Pogoń nie dała mu szansy, teraz błyszczy – niebawem może walczyć o reprezentację Polski. „Mogą żałować, iż nie dali mi szansy”

2 godzin temu

Kamil Jakubczyk nigdy nie zadebiutował w pierwszym zespole Pogoni Szczecin. Po odejściu z macierzystego klubu wywalczył awans do Ekstraklasy z Arką Gdynia, a w tej chwili regularnie występuje w Koronie Kielce. Pomocnik uważa, iż w Szczecinie mogą żałować swojej decyzji.

Jakubczyk przechodził przez kolejne szczeble akademii Pogoni. Występował w Centralnej Lidze Juniorów oraz trzecioligowych rezerwach, ale nie otrzymał możliwości zaprezentowania się w seniorskiej drużynie.

Latem 2024 roku definitywnie przeniósł się do Arki Gdynia. Zmiana klubu okazała się ważnym momentem jego kariery.

Pomocnik pomógł Arce wywalczyć awans do Ekstraklasy, a następnie zapracował na transfer do Korony Kielce. Pod wodzą Jacka Zielińskiego stał się podstawowym zawodnikiem zespołu.

„Mogą żałować, iż nie dali mi szansy”

Jakubczyk nie ukrywa, iż liczył na możliwość debiutu w pierwszej drużynie Pogoni. Jego zdaniem osoby odpowiedzialne za decyzje kadrowe mogą po czasie inaczej oceniać potencjał wychowanka.

„Mogą żałować, iż nie dali mi szansy” – powiedział 22-latek w rozmowie z portalem Stolicasportu.pl.

Zawodnik nie traktuje jednak udanych występów w Koronie jako okazji do rewanżu. Podkreślił, iż Pogoń przez cały czas pozostaje klubem bliskim jemu i jego rodzinie.

Jakubczyk nie wyklucza choćby powrotu do Szczecina w dalszej części kariery. Gdyby otrzymał taką możliwość, chciałby jeszcze zrobić coś ważnego dla macierzystego klubu.

W obecnym sezonie pomocnik wystąpił w jedenastu spotkaniach Korony i zanotował jedną asystę. Regularna gra w Ekstraklasie sprawia, iż jego nazwisko zaczyna pojawiać się także w dyskusjach dotyczących przyszłych kandydatów do reprezentacji Polski.

Idź do oryginalnego materiału