Oto kulisy odstrzelenia Marciniaka. Robota Trumpa? Polak demaskuje

2 godzin temu
- Nie mogę pojąć, jak można było postawić w meczu o finał na faceta, który był aresztowany, uczestniczył w podejrzanych różnych historiach i zadawał się ze środowiskiem mafijnym. Decyzja o arbitrze na mecz o 3. miejsce jakoś się broni, chociaż myślałem, iż jeżeli nie Szymon Marciniak, to posędziuje arbiter z Jordanii, bo do tej pory spisywał się bardzo dobrze. Widocznie może jakaś polityka w tle, może znowu pan prezydent Donald Trump? - irytuje się w rozmowie z Interią Michał Listkiewicz, były międzynarodowy sędzia.
Idź do oryginalnego materiału