Piesiewicz grzmi o szantażu ws. wniosku odwołanie. Uderzył też w Nitrasa

2 godzin temu
Zdjęcie: Radosław Piesiewicz w garniturze i krawacie trzymający kartkę z grafikami koszulek przy mikrofonie.


Radosław Piesiewicz, najoględniej rzecz ujmując, znalazł się już w naprawdę trudnej sytuacji jeżeli mowa o jego pozycji prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego - ostatnio pod wnioskiem o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, którego celem byłoby jego odwołanie, znaleźć się miały podpisy przedstawicieli 80 ze 106 związków zrzeszonych w PKOl. W rozmowie z Wirtualną Polską przewodniczący organizacji mówił tu o stosowanych rzekomych szantażach. Uderzył też znowu w byłego ministra sportu Sławomira Nitrasa, a także zapowiedział swój start w kolejnych wyborach na szefa komitetu.
Idź do oryginalnego materiału