Oto konsekwencje gry Pietuszewskiego w Porto! Widać to czarno na białym

3 godzin temu
Oskar Pietuszewski prędko wywalczył miejsce w pierwszym składzie FC Porto, a w ostatnim meczu jego rajd lewą stroną i asysta przesądziły o zwycięstwie "Smoków". Portugalskie media zauważają, iż aktualnie drużyna znacznie częściej opiera ataki na lewej flance, w czym upatrują ogromnej zasługi Polaka.
17-latek przeniósł się do Portugalii na początku tego roku, a sprzedająca go Jagiellonia zarobiła z tego tytułu dziesięć milionów euro. Przygodę w nowym klubie rozpoczął w najlepszy z możliwych sposobów. Kiedy w debiucie przeciwko Vitorii Guimaraes wszedł na boisko z ławki, jego odważny rajd zakończył się rzutem karnym dla Porto. W ostatniej grze przeciwko Rio Ave Oskar ponownie popisał się efektowną szarżą po lewej stronie. Po tym jak minął rywala, wpadł w pole karne i zagrał piłkę do Victora Froholda, który zdobył w tym meczu jedynego gola.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio



Portugalczycy zachwyceni Pietuszewskim. Widzą w nim kluczową zmianę w grze zespołu
Nastolatek z Polski w grze często szuka gry jeden na jeden z obrońcą drużyny przeciwnej. choćby kiedy próba dryblingu kończy się niepowodzeniem, nie poddaje się i szuka następnych okazji do stworzenia przewagi. Taki styl docenił portugalski portal Record, który zauważył, iż w ostatnich spotkaniach FC Porto znacznie częściej atakuje lewym skrzydłem. Dziennikarze stwierdzili, iż taka zmiana taktyki wynika właśnie ze stylu gry Pietuszewskiego oraz z wprowadzenia do składu Zaidu, lewego obrońcy z Nigerii, który także posiada inklinacje do gry ofensywnej.


"Dzięki jednoczesnemu występowi Zaidu i Pietuszewskiego lewa strona zyskała na wertykalności, a drużyna, świadoma zagrożenia, które może tam stworzyć, naturalnie zaczęła skłaniać się ku tej flance" - napisał Record w artykule zatytułowanym "FC Porto skręca w lewo: Zaidu i Pietuszewski zmieniają dynamikę gry".


Record podaje też statystyki na potwierdzenie postawionej tezy.
"Analizując strefy ataku FC Porto z ostatniego miesiąca, widać wyraźną różnicę, odkąd duet Zaidu i Pietuszewski pojawił się w wyjściowym składzie. Drużyna już w pięciu poprzednich meczach preferowała ataki lewą flanką, z której pochodziło 38,4% akcji. Ale zjawisko to nasiliło się w meczach z Nacionalem i Rio Ave, w których Porto jeszcze mocniej postawiło na lewe skrzydło (45,8% ataków). Stanowi to różnicę o prawie 15% w porównaniu z prawą flanką (31,5%) i ponad 20% w porównaniu z akcjami przeprowadzanymi środkiem boiska (22,7%)" - czytamy w artykule.



Istotnie taka zmiana stylu wiąże się z obecnością Polaka i Nigeryjczyka w podstawowej jedenastce, gdyż obaj rozpoczęli od początku ostatnie dwa spotkania z Nacionalem i Rio Ave.
"Wynika to w szczególności z ofensywnej mocy, jaką w dwóch ostatnich meczach ten duet oferował na lewej stronie boiska. Zaidu to boczny obrońca, który jest bardzo aktywny na boisku i z niezwykłą łatwością rozciąga grę, podczas gdy Pietuszewski, bardzo mocny w pojedynkach jeden na jeden, stał się punktem odniesienia dla kolegów z drużyny, gdy tworzył przewagę w ostatniej tercji boiska" - opisał Record.
Idź do oryginalnego materiału