Po Silverstone Wolff nawiązuje do Abu Zabi 2021

1 godzina temu



Toto Wolff nie byłby sobą, gdyby nie zauważył analogii pomiędzy sytuacjami z Grand Prix Wielkiej Brytanii, a GP Abu Zabi 2021.

Po tym jak z toru wypadł Max Verstappen, do końca rywalizacji na Silverstone pozostawały cztery pełne okrążenia. Wszyscy, a przede wszystkim Ferrari, które niepotrzebnie ściągnęło Lewisa Hamiltona, liczyli, iż wyścig uda się wznowić i dostaniemy przynajmniej jedno okrażenie ścigania. Dla wielu osób stało się to niemal pewne gdy wyświetlono komunikat, iż samochód bezpieczeństwa zjedzie przed ostatnim okrążeniem.

Tak się jednak nie stało, a Berndt Maylander został na torze. Jak się okazało, wszystko stało się w zgodzie z przepisami. Te mówią bowiem, iż wyścig można wznowić po tym jak przejechane zostanie jedno okrążenie po komunikacie o możliwości oddublowania się samochodów, tracących jedno okrążenie. Jak tłumaczy FIA, komunikat o tym, iż samochód bezpieczeństwa zjedzie, został pokazany za sprawą “błędu w oprogramowaniu”.

Sytuacja ta przywołała na myśl wspomnienia z finału sezonu 2021 i ogromną kontrowersję wywołaną przez Michaela Masi – ówczesnego dyrektora wyścigowego F1. On pozwolił tylko wybranym autom na oddublowanie się, nie podążając za dotychczasowymi wytycznymi.

Po zamieszaniu z końcem neutralizacji na Silverstone i ponownym wprowadzeniu samochodu bezpieczeństwa, głos zabrał Toto Wolff. Warto powiedzieć, iż tym razem kierowca Mercedesa – George Russell – skorzystał na tej sytuacji i nie musiał bronić się przed Lewisem Hamiltonem na nowych oponach.

“Wolałby, gdyby to się stało w 2021 roku. Wtedy to było ważniejsze” – powiedział Wolff mediom po Grand Prix Wielkiej Brytanii.

“Dobrze, iż podążano za regulacjami. Czasem nie daje to najbardzien ekscytującego finału. Oczywiście z punktu widzenia spektaklu, wszyscy woleliby żeby Lewis na miękkich oponach walczył z nami. Ale to jest sport, a show musi być na drugim miejscu, a nie odwrotnie. Dobrze, iż FIA podjęła taką decyzję” – dodał Austriak.

Na podstawie: planetf1.com



Idź do oryginalnego materiału