Maks Kaśnikowski i Alex de Minaur otworzą mecz Australia – Polska w Grupie Światowej I Pucharu Davisa. Rywalizacja na Pat Rafter Arena w Brisbane rozpocznie się w sobotę o godz. 5.00 czasu polskiego.
Kamil Majchrzak (WKT Mera Warszawa), Maks Kaśnikowski (Tenis Kozerki), Jan Zieliński (Tenis Kozerki), Karol Drzewiecki (WKS Grunwald Poznań) i Jan Sadzik (KT Błonia Kraków) do starcia z Australijczykami przygotowują się od tygodnia. Polacy na Pat Rafter Arena trenowali już w niedzielę. Ostatnie dni były intensywne, a chwile oddechu zapewnili naszym tenisistom gospodarze, organizując dla reprezentacji wycieczkę do Lone Pine Koala Sanctuary.
Niespodzianek przy wyborze składu nie było. Kapitan Mariusz Fyrstenberg nominował do gry pojedynczej Majchrzaka i Kaśnikowskiego, a do gry podwójnej – Karola Drzewieckiego oraz Jana Zielińskiego. Kapitan rywali Lleyton Hewitt postawił natomiast na de Minaura, Jamesa Duckwortha, Rinky’ego Hijikatę i Maxa Purcella. To oznacza, iż czekają nas mecze z najwyższej półki.
Kaśnikowski w sobotę zmierzy się z de Minaurem, a Majchrzak z Duckworthem. Niedzielną rywalizację otworzy gra podwójna Drzewiecki/Zieliński – Hijikata/Purcell. Następnie Majchrzak zagra z de Minaurem, a Kaśnikowski w ewentualnym piątym meczu z Duckworthem. Zwycięzca awansuje do przyszłorocznej fazy Qualifiers, robiąc duży krok w kierunku finałów Pucharu Davisa. Początek rywalizacji każdego dnia o godz. 13.00 czasu lokalnego, czyli o 5.00 czasu polskiego.
– Jestem podekscytowany tym meczem. Obie drużyny czeka duże wyzwanie. Cieszę się ze składu, który mamy, bo to bardzo zaangażowani zawodnicy i żaden z nich nigdy nie odmówił występu w Pucharze Davisa. Mamy wyjątkową grupę. Fajnie wspólnie spędzamy czas, także dzięki gospodarzom, którzy o nas naprawdę zadbali – podkreśla Fyrstenberg.
Kaśnikowski nie kryje, iż przed nim być może największe wyzwanie w tenisowej karierze. – Czeka mnie interesujące doświadczenie. Australijscy kibice słyną z intensywności i olbrzymiego wsparcia, jakie dają swoim zawodnikom. Postaram się wyciągnąć z tego wydarzenia jak najwięcej. Dam z siebie wszystko dla zespołu. De Minaur będzie najlepszym zawodnikiem, z jakim kiedykolwiek grałem. Przygotuję się najlepiej, jak potrafię – zapewnia zawodnik LOTTO PZT Team.
– Wierzymy w siebie, lubimy ze sobą grać – deklaruje Drzewiecki. – Atmosfera jest bardzo ważna, a dobre relacje wewnątrz drużyny oraz wsparcie z ławki mogą ponieść zespół, choćby jeżeli na papierze nie jest on faworytem. To nasz atut. Kiedy graliśmy w United Cup, w ćwierćfinale musieliśmy zmierzyć się nie tylko z przeciwnikami, ale także ze świetnie dopingującymi kibicami. Tego samego spodziewamy się teraz – mówi Zieliński.
Szansę na debiut w drużynie narodowej ma Sadzik. – Jestem podekscytowany tym, iż mogę być w Brisbane z tą drużyną i tymi zawodnikami. Wszystko chłonę, zbieram momenty. To niesamowite doświadczenie, choćby jeżeli nie będzie mi dane zagrać. Już same treningi z reprezentacją są olbrzymią wartością. Jestem dumny i szczęśliwy – mówi nasz tenisista.
Liderem zespołu jest Majchrzak, który w styczniowym turnieju w Brisbane dotarł do ćwierćfinału i przez trzy sety walczył z Daniłem Miedwiediewem. Kilka miesięcy później w finale Libéma Open pokonał de Minaura. Duckwortha również już kiedyś ograł, zwyciężając Australijczyka siedem lat temu w eliminacjach turnieju w Chengdu. – Dzielimy się tymi informacjami, bo chcemy być gotowi na każdego przeciwnika – podkreśla zawodnik LOTTO PZT Team.
Polacy do rywalizacji w Grupie Światowej I przystąpią po raz trzeci z rzędu. Drużyna prowadzona przez kapitana Mariusza Fyrstenberga dwa lata temu przegrała 1:3 z Koreańczykami w Zielonej Górze, a przed rokiem – 1:3 z Brytyjczykami w Gdyni. Teraz nasi tenisiści stają przed jeszcze większym wyzwaniem, bo zmierzą się na wyjeździe z 28-krotnymi triumfatorami Pucharu Davisa.
Australijczycy zagrają z Polakami, ponieważ w lutowej pierwszej rundzie Qualifiers Rinky Hijikata, James Duckworth, Jordan Thompson i Jason Kubler przegrali z Ekwadorem 1:3. Polska wcześniej z Australią zmierzyła się tylko raz – trzynaście lat temu na Torwarze. Reprezentacja z Łukaszem Kubotem, Michałem Przysiężnym, Marcinem Matkowskim i Mariuszem Fyrstenbergiem, prowadzona przez kapitana Radosława Szymanika, przegrała wtedy 1:4. Kapitanem Australii był wówczas Patrick Rafter.
Nasza reprezentacja kilka miesięcy temu w play-offach Grupy Światowej I pokonała Egipt 4:0. Na korcie zobaczyliśmy wówczas Kaśnikowskiego, Drzewieckiego, Zielińskiego, Karola Filara (BKT Advantage Bielsko-Biała) oraz Filipa Pieczonkę (Sopocki Klub Tenisowy). Teraz Polacy mogą zrobić kolejny krok w hierarchii Pucharu Davisa.
Mecz Polska – Australia pokaże Polsat Sport 1.
Sprawdź nasze social media!
Masz już konto w Superbet?
Wybierz odpowiedź i sprawdź, jak uzyskać dostęp do naszej grupy na czas US Open.
Masz już konto w Superbet? Nic straconego!
Poleć Superbet znajomemu, który nie posiada jeszcze konta. Niech założy konto z kodem promocyjnym TBD.
Po spełnieniu warunków napisz do nas, a otrzymasz darmowy dostęp do prywatnej grupy Patronite na turniej US Open!
Załóż konto w Superbet z kodem TBD
Załóż nowe konto w Superbet z kodem promocyjnym TBD i skorzystaj z aktualnej promocji Superbet na US Open 2026.
ZAŁÓŻ KONTO Z KODEM TBD →Po rejestracji napisz do nas, aby otrzymać prywatny dostęp do grupy Patronite na turniej US Open.














