Pokaz mocy w biegu Bukowieckiej. Ponad pół sekundy przewagi triumfatorki

2 godzin temu
W swoim pierwszym starcie w tym sezonie Natalia Bukowiecka była bliska złamania bariery 50 sekund - to był jej najlepszy początek w całej karierze. A później pojawiły się znaki zapytania, związane z urazem naszej mistrzyni Europy i wycofaniem z Diamentowej Ligi w Rzymie. Dziś podopieczna trenera Marka Rożeja wróciła jednak - pobiegła w Oslo. I na ostatniej prostej awansowała o trzy pozycje, skończyła w najlepszej "trójce". Żadna z uczestniczek nie miała jednak szans z gwiazdą gospodarzy - Henriette Jaeger.
Idź do oryginalnego materiału