nie tylko zimowych. Wczoraj informowaliśmy, iż neutralny status od Międzynarodowej Federacji Gimnastycznej otrzymała Lana Kramarenko, choć ta wystąpiła w propagandowym filmie "Zdrowa Ojczyzna". Z kolei FIS takie miano przyznało Ilji Mańkowowi - żołnierzowi rosyjskiej armii. Rosyjscy skoczkowie nie podjęli jednak choćby próby zakwalifikowania się na zimowe igrzyska.
Idź do oryginalnego materiału