Piłkarz Legii Warszawa może odejść z klubu po ośmiu latach. „To nie jest zawodnik, na którym można dziś postawić krzyżyk”

5 godzin temu

Gabriel Kobylak znajduje się w tej chwili dopiero na trzecim miejscu w hierarchii bramkarzy Legii Warszawa. W zespole prowadzonym przez Marka Papszuna pierwszym wyborem jest sprowadzony zimą Otto Hindrich, a rolę zmiennika pełni Kacper Tobiasz.

Oznacza to, iż 24-letni golkiper otrzymuje bardzo kilka szans na grę w pierwszym zespole.

Gabriel Kobylak Legia Warszawa. Kontuzja zatrzymała rozwój

Sytuację bramkarza dodatkowo skomplikowała kontuzja odniesiona podczas zimowego obozu przygotowawczego. O jej wpływie na rozwój zawodnika opowiedział trener bramkarzy Legii, Maciej Kowal, w rozmowie z Legia.net.

„Myślę, iż ten uraz mocno zahamował nam proces zbierania informacji, które pomogłyby podjąć najlepszą decyzję z myślą o jego rozwoju. Nie ma co ukrywać – od samego początku zrobił na nas dobre wrażenie. I mówię tu zarówno o charakterze, podejściu do pracy, jak i o sposobie wdrażania się w nowe środowisko” – powiedział szkoleniowiec.

Rywalizacja z Hindrichem i Tobiaszem

Jeszcze przed kontuzją Kobylak próbował włączyć się do walki o miejsce w składzie. W sztabie szkoleniowym podkreślano, iż zawodnik dobrze prezentował się na treningach i aktywnie rywalizował z pozostałymi bramkarzami.

„On naprawdę podjął rękawicę w tej rywalizacji i wszystko zmierzało w dobrą stronę. I tak czy inaczej, prędzej czy później musielibyśmy się zastanowić, co jest dla niego najlepsze: czy zostaje u nas na dalszą walkę o miejsce, czy wykorzystujemy ten czas na jego rozwój poprzez regularną grę gdzie indziej” – dodał Kowal.

Przyszłość wciąż otwarta

Kontuzja sprawiła jednak, iż temat dalszego rozwoju bramkarza został chwilowo odłożony. Jak podkreśla sztab szkoleniowy Legii, nie oznacza to jednak końca jego historii przy Łazienkowskiej.

„Kontuzja w okresie przygotowawczym trochę to wszystko zatrzymała. Natomiast absolutnie nie jest tak, iż ten okres, odkąd tu jesteśmy, cokolwiek przekreślił. To nie jest zawodnik, na którym można dziś postawić krzyżyk i powiedzieć: ‘koniec jego historii w Legii’. Absolutnie nie” – zaznaczył trener bramkarzy.

Gabriel Kobylak jest związany z Legią Warszawa od 2018 roku. Jego obecny kontrakt obowiązuje do końca czerwca przyszłego roku.

Idź do oryginalnego materiału